Wyświetlono posty znalezione dla hasła: Rozbiory Polski mapy





Temat: Tajemnicze ograniczenia gazu do Polski
Tajemnicze ograniczenia gazu do Polski
A oto cała prawda o RUE i jej powiązaniach z Niemcami(czytaj: IV rozbiór Polski)
Należy i to jak najszybciej zainteresować się siecią przesyłową Odessa - Brody,
a w zasadzie Jużne-Brody i wreszcie zaangażować się w jej budowę ciągnąc nitkę
do Polski. Należy pamietać naszą historię, gdzie tak Niemcy jak i Rosja nie
mogła ścierpieć obecności Polski na mapie Europy. (Jak świat światem Niemiec i
Rosjanin nigdy nie był Polaka bratem)
Połowa kompanii RosUkrEnergo, która występuje jako dostawca rosyjskiego gazu na
Ukrainę, należy do Gazpromu a druga połowa do grupy „Zentragas”, za którą stoi
holding „Ukrinvest” i „Sangas”, obydwie zarejestrowane we Wiedniu. Źródłem tej
informacji jest „Frankfurtem Rundschau”.
"Raiffeisen Investment” jest nominalnym właścicielem akcji i reprezentuje
interesy tych holdingów. RosUkrEnergo został zarejestrowany 22 lipca 2004 roku
w szwajcarskim kantonie Zug. Kapitał założycielski w wysokości 100 000 franków
szwajcarskich złożono pod adresem Banhoffstrasse 7; Zug 6300.
Działalność kompanii to: handel surowcami w sektorze energetycznym a
szczególności gazem. Prawo podpisywania dokumentów posiada: samodzielnie Lars
Haussmann z Harrliberga (Szwajcaria) i wspólnie Kostjantyn Czujczenko z Olegiem
Palczykowem. Obaj oni pochodzą z Moskwy. Jak wiadomo umowę o dostawę
rosyjskiego gazu do Ukrainy podpisał szef „Gazpromu” Oleksij Miller,
szef „Naftogaz” Oleksij Iwczenka jak również Czyjczenko i Palczykow z
RosUkrEnergo.
Czujczenko, znany w Petersburgu jako agent KGB, usytuowany jest w
kierownictwie „Gazpromu” oraz, że przyjaźni się z zastępcą szefa „Gazprom”
Dmytrom Medwiediewem, - zaufanym Putina.
Palczykow kilka lat temu pracował w kompanii, poprzedniczce
RosUkrEnergo”, „Eural” a jego rodzina, jak mówi się w Petersburgu, była
współpracownikami „Gazpromu”. Czy z tego wynika, że „Gazprom” zawarł sam ze
sobą umowę?
W każdym przypadku, Larsa Haussmanna, syna właściciela zurychskiej kompanii
finansowej „Haussmann und Partner”, jaki posiada prawo podpisu, nie było.
Formalnie „Gazprom” wyszedł z gry. „RosUkrEnergo” dostarcza gaz a „Naftogaz”
nie ma prawa sprzedawać ten gaz poza granice państwa.
Jest to umowa między kompaniami a nie między państwami. Z prawnego punktu
widzenia rząd w Kijowie niczego nie może uczynić w sprawie wysokości cen gazu.






Temat: Kto będzie reprezentować Polskę na szczycie UE
Drogi bandyto!

Nie wiesz czasami kto jest winnen tego stanu?
Może słyszałeś, że liberum veto zostało wprowadzone
za królów Saskich. Niemców, którzy wcześniej przygotowali
grunt masoński pod rozbiór Polski.
Jeśli będziemy znów mieli takich królów Saskich jak dzisiejsze
Niemcy i teraz głupią egoistyczna i naiwną Francję historia się
powtórzy.
I już widać, że tak będzie.
Na końcu wojny w Jałcie sprzedano Polskę żydowskiej Rosji
(Stalin, Jewgashvili)
Polska, kraj który doświadczył największe szkody,straty i
największe zniszczenia nie dostał po dziś dzień żadnych
reparacji. Bandyci są bezkarni!
Ci bandyci z Niemiec organizują teraz nowy Reich na oczach
całego świata i nikt tego nie widzi, po raz trzeci z rzędu(Isza
Wojna Sw. IIga Wojna SW. a teraz będzie IIIcia).
Ty musisz być żydem, że takie bzdury wypisujesz, bo tylko w ich
głowach nic nie ma jak tylko Wielki Izrael i w ich sercach tylko
ukochanie pieniędzy. Zgubili Boga, zgubili Jezusa chrystusa
Gość portalu: Europejczyk napisał(a):

> Czy wam sie naprawde wydaje ze bedziecie
> mogli uprawiac w Europie liberum veto ??
>
> I ze beda do Polski przychodzic unijne
> fundusze zeby te dziurawe drogi naprawiac
> a wasi postkomunisci beda chcieli sabotowac
> unijne plany integracji biorac instrukcje
> w ambasadzie US ?
>
> Sprobujcie zrobic cos nie na reke nawet
> waszemu "przyjacielowi" Buszowi i zobaczycie
> czy 5 minut pozniej was bedzie dalej klepal
> przyjacielsko po ramieniu ?
>
> Wszystkie kraje ktore sa dzisiaj rzekomo
> wielkimi przyjacielami PRL posluguja sie
> tylko ta sytuacja zeby lepiej upiec swoje
> wlasne interesy !
>
> Nie sadzicie chyba ze Hiszpanie beda umierac
> za wasza Nicee ?
> Wiekszosc z nich nie wie nawet dokladnie gdzie
> Polska jest na mapie.
>
>
>






Temat: Historia G.Slaska
Gość portalu: mrW napisał(a):

> -1430 - Rabunek i uszkodzenie jasnogórskiego obrazu Madonny. Obraz zostaje
> zrekonstruowany za sprawą króla Władysława Jagiełły i powraca na swe
> miejsce.

Częstochowa uwikłana w historię Górnego Slaska. Brawo sir W. Gdzieście to
wyczytali? Może z mapy obecnego woj. ślaskiego?

> -1620-1648 - Na polecenie króla Zygmunta III Wazy wokół klasztoru na Jasnej
> Górze budowane są potężne fortyfikacje.

Jak wyzej. Chłopaki w Czestochowie pewnie sie juz wściekają.

> -1772 - Konfederacja barska. Cieszyn staje się siedzibą władzy zwierzchniej
> konfederacji.
Teschen to była Austryja. Siedziba była o 35 km położona bliżej na wschód
małopolska Biała w Polszcze.

>
> -1772-1795 - Rozbiory Polski, która stopniowo traci suwerenność, a jej
> terytorium zajmują Rosja, Prusy i Austria (w 1846 roku po zajęciu przez
> Austrię Wolnego Miasta Krakowa, w miejscu łączenia się Białej i Czarnej
> Przemszy, koło Mysłowic, stykają się granice państw zaborczych -tzw. Trójkąt
> Trzech Cesarzy).

Sorry, a po którym dokładnie rozbiorze Górny Śląsk podpadł pod germańskich
zaborców?

> -1794 - Korpus Tadeusza Kościuszki toczy powstańczy bój z wojskami rosyjsko-
> pruskimi pod Szczekocinami.

Zapomniałeś dodać, że właśnie po tej bitwie Prusacy ostatecznie zajeli cały
Górny Sląsk.

>
> -1851 - Powstaje Bielska Fabryka Maszyn Włókienniczych.

Nie, to było ciut później, po 1945 r. W roku 1851 niejaki Josephy, niemiecki
kolonista, zaborca i drobnomieszczański burżuazyjny wyzyskiwacz polskiego
ploretariatu.

> -1878 - Na przystanku kolei fabrycznej w Królewskiej Hucie (Chorzów)
> zainstalowana zostaje lampa łukowa - pierwsze na ziemiach polskich źródło
> światła elektrycznego.
Wynalazek polskich inzynierów. Akcent był inny, ale mysl czysto polska.
>
> -1893 - W Bielsku zostaje uruchomiona jedna z pierwszych elektrowni na
> ziemiach polskich.

Od wieków będących częscią Królestwa Polskiego, skąd rekrutowali się osadnicy i
pierwsi budowniczy Bielska.




Temat: Posłowie Samoobrony chcą przenieść stolicę
Posłowie Samoobrony chcą przenieść stolicę
"Życie Warszawy": Kilku posłów Samoobrony chętnie przeniosłoby stolicę Polski
do Gniezna, Krakowa albo do innego miasta.Gazeta dowiedziała się
nieoficjalnie, że posłom Samoobrony nie podoba się to, że stolicą Polski jest
Warszawa.
"Gdybym ja miał podejmować decyzję, to postawiłbym na Gniezno, ze względu na
rolę, jaką odegrało w historii Polski. Jest już jakiś zaczyn. Obraduje tam
mały parlament, bo przecież odbywają się zjazdy prezydentów i zapisały się
już one nie tylko na mapie Polski, ale i Europy" - mówi Jan Łączny.
"Życie Warszawy" pisze, że przenieść stolicę chciałby też inny poseł
Samoobrony, Marian Curyło.
"Pochodzę z Małopolski i dużym sentymentem darzę Kraków. Gwoli prawdy król
Zygmunt przeniósł do Warszawy swoją rezydencję, nie stolicę. Jako lokalny
patriota wolałbym stolicę Polski w Krakowie" - zaznacza.
"Być może to fatum, które ciąży nad Polską, te ciągłe rozbiory, te ciągłe
walki o niepodległość wynikają z tego, że Kraków nie jest stolicą Polski. W
Krakowie są piękne dziewczyny. Kraków ma też smoka. Które miasto ma smoka?" -
argumentuje poseł Marian Curyło.
"Myślę, że stolica powinna być w innym miejscu, bo jednak Warszawa to jest
bardzo duże skupisko ludzi. Lepsze byłoby miejsce gdzie jest mniej ludzi,
jakieś mniejsze miasto" - tłumaczyła "Życiu Warszawy" Danuta Hojarska.
Bardziej konkretni są jej partyjni koledzy.
O powrocie stolicy do Krakowa nie chce słyszeć poseł SLD z tego miasta.
Stolicy nie chcą tez oddać warszawscy politycy.
"Ochota na zmianę miasta stołecznego to przejaw stałego kompleksu prowincji
wobec Warszawy. Jeśli już posłowie Samoobrony wymyślają inne lokalizacje dla
stolicy, nie powinni zapominać o Klewkach" - radzi Bronisław Komorowski,
poseł PO.
Polityków Samoobrony Warszawa nie rozpieszcza. Według badań dla "Życia
Warszawy" przeprowadzonych przez firmę ARC Rynek i Opinia, partię Leppera
popiera tylko 7 proc. warszawiaków.




Temat: Putin jak Stalin
Konstrukcja swiata,silniejszy zawsze zwycieza slabszego,ba zamienia jego w
popiol.Niemcy majac na zachodzie silnego sasiada,Francje,za kanalem La Manche
Anglie,pozniej Zjednoczone Krolestwo musieli isc na wschod toczac wojny z
wieloma narodami.W tamtym okresie ludzi germanizowali,polak mogl stac sie
niemcem i dobrze na tym wychodzili.
Rosja kiedy juz podbila tereny Syberii,realizowala koncepcje dostepu do Morza
Baltyckiego i Czarnego.Wojny z Persami,Turkami,Szwedami i Polakami,wlasnie
toczyly sie o bycie Wielkim Imperium i to osiagnela.
Glownie dzieki Rosji jest tyle niezaleznych panstw,Rosja Carska wspierala rozne
narody,byly sprzymierzone.Tak sie zlozylo ze Polska Obojga Narodow znalazla sie
pod panowaniem Rosji,z racji slowianszczyzny jak i spadku po upadku polskiego
krola ktory musial uznac triumf Caratu.Rozbiory Polski byly poprzedzone roznymi
buntami,oszolomy tamtych czasow szumnie nazywali je powstaniami i jedynym
efektem byly zeslania wglab Rosji i konfiskaty majatkow.
Polska byla zbyt slabym panstwem a slaby zawsze upada,wiec nic dziwnego ze kraj
musial byc pod zaborami.
Obecnie politycy leczac swe kompleksy,slabosci staraja sie drzec mordy na caly
swiat,nie rozwijajac wlasnej gospodarki,wiec nie bede zaskoczony jesli powtorka
sprzed 300 lat niedlugo powtorzy sie.
Bedziemy wdzieczni jesli ponownie te tereny zostana przywrocone Rosji.Patriotom
nalezy umozliwic wyjazd,beda mogli w Niemczech, Francji,UK kosic trawniki przed
tamtejszymi rezydencjami pod warunkiem ze posiadaja takowe umiejetnosci.
Nikt nie zabranial Polsce stac sie imperium,kraj znikal z mapy na wlasne
zyczenie,rozkradany podobnie jak w naszych czasach za przyzwoleniem wlasnych
obywateli.



Temat: Prawda o Tusku - do przemyślenia
Zdaniem osób blisko związanych z Platformą, z planu jasno wynika, że w Polsce
powinno funkcjonować od ośmiu do dwunastu dużych regionów. Projekt zakłada
również likwidację części powiatów oraz bezpośrednie wybory marszałków i
starostów. Po wyborach PO zamierza wprowadzać go w życie.

Na cenzurowanym znalazły się te regiony, których siedem lat temu nie było na
pierwotnej AWS-owskiej mapie Polski. Ich funkcjonowanie wywalczone zostało w
protestach społecznych. Zapowiedzi majstrowania przy mapie z niepokojem
obserwują mieszkańcy Opolskiego, Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego oraz
Świętokrzyskiego.

Likwidacja tych czterech województw i w efekcie utworzenie dwunastu regionów na
administracyjnej mapie kraju to plan minimum. Kujawsko-Pomorskie znalazłoby się
w Pomorskiem, a Świętokrzyskie pożeniono by z Małopolskiem. Opolskie i Lubuskie
natomiast czeka najprawdopodobniej rozbiór – w przypadku pierwszego na
Dolnośląskie i Śląskie, drugiego na Wielkopolskie i Dolnośląskie.

O wiele większe zmiany pociąga za sobą koncepcja wprowadzenia ośmiu regionów.
Jej skutkiem byłby w zasadzie całkowity demontaż obecnego podziału
administracyjnego. Osiem dużych regionów utworzonych zostałoby wokół Warszawy,
Krakowa, Poznania, Wrocławia, Katowic, Szczecina, Gdańska i najprawdopodobniej
Lublina.

W koncepcji dziewięciu regionów pod uwagę bierze się wydzielenie z Mazowsza
odrębnego województwa warszawskiego.

Zdaniem dobrze poinformowanych, za nowym podziałem administracyjnym opowiadają
się ludzie z otoczenia Jana Rokity. Pomysł ma też błogosławieństwo Donalda
Tuska. Najaktywniej zaś nowe rozwiązania forsują wspierające Platformę
środowiska biznesowe.

Dziś PO robi wszystko, by jej administracyjne plany nie stały się głównym
tematem przedwyborczych dyskusji. Tusk zdaje sobie sprawę, że spekulacje, które
województwo zostanie, a dla którego zabraknie miejsca, dodatkowych głosów w
wyborach Platformie nie dostarczą.

Przeciwnie. Mimo upływu siedmiu lat dobrze pamiętamy, jakie zamieszanie
spowodowała sztandarowa reforma rządu premiera Buzka.




Temat: Szef Bundestagu: Polacy mają traumę
Szef Bundestagu: Polacy mają traumę
PAP2006-09-26, ostatnia aktualizacja 2006-09-26 10:22
Ciągłe zadrażnienia w stosunkach między Polakami a Niemcami wynikają
z "głęboko zakorzenionej w polskiej duszy traumy", związanej z udziałem Prus
w rozbiorach Polski - uważa przewodniczący niemieckiego Bundestagu Norbert
Lammert
"Kraj Polaków był wielokrotnie dzielony przez Rosjan i Niemców, a w każdym
razie przez Prusy i na całe dziesięciolecia całkowicie zniknął z mapy
świata" - powiedział Lammert w wywiadzie opublikowanym we wtorek na łamach
dziennika "Die Welt".

Ten fakt stanowi - zdaniem polityka CDU - decydującą różnicę w porównaniu ze
stosunkami niemiecko-francuskimi. "Niemcy i Francuzi także rywalizowali ze
sobą przez wiele stuleci i dochodziło między nimi do krwawych konfliktów,
jednak nigdy nie miało miejsca kwestionowanie państwowej czy też
terytorialnej tożsamości" - wyjaśnił Lammert.

Pytany o skutki sukcesu wyborczego skrajnie prawicowej Narodowo-
Demokratycznej Partii Niemiec (NPD) dla polsko-niemieckich stosunków, Lammert
odpowiedział: "(...) Przy całym zrozumieniu dla szczególnej polskiej
wrażliwości, zalecam jednak zdecydowanie, by respektować wyniki wyborów i nie
wyciągać z nich przesadnych wniosków - ani w Niemczech, ani w Polsce".

W wyborach 17 września do lokalnego parlamentu Meklemburgii - Pomorza
Zaodrzańskiego NPD zdobyła 7,3 procent głosów i będzie miała sześciu posłów.
Przedstawiciele tej neofaszystowskiej partii domagają się
przywrócenia "historycznych granic" Niemiec i nie uznają ostatecznego
charakteru granicy polsko-niemieckiej.

Lammert wypowiedział się przeciwko próbom zdelegalizowania NPD. "Już podczas
pierwszej nieudanej próby nie popierałem tych działań. Przyczyny sukcesu
skrajnych partii nie znikają w chwili ich zakazania. Wiemy także, że w
przypadku delegalizacji tworzone są w ich miejsce nowe partie" - wyjaśnił
polityk CDU.

Niemiecki rząd oraz parlament złożyły w 2000 roku wniosek o delegalizację
NPD. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił w 2003 roku dalszego
rozpatrywania wniosku ze względu na obecność we władzach NPD agentów
niemieckich służb specjalnych. Część sędziów uznała ich zeznania, które były
podstawą oskarżenia o wrogi stosunek do konstytucji, za niewiarygodne. Po
sukcesie NPD w Meklemburgii niektórzy politycy, głównie z SPD, rozważają
możliwość ponownego wystąpienia do trybunału z wnioskiem o delegalizację
neofaszystów.




Temat: Zamach w Groznym - kilkudziesięciu zabitych
Gość portalu: Krysia napisał(a):

> Dlaczego wciąż słyszymy wrzaski o eksterminacji narodu czeczeńskiego?
> Pragnę zauważyć, że obok tego narodu mieszkają cicho i spokojnie narody:
> kabardinski, bałkarski, karaczajeski, czerkiesi, dagiestańczycy, inguszy,
> osecini i jakoś obchodzą sie bez odbierania życia sobie i innym. Mają (tak
> samo, jak miała Czeczenia) swoje rządy, sa muzulmanami i jakoś nie dążą
> do "wolności" za kazda cenę. Pragną stabilności. O co sie biją w Czeczenii?!
> Jaki cel może usprawiedliwiać nieposzanowanie dla cudzego i własnego życia,
> życia i szczęścia najbliższych? Cóż to za człowiek Maschadow, że dla niego
> gotowi pozabijać tysiące ludzkich istot? Co takiego ma zagwarantować jego
rząd?
> !

Witam Cie Krysiu,
Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi jestem lekko zalamany jak Ty mam nadzieje
rozsadna osoba inteligenta, w ten sposob mozesz publicznie tak sie wypowiadac.
Oczywsicie masz do tego prawo jest to czat publiczny kazdy moze powiedziec to
co mysli jednak zalamuja mnie wypowiedzi suche nie majace zadnego podloza
logicznego. To jest najgorsze brak znajomosci tematu ale publiczne wypowiadanie
sie jak najbardziej typowe dla nas Polakow podejscie.
Droga Krysiu Czeczeni sa narodem kaukaskim o kilkusetletniej historii
zamieszkuja te tereny i traktuja Iczkerie jako swoja ojczyzne.
Swoja wolnosc utracili w tym samym momencie co Polska niepodleglosc rozgrabiona
na trzy kawalki. Przypomne Tobie ze w rozbiorze brala rowniez udzial Rosja -
jesli nie pamietasz. Walka narodu czeczenskiego trwa ponad dwiescie lat. Tyle
samo ile Polski nie bylo na mapie Europy i nadal trwa.
Nie rozumi9em dlaczego tak wstrzasnela Toba wiadomosc o zamachu. Czy temu sa
winni Czeczenii ??. Szkoda Krysiu ze nie wypowiadalas sie na czacie gazety
kiedy Amnesty International I Organizacja Lekarzy bez Granic razem z MCK
OPUBLIKOWALY WSTRzASAJACY RAPORT DOT. LUDNOSCI CYWILNEJ W Czeczenii o
powstalych tam obozach filtracyjnych i brutalnej pacyfiakcji miast i aulow.
Ostatnio mowi sie o celowej zagladzie Czeczenow. Zeznania swiadkow uchodzcow
sa wstrzasajace.
Zadajesz pytanie kim jest Maschadow ?
Jest legalnie wybranym prezydentem narodu czeczenskiego w wolnych
demokratycznych wyborach co Rosji sie nie podobalo i nie podoba.
Trzeba odroznic terrorzym od dazen niepodleglosciowych i ruchow
separatystycznych siegnij po fachowa literature.
Jezli masz zamiar jeszcze raz komentowac podobny artykul pls zastanow sie.
Jezeli chcesz pogadac jestem otwarty. Pitero




Temat: po studiach - za granice
pak76 napisał:

> Mam nadzieje, ze krotko. Im szybciej cos upada, tym szybciej mozna zaczac
> odbudowe i moze niektorzy ludzie sie obudza.
>
To znaczy ze jak padnie, to Ty pierwszy bedziesz jechac odbudowywac ojczysta
ekonomie, czy zostawisz to dla rodziny ktora tam pozostala? Niech sie sami z
tym uporaja.......... Nie, zapomnialo mi sie - rodzine tez pewnie do Anglii
sciagniesz, reszta nowych emigrantow tez tak zrobi- i w Polsce nikt nie
zostanie oprocz emerytow. Nie potrzeba bedzie rozbiorow, Polska samoistnie
zniknie z mapy Europy.

> Czy mozesz wyjasnic, co checesz przekazac mowiac o tym panstwie placacym za
> studia i wyjezdzajacych ludziach z wyzszym wyksztalceniem?

nic nie chce przekazac jest to po prostu obserwacja stanu na dzien dzisiejszy
(popatrz na posty w tym forum), ja sie zastanawiam jak to dalej bedzie, ciekawi
mnie czy inni tez nad tym mysla.

2. Czy masz cos przeciwko tym, ktorzy tak zrobili? Ja tak zrobilem i nie mam
> sobie nic do zarzucenia. Jezeli chcesz cos mi (i innym) powiedziec, to smialo.

Nie mam nic przeciwko - kazdy robi tak jak mu sie wydaje odpowiednie w jego
przypadku. Ale jako ze jestesce inteligencja i ludzmi z wyzszym wyksztalceniem
(no chyba ze jedno nie idzie w parze z drugim - a wtedy to jest problem),
trudno sie dziwic ze sie od was ktos spodziewa jakiegos punktu widzenia jak wy
sobie wyobrazacie Polske za powiedzmy 20 lat po tym masowym exodus.

a drugi element do rozwazenia to: Byla podobna sytuacja w Anglii w latach
siedemdziesiatych, nazwano to wtedy 'brain drain' kiedy kadra tzw 'reaserch and
development' wyniosla sie z Anglii i do tej pory status quo sie nie odrodzilo.
Z tym ze to bylo na o wiele mniejsza skale niz sie toteraz dzieje z Polakami -
powod do zastanowienia chyba jest.

Zycze szczesliwej emigracji.




Temat: W Nowym Roku
i jeeeszcze jeeeden i jeeeszcze raaaz!?
Nie bulterierko, nie dziekuje. Alkohol szkodzi mnie na watrobe i wlosy po
gorzale wypadaja.

Moja rodzina jest wlasnie na cmentarzu, rano zamowili msze. Wpisalem sie po jej
zakonczeniu.
Czytam zamieszczony tekst. Popatrz ile bledow popelniono, odnosze wrazenie ze
wiecej juz nie mozna. Wszystko na opak, a chciano dobrze. Jak to mozliwe?
Znicz juz sie pali. Snila misie ostatniej nocy, zwinieta w klebek plakala.
Chcialem wyjsc z pokoju zlapala mnie za reke i cos krzyknela. Nie slyszalem,
pamietam tylko jej oczy. Jestem sam, na cmentarzu sa moi bliscy a ja czytam
forum. Sa za daleko. Czytam wpisy o tym jak Warszawa zostala wcielona do
Niemiec, choc nie bylo 4 rozbioru Polski i o tym jak od dzis nalezy do BRD.
Czytam cos jeszcze o niegodziwosciach alkoholika i rozczarowaniu dobrych ludzi.
Jesli umiejetnie skrocisz tekst dostrzezesz wiele moich i nie moich twarzy.
Hmmm...Wciaz zapraszasz do picia? Nie, dziekuje.
Zastanawiam sie jak dlugo postepuje rozklad ciala po smierci. Czy sa na Niej
jeszcze resztki tkanki, czy tylko pozostal kosciotrup? Jak wchodza robaki do
srodka skoro trumna masywna, debowa, szczelnie zamknieta? Musza robaki toczace
nasze ciala wychodzic chyba z brzucha? No bo skad wzielyby sie w srodku trumny?
Patrze na Jej zdjecie, przenosze Warszawe na mape Niemiec, widze wikinga
zamotanego w zarzucona siec, probuje sie wymotac. On tez chce zyc. Zamykam
oczy. Nic nie widze. Lepiej nie widziec. Nie pamietam jakie lubila kwiaty.
Dlaczego nie pamietam?!!!!!!!!

Dopelnilem dialogu i samobiczowania sie. Tak bulterierko. Zycie toczy sie
wylacznie wokol naszych tylkow- czego nieustannie dajemy przyklady.

Oddalam sie. Wyjde dzis wczesniej. Wleje sobie wina, wlacze Requirem Mozarta
lub Mahlera. Moze tym razem Wagner?

Nie, dziekuje. Nie pije.

M.S.




Temat: W Sejmie trwa debata na expose Marcinkiewicza
klex1 napisał:

> Niestety, nie wyjasniles w zasadzie zadnej z watpliwosci.

Nie bardzo rozumiem. Pytales o przyklady sprzecznych ze soba wypowiedzi i je
dostales, choc pewnie jest ich za malo.
to, ze politycy w
> kampaniach wyborczych opowiadaja bajki (slynne zdanie p. Millera o sld i
> gruszkach bylo tylko wierzchem bardzo wysokiej gory), ktore po wyborach sa
> korygowane, jest w czyms zupelnie oczywistym w krajach demokratycznych.

Nie chodzi o bajki wyborcze, chodzi o ich analize w kontekscie rzeczywistosci i
przyszlych celow politycznych partii.
dziwie
> sie, ze jako, hmm, politolog (szczegolnie politolog nie bedacy uczuciowo
> zaangazowany po zadnej ze stron :)))
Prawda. Nie po drodze mi z bylym AWSem. I od razu, zeby zablokowac twoje
sugestie - z sld tez mi nie po drodze:)))

tego nie zauwazasz. celem partii
> politycznych w systemach demokratycznych jest skuteczne dzialanie prowadzace
do
>
> jak najwiekszego udzialu w sprawowaniu wladzy.

Zgadza sie. Pytanie jak, a przede wszystkim po co chca sprawowac wladze.

politycy PiS-u, ale tez PO i
> kazdej (KAZDEJ!!) innej partii nie sa tu zadnym wyjatkiem.
> To, ze JK jest politykiem sprytnym, powinno Ciebie tylko cieszyc.

Nie uwazam, ze jest sprytny. Uwazam ze jest wyjatkowo inteligentny i przede
wszystkim jest wybitnym strategiem politycznym.

ktoz chcialby
>
> miec fajtlape na czele zwycieskiej partii ???
> Jako politolog powinienes rowniez miec wieksza wiare w spoleczenstwo i jego
> weryfikujace sily.

Ha, ha. Masz racje, wierze. Zwlaszcza z tego powodu, ze Polacy sa w
przeciwienstwie do innych narodow niezwykle nieprzewidywalni (co
niejednokrotnie potwierdzila historia) - nas jest bardzo trudno zniewolic.

Glowa do gory. Jesli Kaczynscy nawala, to sam bede ich
> krytykowal. ale nie bede tego robil a priori, tym bardziej, gdy widze, jak na
> glowie staje zjednoczona skamielina zainteresowana przede wszystkim brakiem
> zmian.

Brakiem zmian sa zainteresowani przede wszystkim ludzie, ktorzy boja sie sami
wziac swoj los w swoje rece. Spojrz na mape Polski pod katem wyborow. Ciagle
funkcjonuja granice rozbiorow.

Nie odpowiedziales na pytanie, czy znasz projekt konstytucji Panow Kaczynskich?
Mam mniemac, ze nie?




Temat: gdzie te wielkie procenty?
fiat_lux napisał:
> z ta roznica ze polska byla tu i tam od 500 lat, a wolna niezalezna litwa i
> bialorus maja po 10? 20? nie moge powiedziec ze opisany przez ciebie proces
> "tworzenia" polakow na litwie jest zgody z prawa ogolnie i historycznie

Dla Ciebie o narodowości widocznie decyduje przynależność państwowa. Na Litwie
(Wileńszczyźnie) i Białorusi zachodniej Polska była tylko ok. 20 lat w XX w.
Wcześniej nie było tam Polski nigdy, natomiast aż do rozbiorów było tam i dalej
na wschód i północ Wielkie Księstwo Litewskie, tworzące wraz z Koroną Polską -
Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Tak więc w WKL mieszkali Litwini (jako
obywatele, bo etnicznie to Rusini i Litwini) a nie Polacy. ("Litwo, ojczyzno
moja!") Po rozbiorach byli oni Rojanami, a teraz są Białorusinami i Litwinami.

Ja określam narodowość wg. przynależności etnicznej, do czego przydatna jest
znajomość gwary danej ludności oraz historii ziemi przez nią zamieszkanej wraz
z procesami osadniczymi tam zachodzącymi. Wszystko to zostało już dawno zbadane
i opisane, wystarczy mieć do tych materiałów dostęp i chcieć się z nimi
zapoznać.
www.harazd.net/~nadbuhom/ArxivNBiN/pod/pod_osadnictwo_jw.htm
www.harazd.net/~nadbuhom/ArxivNBiN/pod/pod_osadwschbialost_jw.htm
www.harazd.net/%7Enadbuhom/mapy-historia/mapy_1.htm
www.harazd.net/%7Enadbuhom/mapy-historia/mapy_2.htm



Temat: Skandal dyplomatyczny: Niemcy aresztowali polsk...
jestem zakompleksiony, nie znam gramatyki...... polecam przeczytanie wyjasnienia
slowa sofizmat np. na wikipedii.
zalosne to jest i wiecej na ten temat szkoda gadac.

Odnosnie zydow w Polsce i tego czy przed pierwsza wojna Polska nie istniala.....
Ciekawych rzeczy mozna sie od ciebie dowiedziec. Polska jako kraj powstala
dopiero po I wojnie???? nie osmieszaj sie czlowieku! Ale temat jest ciekawy bo w
muzeum zydowskim w Berlinie mozna zobaczyc fotki z akcji promocyjnej, ktora
miala miejsce przed druga wojna. Byla tam mapa z granicami z czasow rozbioru
(rok 1800 ktorys, z tego co pamietam) i slogan pod ta mapa byl cos w stylu
"mieszkamy tu od dawna". Ta sama mapa jest obok odtworzona i sluzy jako aktualne
przeslanie. Ciekawe jest skonfrontowanie tego z materialem jaki zostanie
pokazany w planowanym polskim muzeum zydowskim. Cos na ten temat mozna znalesc w
internecie. Zydzi sa na stale zwiazani z Polska od czasu jej powstania i ich
kultura kwitla na tych ziemiach juz znacznie wczesniej przed rozbiorami.
O sens przekazywania tak ocenzurowanej historii, jak ma to miejsce w Berlinie
spytalem sie kiedys jednej z pan zajmujacych sie polskim muzeum. Odpowiedziala
mi ze muzeum zydowskie w Berlinie jest wlasnoscia miasta Berlin i oni nie
odpowiadaja za to co ma tam miejsce............. wszystko jasne.
No i co do tego nieszczesnego jedwabne ktorego niemcy ze wzgledu na wlasne
przewinienia w temacie nie powinni nawet ze wzgledu na zwykla przyzwoitosc
wypominac bo nijak sie to ma do ogromu ich zbrodni. Wiec, to jak niemcy w
wielkich miastach biegali za zydami i ich linczowali to nie jest dla nikogo
tajemnica, a ciezko porownywac swiatlych mieszczan z wystraszonymi wiesniakami,
ktorzy w celu przypodobania sie niemcom, w obawie o wlasna skore dokonali tej
potwornosci. Twierdzenie ze gdyby Polska wczesniej odzyskala niepodleglosc, to
wczesniej byloby jedwabne jest zwyklym kretynizmem odpornym na takie fakty jak
to ze jak niemcow nie bylo to jakos nikt w tym jedwabnym nie palil zydami w
komiku. I jesli to ma byc argument na polski antysemityzm to co powiedziec o tym
jak wiesniacy po powstaniu styczniowym piegali po lasach za powstancami i
dziekowali bogu jak ktoregos zabili i ograbili tym samym. Kazdy wie ze chodzilo
o kase i o wlasne zycie. nikt tego nie ubiera tak perfidnie jak niemcy przed
wojna jako swego rodzaju akt altruizmu wobec nadludzkosci.

No i w odpowiedzi na twoje ps2 powiem tylko ze swoje wstawki niemieckie zostaw
dla niemcow dla ktorych i tak bedziesz zawsze zalosnym polaczkiem z ruskim
akcentem. A to czy jestem taki dobry to juz na wstepie pisalem ze w Polsce nie
mialbym szans bo jestem za cienki ale jak na niemieckie warunki to jestem
zajebisty w tym co robie.



Temat: Prezydent: "Mówiono o zagrożeniu demokracji, a ...
Prezydent: "Mówiono o zagrożeniu demokracji, a ...
Targowica chciała utrzymać się stołków za wszelką cenę, nawet jeśli
Polska miałaby być krajem rządzonym przez obcych i tylko widnieć na
mapie Europy jak obcy protektorat. Sprzedali Polskę za łapówki od
carycy. A gdy już nie byli potrzebni Katarzyna II rozwiązała
konfederację targowicką, a Potocki umarł tak jak zasłużył sobie na
to zdrajca, który przyodział rosyjski mundur. Sami targowiczanie się
zdziwili że Polski już nie było. Wielu jest takich co dzisiaj
chciałoby ten scenariusz powtórzyć. Nie mogą znowu wygrać. Wielu
jest takich co twierdzi że to konstytucja przyczyniła się do upadku
Polski podczas gdy do upadku w istocie przyczynił się brak reform
przez cały XVIII wiek, prywata i korupcja, brak armii, obcy królowie
i służalcza postawa wobec obcych rządów. Polacy jak zwykle nadal
sprzedają Polskę i chcą podpisać kolejny akt kapitulacji zwany tym
razem Traktatem Lizbońskim. Konstytucja jest piękną kartą w historii
Polski, pierwsza w Europie druga na świecie. Wbrew temu co mówi pan
profesor na onecie, że przyczyniła się do upadku Polski, t
przyczyniła się głównie do utrwalenia tożsamości narodowej w okresie
rozbiorów. Pokazała że Polska była jest i będzie na zawsze dopóki są
patrioci, ale pokazała też że są sprzedawczyki jak ci co ją obalili.
I RP nie miała żadnych szans jako kraj pognębiony w wojnach
domowych, wielonarodowościowy, widniejący na mapie Europy ale nie
odgrywający już w XVIII wieku żadnej roli politycznej i nie samo
stanowiący polityki, na przetrwanie bez czy z konstytucją. Jeśli
nie Katarzyna II to sprawę załatwiłby car Aleksander I. Jestem dumny
z konstytucji i jej twórców. Chwała im i cześć na wieki, dzięki
takim jak oni Polska była jest i będzie na zawsze, nawet jeśli nie
będzie jej na mapie. Wyjdziemy jeszcze silniejsi niż zawsze. Wiwat 3
maj! Polska na zawsze!



Temat: Postawy Polaków po rozbiorach
> Szukanie oparcia we Francji to naturalne następstwo rozbiorów, wszak Francja
> agresorem nie była

co więcej generał francuskiej armii w Italii, Napoleon Bonaparte, utworzył
Legiony Polskie bijące się w barwach Republiki Cisalpińskiej, ale pod własnymi
sztandarami, z własnymi oficerami i pieśnią bojową (Wybicki)
- w czasach gdy nawet określenia "polski/a/ie" były prześladowane przez zaborców

> było liczyć przede wszystkim na siebie ( najdobitniej pokazał to rok 1812 i
> słynna deklaracja wojny "polskiej", uważam że Napoleon miał obsesję pokonania
> Aleksandra, a ten przymoitnik to listek figowy).

to źle uważasz - Napoleon wojnę z Prusami 1806-7 proklamował "wojną polską"
(powstanie w Wielkopolsce -> reaktywacja państwowości polskiej)
- w konsekwencji wojnę 1809 proklamował "drugą wojną polską" (Armia Księstwa
Warszawskiego pod wodzą Pepiego pokonała Austriaków i zajęła Kraków i Lwów ->
przyłączenie "Galicji Północno-Zachodniej")
- wojna 1812 jako "trzecia wojna polska" miała doprowadzić do przyłączenia ziem
Wielkiego Księstwa Litewskiego i reaktywacji Rzeczpospolitej

> Napoleon gdyby chciał wskrzeszyć Polskę mógł to zrobić dużo wcześniej, po
> Jenie i Aurstedt mógł wymazać Prusy z mapy Europy, kosztem np. Polski.

"wymazać Prusy (...) kosztem Polski" - mmiałeś na myśli raczej:
"na rzecz Polski"
na wymazanie Prus nie zgodziłaby się Rosja (w końcu to z nią Napoleon zawarł
pokój w Tylży, uzyskując zgodę Imperium na udział w blokadzie kontynentalnej),
zresztą i tak Prusy były upokorzone i pod butem: francuskie garnizony w
Głogowie, Wrocławiu i Kostrzyniu (oraz chyba Magdeburgu?), Wolne Miasto Gdańsk,
Księstwo Warszawskie, Okręg Białostocki, ziemie na zachód od Łeby, narzucony
sojusz z Wielką Francją i udział w blokadzie kontynentalnej - choć fakt, że
Napoleon mógł wymóc na Aleksandrze np. zgodę na cesję Śląska na rzecz Saksonii

> inna sprawa że nie na wiele się to przydało

jak to ujął Polskę i jej dzieje Norman Davies: "Boże igrzysko" :)



Temat: Prusy: Już tylko pamięć...
zaślepionemu gernafilowi: pseudopatriocie
patriota napisał:

> Gość portalu: ERYK napisał(a):
>
> > zgadzam sie z toba ale pamietac nalezy ze zawsze prusy byly przeciwnikiem
> > Polski i sporym zagrozeniem (poza paroma wyjatkami),
> > Faktem jest ze Prusy byly fenomenem europy zwlaszcza za panowania
> > Fryderyka Wielkiego
>
> Zgadza sie ale z drugiej strony takie to tez byly czasy, ze kazdy lal kogo
> tylko mogl na tym kontynencie. Czy mielismy przyjaciol, zwlaszcza wsrod
> sasiadow? Z Austria przez pewien czas laczyla nas wspolnota interesow.
> Malo kto chyba chce tez wiedziec, ze z naszymi zachodnimi sasiadami
> Brandenburgia i Saksonia Polska praktycznie nie prowadzila wojen od czasow
> wczesnego sredniowiecza. To wlasnie ta granica - biorac pod uwage suche
> kryterium czasowe - byla nasza najspokojniejsza granica.

+++Ignorant: Co ma piernik do wiatraka? Wątek jest chyba o Prusach a nie o
Saxonii( też potem okupowanej przez pruską dzicz)
Ale trzeba było napisać coś poprawnie politycznego i proueowskiego, więc klepie
klawiaturę pseudopatriota swoje ble, ble, ble...

Z róznymi państwami mieliśmy rozmaite sojusze, ale z prusakami nie mieliśmy
nigdy i prusacy jako nasi lennicy ciągle nas zdradzali...
Błędem Zygmunta Starego była zgoda na sekularyzację zakonu i utworzenie państw
a świeckiego...
Myślę, że polityka jaką zastosowano wobec Templariuszy była bardziej zbawienna
dla Polski i dla świata: prusy należało wcieli do Korony jako Województwo
Pruskie, zaś Wielkiego Mistrza pojmać i uroczyście spalić...

Wtedy oszczędzilibyśmy sobie rozbiorów, a światu paru wojen w tym aż dwóch
światowych...
Drugi fatalny bład to zgoda na przejęcie tronu pruskiego przez Brandenburską
linię Hohenzolernów...
Należało wysłać wojsko i wcielić Prusy jako Województwo....

I pewnie by tak
> zostalo, gdyby nie 6-letnia katastrofa II wojny swiatowej i jej skutki po
dzien
>
> dzisiejszy - rowniez w naszej swiadomosci.
>
> Tragedia Polski polegala na tym, ze rozpadla sie akurat w tym momencie, gdy
> idea narodu w ogole jako taka sie rodzila. W momencie gdy kapnelismy ze
> jestesmy narodem juz nas nie bylo na mapach...

+++Ignorant: Prusy przez polską łatwowierność i gnuśność, były o kilkaset lat
za długo na mapie...




Temat: Przejmowanie obcych tradycji
pierwszalitera napisała:

> Na początku się roześmiałam, a potem wystraszyłam. Jeżeli młodzi ludzie ciągle
> jeszcze myślą o Polsce w kategoriach Mesjasza, to jest gorzej niż myślałam. Ja
> urodziłam się w Polsce ponad 40 lat temu i nie przypominam sobie osobiście wiel
> kich traum narodowych, które skłaniałyby mnie do zadumy. Nawet epizod socjalis
> tycznego realizmu który miał swoje bardzo ciemne strony, skończył się dla Polsk
> i pozytywnie, sukcesem i wygraną, więc mamy raczej powód do radości i dumy. A t
> o mocne naznaczenie przez historię, to mit jakiego niemało. Czy ktoś w ogóle w
> ie, skąd się to wzięło? Czasem by mnie interesowało, czy faktycznie z natury ma
> my skłonność do grupowego masochizmu, czy wymyśliły to jakieś manipulatywne moc
> e, by niecnie wykorzystać masy do swoich celów? ;-)

Oj myślą, myślą. Mnie też wychowano w pewnej mierze właśnie w duchu zbiorowego
masochizmu, mesjanizmu i cierpiętnictwa (moim zdaniem te 3 rzeczy się łączą). Po
pierwsze wojna - pamięć Powstania Warszawskiego jest BARDZO silna, w szkole, w
harcerstwie (w którym byłam długo), w sumie wszędzie (oprócz domu rodzinnego,
hehe), cała Warszawa jest często traktowana jako zlana krwią - przynajmniej w
moim odczuciu. Kiedy studiowałam w okolicach Umschlagplatzu, codziennie w
zasadzie widywałam izraelskie wycieczki zwiedzające miejsca kaźni. To też nie
wpływa pozytywnie na wizerunek współczesnej Polski (nie to, ze są wycieczki, ale
to, że tylko przez taki pryzmat się ją postrzega). Kolejna rzecz - zabory,
rozbiory i tak w kółko. Też są one czymś, co do dziś istnieje w świadomości
narodowej i w sumie w pewnym stopniu się je odczuwa - popatrzcie na mapy
rozkładu głosów w wyborach, czy na mapę kolei. No i mesjanizm - Polska mesjaszem
narodów, obrywa za wszystkich i dla wszystkich ma być przykładem. Romantyczni
poeci i ich utwory wprost w sumie zachęcają do cierpienia dla zbawienia innych
(błagam, nie każcie mi podawać cytatów, szkołę skończyłam zbyt dawno). Na koniec
socjalizm - jego wpływ też jest widoczny i nie wpływa pozytywnie na naszą
kondycję. Skończył się, fakt, ale jego oddziaływanie nadal jest odczuwalne. No i
pozytywne zakończenie socjalizmu też nas skłania do myślenia o sobie jako o
narodzie wyjątkowym.
No i jeszcze dominujące wyznanie - też wpływa w znacznej mierze na takie, a nie
inne postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości.
Wielu Polaków tak myśli i pewnie jeszcze trochę czasu minie, zanim się
przestawią. Albo i nie...




Temat: Francusko-niemiecki podręcznik fałszuje historię?
Historia Polski w świadomości Zachodu nie istnieje
Pisałem już kiedyś na tych Forach, że będąc jeszcze w latach 90.
kilka miesięcy w Londynie, chodziłem po księgarniach przeglądając
dostępne tam książki historyczne (Historia Europy, Historia Świata,
Historia II Wojny Światowej, itd). I co się okazało? Historia Polski
praktycznie tam nie istnieje. Jeśli już, to były wzmianki o
rozbiorach z końca XVIII w., póżniej informacja o powstaniu nowej
mapy Europy po I Wojnie, na której pojawiło sie szereg nowych
państw, m.in. Polska, następnie krótka wzmianka o wybuchu II Wojny z
dwu - trzy zdaniową informacją o błyskawicznej kampanii wrześniowej.
Tak naprawdę, to dla autorów tych książek prawdziwe działania
wojenne w II Wojnie Św. rozpoczęły sie w maju 1940. O udziale
polskich lotników w Bitwie o Anglię pisze się tyle co o udziale
lotników czeskich, nowozenlandzkich, australijskich, kanadyjskich,
itd., a więc epizodycznie. Natomiast o dziwo mnóstwo miejsca
poświęcano historii Rosji, w tym także historii XVI i XVII wiecznej,
pomimo, że w tamtym okresie Rosja miała znacznie mniejsze znaczenie
w Europie niz Rzeczypospolita. O tej ostatniej (jak powyżej) prawie
nie było żadnych informacji. Po prostu w takich podręcznikach
eksponuje się historię tych krajów, które w ostatnim okresie miały i
mają rolę znaczącą. Natomiast historia krajów, które dzisiaj nie
mają większego znaczenia, choćby były kiedyś mocarstwem, jest
marginalizowana. I możemy krzyczeć, tupać, złościć się, ale
uczniowie we Francji i w Niemczech i tak będą traktować wszystko co
znajduje się między Niemcami a Rosją, jako tereny półdzikie, mało
ważne cywilizacyjnie. Jest to dla nas krzywdzące, ale od tego jest
UE, żeby takie problemy stopniowo rozwiązywać.



Temat: O wehrmachcie i Ślązakach
Slezan napisał:

"Nie było republiki o takiej nazwie. Określenia Rosja sowiecka używa się w
odniesieniu do państwa sowieckiego przed 1922 r."
Widzę, iż to dla Ciebie ważne. A co powiesz o Rosyjskiej Federacyjnej Republice
Sowieckiej?

"Decyzja Hitlera były niewątpliwie źródłem obowiązującego prawa, które w dodatku
bezwzględnie egzekwowano. A jaki to "system" prawa międzynarodowego obowiązywał
w 1939 roku?'
A słyszałej o konwecji haskiej i genewskiej?

"A to ciekawe. Myślę, że to bardzo oryginalna teza. Co na to "system prawa
międzynarodowego"? I polski sejm."
W XVIII wieku nie bylo jeszcze "systemu prawa międzynarodowego". Jednak
niewatpliwie rozbiory były aktem niemoralnym i doszło do nich w wyniku siłowego
dyktatu po klęskach: konfederacji barskiej(I rozbiór), wojny obronnej
konstytucji (II rozbiór) i powstania kościuszkowskiego (III rozbiór).

"Pisałem o całym okresie istnienia LWP."
Ten argument powala siłą swojego rażenia!!!

"A co Ty możesz na ten temat wiedzieć? Zauważyłem, że im kto bardziej
niedojrzały, tym łatwiej wypowiada się o cudzych intencjach, motywacjach i tym
chętniej operuje epitetami jak zdrajca, zaprzaniec, renegat."
Ciekawa uwaga o naturze ludzkiej!
Pragnę jednak zauważyć, że określenie "zdrajca", "zdrada główna" mają określlone
i bynajmniej nie abstrakcyjne konotacje prawne i moralne.
Oczywiście poruszam się (piszę to z dumą) w sferze klasycznej kultury europejskiej.

Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisuPoleć
stronę znajomym | Zgłoś problem lub błąd




Temat: Wałęsa: wyjadę z kraju, mam dość pomówień
Samodestrukcja
Chcemy, żeby nas inne narody szanowały i doceniały nasz wkład w
historię Europy i Świata. Tymczasem w świadomości przeciętnego
obywatela kuli ziemskiej mającego jakie takie wykształcenie Polska
kojarzy sie głównie z: JPII, Walesa i ewnentualnie jeszcze wodką
wyborową. I tak jest, czy chcemy tego czy nie. To nam się tylko
wydaje, że jesteśmy ważnym krajem, a takie wizje utrwalane były
przez dziesięciolecia w programach szkolnych, w których przerabiało
sie lektury przedstawiające Polskę jako Chrystusa Narodów.
Tymczasem, czy na szacunek zasługuje naród, który przez własną
głupotę zdegradował się z pozycji europejskiego mocarstwa do jednej
z prowincji trzech państw ościennych. Polska jako taka w świadomości
społeczeństw (juz nie tylko Świata, ale i Europy) po prostu nie
istniała). Pamiętam, jak na początku lat 90. przebywałem dłuższy
czas w Londynie. Chodziłem wtedy po księgarniach i przeglądałem
książki historyczne. I co zauważyłem, prawie zawsze w tych książkach
wzmianki na temat historii Polski sprowadzały się jedynie do jej
rozbiorów, a później do dwu-trzy zdaniowej wzmianki o klęsce
wrześniowej. Opis prawdziwych działań wojennych w Europie zaczynał
się dopiero od maja 1940 r. Udział Polaków w tych działaniach,
zwłaszcza w bitwie powietrznej o Anglię był zmarginalizowany i
potraktowany na równi z posiłkowym udziałem lotników innych nacji. I
tak jest nauczana młodzież nie tylko w Wlk. Brytanii, ale
podejrzewam, że na całym świecie. I nie łudźmy się, że obecnie nasze
znaczenie w polityce międzynarodowej jest również szczególnie
eksponowywane. Kilka dni temu oglądałem wiadomości w telewizji
Euronews na temat przemówienia Obamy odnośnie nowej strategii w
Afganistanie. Przy okazji pokazano mapę Afganistanu, a na niej flagi
państw uczestniczących w tamtejszych operacjach. Polskiej flagi tam
nie było (przy każdej podano liczbę żołnierzy, ale dotyczyło to
tylko kontyngentów powyżej 2000 ludzi). Dlatego miejmy świadomość,
że budowanie naszego dobrego wizerunku w oczach świata wymaga czasu,
mądrości i pokazania, że sami siebie szanujemy, nie przenosimy
wewnętrznych kłótni na forum międzynarodowe, działamy na rzecz
wzmocnienia Unii Europejskiej a nie jej rozbicia. Musimy walczyć z
opinią o Polsce jako kraju toksycznym. Ale nie protestami i
wrzaskiem ale budowa kultury politycznej i obywatelskiej takiej jaką
reprezentuja kraje starej Europy. Nie niszczmy symboli narodowych,
które świat z nami kojarzy, bo zostanie nam tylko sznur.



Temat: Róg Szerokiej i Gdańskiej
Bydgoszcz - to ani Kujawy, ani Wielkopolska, a tym bardziej Pomorze - do
ktorego NIGDY przed rozbiorami nie nalezala. Powiat bydgoski (bez gminy Dabrowa
Chelminska - lezacej na Ziemi Chelminskiej oraz gminy Nowa Wies Wlk. - lezacej
na Kujawach) historycznie jest czescia Krajny nalezacej do przedrozbiorowego
woj. inowroclawskiego. Podobnie, powiat nakielski jest czescia Krajny i Paluk,
ktora nalezala do przedrozbiorowego woj. kaliskiego. Reszta Krajny (od Noteci
na polnoc) - dzis powiat walecki i pilski na zachod od Gwdy, nalezala do
przedrozbiorowego woj. poznanskiego. Bydgoszcz lezy na terenie Krajny - terenie
przejsciowym miedzy Pomorzem i Wielkopolska. Wielkopolska wlasciwa - to
przedrozbiorowe woj. poznanskie i kaliskie (oczywiscie bez Krajny!). Do
Wielkopolski (w szerszym znaczeniu ) zaliczano tez przedrozbiorowe woj.
inowroclawskie, brzesko-kujawskie, leczyckie i sieradzkie. Podzial ten,
opierajacy sie na historycznej mapie plemion: Polan (przedrozbiorowe woj.
poznanskie i kaliskie) i plemion goplanskich (przedrozbiorowe woj.
inwroclawskie z Ziemia Dobrzynska, brzesko-kujawskie, leczyckie i sieradzkie)
zaczal sie krystalizowac w dobie rozbicia dzielnicowego i przetrwal przez setki
lat az do rozbiorow. Torun zawsze lezal na terenie Pomorza. Ziemie Chelminska
opanowali przejsciowo ksiazeta mazowieccy. Jednak historycy od poczatku naszch
dziejow zaliczaja Ziemie Chelminska do Pomorza. Wyliczaja szesc plemion na
Pomorzu w okresie od VI do VIIIw. (cytuje): chelminskie, gdanskie, lebskie,
ujskie, kolobrzeskie i szczecinsko-stargardzkie ("Dzieje Polski" pod red.
J.Topolskiego, s.85). Przed rozbiorami, przez setki lat Torun i Bydgoszcz
nalezaly do oddzielnych krain Polski. Torun byl czescia Prus Krolewskich
(Pomorze Wschodnie). Bydgoszcz lezala gdzies na pograniczu w Krajnie - terenie
przejsciowym, nalezacym w bardzo szeroko pojetym znaczeniu do Wielkopolski.
Gdyby podzielic Polske prawidlowo, (wedlug racji historycznych) - to Bydgoszcz
powinna zanlesc sie w jakims woj. krajensko-paluckim, a Torun powinien nalezec
do Pomorza Wschodniego (niekoniecznie do Gdanska - ale to juz inna sprawa).
Wszystkie eksperymenty polegajace na tworzeniu t.zw. "Wielkiego Pomorza" (1
kwiecien 1938r.), czy tez woj. bydgoskiego (1945 - najpierw pomorskie, a potem
bydgoskie), kladace do jednego worka Ziemie Cheminska, czesc Pomorza (pow.
swiecki i tucholski), Kujawy, czesc Paluk i Ziemie Dobrzynska, predzej czy
pozniej skazanie sa na niepowodzenie. Woj. kujawsko-pomorskie jest tworem
sztucznym , ktory predzej czy pozniej rozpadnie sie.



Temat: Rosja broni roli ZSRR podczas II wojny światowej
joee2 napisał:

> ..sąsiadami na wiele lat przed drugą wojną światową okupowali nasz kraj i
> wymazali go z mapy świata to bardzo prawdopodobne,
Dlatego cieszy mnie jak potraktowano w Rosji Radzieckiej carskie ścierwa w 1917
i potem.

> że bylibyśmy w 1939r. na tyle
> bogatym i silnym krajem, iż losy II wojny światowej mogłyby wyglądać o wiele
> inaczej o ile wogóle by do takiej wojny doszło. Ale po co się cofać tak daleko
Jaaasne, szczególnie po tym co pokazaliśmy w XVIII wieku. ;-)
To już był wogóle precedens w skali swiatowej niemożności rządzenia własnym
krajem i szlacheckiej anarchii. Polacy sami sobie zawdzięczają rozbiory, które
były tylko naturalną konsekwencją tego co działo się w Polsce w XVIII wieku.

> Gdyby ruscy nie napadli na nas wspólnie z hitlerem w 1939r.
Gdyby debile na czele Wojska Polskiego w 1939 nie popełnili tylu błedów co było
przyczyną rozbicia niemal całej polskiej armii, a polski rząd nie spie..ł do
Rumunii, to nie byłoby 17.IX, bo było to tylko zajęcie terenów praktycznie już
podbitych przez Hitlera.

> tylko od początku
> walczyli przeciw nazistom to być może losy wojny również byłyby inne.
Ależ oni chcieli walczyć, ale jak mieli to niby zrobić gdy Polacy nie chcieli
ich wpóścić na swoje terytoriu?

> Gdyby
> chociaż nam nie przeszkadzali walczyćz niemcami to już by było coś.
Jakie przeszkadzali? Stalin wyczekał na moment gdy Polska już przegrała, 17.IX
Wojsko Polskie było już praktycznie pokonane i ZSRR w niczym nie przeszkadzało.

> A to że Niemcy nas nie zniszczyli do końca,możemy zawdzięczać prędzej Adolfowi
> Hitlerowi który się przeliczył napadając na Ruskich niż Józefowi Stalinowi
> do ostatniego zamordowanego Polaka.
buuuuuuuuuuuuuuuuaaaaahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!1 ;-D
O taaaaak!! A może cesarzowi Hirohito który przeliczył się atakując na Pearl
Harbor??
buuuuuaaaahahahahahahahahaha!!!! Nie mogę!!!! ;0D
Hitler napadł na Polskę, a potem celowo napadł na ZSRR by Stalin Polskę
wyzwolił??? ;-)
Nie obejrzałem dziś Tygodnika Moralnego Niepokuju. :-(
Ale ty mi to po stokroć zrekompensowałeś, dzięki! :-D
buuuaaaahahahahahaahahahahahaha!!!! :-D




Temat: Nie mamy czego świętować ?
Nie mamy czego świętować ?



Konstytucja 3 maja zgubiła Rzeczpospolitą

Rozmawiamy z prof. Andrzejem Chwalbą, historykiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego

Nie mamy czego świętować. Gdyby Konstytucja 3 maja nie została uchwalona, nie byłoby rozbiorów, a anachronizmy ustrojowe i tak zlikwidowałby Napoleon. W XIX w. weszlibyśmy jako jedno z największych państw kontynentu. Nie musielibyśmy wykrwawiać się w powstaniach.

Świętujemy dziś rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. A może nie ma czego świętować? Rzeczpospolitej nie zgubiła przecież anarchia, ale gorączka reformatorska, która zaowocowała uchwaleniem Konstytucji.

Można sobie wyobrazić, że 3 maja 1791 r. nie uchwalono Konstytucji. Wówczas nie byłoby wojny w jej obronie i drugiego rozbioru. Nie wybuchłoby powstanie kościuszkowskie, które doprowadziło do trzeciego rozbioru i wymazania Rzeczpospolitej z mapy Europy. Te wydarzenia stanowią niepodzielną całość. Konstytucja była kamieniem, który spowodował lawinę. Była prowokacją, na którą Rosja odpowiedziała tak, jak odpowiedzieć musiała, chroniąc swoje imperialne interesy.

Rosja musiała tak zareagować? Istniał projekt oddania polskiego tronu najmłodszemu wnukowi Katarzyny II, Konstantemu Pawłowiczowi. Polityczny związek odrodzonej wewnętrznie Rzeczpospolitej z Rosją był niemożliwy?

Stanisław August Poniatowski starzał się, nie miał prawowitego męskiego potomka. Przed uchwaleniem Konstytucji chciano, by na tronie w Warszawie zasiadł ktoś z dynastii Romanowych. Rosja powiedziała "niet". Dopiero wtedy postanowiono, że tron polski przypadnie saskim Wettynom, co zostało zapisane w Konstytucji..

-całość tutaj:

wiadomosci.onet.pl/1555223,1292,1,konstytucja_3_maja_zgubila_rzeczpospolita,kioskart.html




Temat: Postawy Polaków po rozbiorach
To jakieś kurizoum polskie, my zawsze oglądamy się na kogoś ( dzisiaj również
jedni chcą budować potęgę w oparciu o UE inni o USA itd). Proszę zauważyć, że
już za Zygmunta Starego, a szczególnie Zygmunta Augusta możnowładcy oglądali sie
na dwory: a to wiedeński, a to moskiewski czy też Francję. Nie inaczej było po
zaborach. Nasze tradycyjne przywiązanie do Francji jest doprawdy zdumiewające,
zważywszy że ona albo nas ignorowała, albo też pomoc jej była mocno ograniczona.
Szukanie oparcia we Francji to naturalne następstwo rozbiorów, wszak Francja
agresorem nie była. Wielkość Napoleona była znakomitą okazją do odzyskania
suwerenności, jednak jak pokazała historia a szzcególnie wojna 1809 r. trzeba
było liczyć przede wszystkim na siebie ( najdobitniej pokazał to rok 1812 i
słynna deklaracja wojny "polskiej", uważam że Napoleon miał obsesję pokonania
Aleksandra, a ten przymoitnik to listek figowy). Napoleon gdyby chciał
wskrzeszyć Polskę mógł to zrobić dużo wcześniej, po Jenie i Aurstedt mógł
wymazać Prusy z mapy Europy, kosztem np. Polski. Oddanie Napoleonowi było w
polskim wojsku tak ogromne że przysłoniły naszym przywódcom prawdziwy obraz jego
intencji. Mimo wszystko bicie się u boku Francji miało w mojej opinii jedyny
sens. Ci co szukali oparcia w Rosji też mieli swoje racje. Rosja była mimo
wszystko najsilniejszym państwem zaborczym, a oddanie się w jej protektorat
miało ratować resztki polskości ziem. Polityka ta była ( w mojej opinii) skazana
na niepowodzenie, tymi metodami kroczył przecież sam król Staś. Efekt, wiadomo.
Zajaczek czy też Dąbrowski postawili na Napoleona i przegrali, Czartoryski
przydał się po upadku cesarza francuzów, myślę że trudno jednoznacznie jednych
potępić, a drugich pochwalić. Każdy miał swoją wizję i próbował ją realizować we
własny sposób, inna sprawa że nie na wiele się to przydało.



Temat: Zoguymbie do kieleckigo!!!!!
Tym, co scala Zagłębie Dąbrowskie z Górnym Śląskiem, są przede wszystkim więzi
gospodarcze i bardzo bliskie ludzkie sąsiedztwo, którego nawet rozbiory i
podziały graniczne (oderwanie Śląska od Polski) - nie zdołały zatrzeć.
Gwary jakich używali przed kilkuset laty mieszkańcy wiosek po obu brzegach
Brynicy, niewiele różniły się między sobą. Trochę inaczej może było w
nielicznych miastach, gdzie najczęściej osiedlali się koloniści i urzędnicy
niemieccy. Proces intensywnej germanizacji Śląska przypadł dopiero na wiek XIX,
kiedy pruskie państwo dążyło do radykalnego wytrzebienia polskości na Śląsku i
nadania mu niemieckiego charakteru. Skutki tego widoczne są do dzisiaj. I
pokutują te skutki - jak łatwo zauważyć, czytając "posty" głównych animatorów
tegoż wątku - także do dzisiaj.
Zastanawienie budzić musi tytuł tego wątku, nadany mu przez czołowego
antypolonistę "Arnolda7": ZAGŁĘBIE DO KIELECKIEGO!!!!! (?)
O co tutaj naprawdę może chodzić? Dlaczego manifestowana jest taka wrogość do
najbliższych przecież sąsiadów, zza byłej granicznej rzeczki Brynicy? (Tak
ważnej dla "Arnolda7" - jak dla pewnego cesarza Rubikon!)?
Odpowiedż jest bardzo prosta. To właśnie Zagłębie jest ze względów
ludnościowych i bliskoterenowych tą częścią Polski, która zespala Górny Śląsk z
macierzą (tego słowa RAŚ-iści wprost nie cierpią; jak zauważyłem, na
słowo "macierz", są wręcz alergicznie uczuleni - co również wiele wyjaśnia).
Dlatego ciągle rysują jakieś mapy podziału kraju, kreślą pisakami absurdalne
republiki, regiony, "nowe" województwa itp. bzdety. Robią to bez żenady i
bezczelnie, korzystając z liberalnej wolności wyrażania swoich poglądów. Powoli
przeradza się to już u nich w obsesję. Wątpię, żeby im to przeszło.
Może na coś czekają???



Temat: Poloniści: matura była zbyt łatwa
Po co komu widza z literatury?

No to w takim razie, jak się kogoś zapyta np. co to była emancypacja kobiet,
asymilacja żydów, jakie były nastroje społeczne w czasach rozbiorów, dlaczego A.
Mickiewicz uznawany jest za wieszcza, kto powiedział "Kończ waść! Wstydu!
Oszczędź!" i ta cała wiedza związana właśnie z literaturą. To wszystko ubogaca
myślenie człowieka. Nie na darmo się mówi, że czytanie książek rozwija, poszerza
horyzonty, wpływa na nasz styl wypowiadania się, walczy z BŁĘDAMI
ORTOGRAFICZNYMI. [osobiście mam dysortografię, kiedy zacząłem czytać książki,
liczba błędów sukcesywnie zaczęła spadać, kiedyś potrafiłem w jednym wyrazie
zrobić stos błędów, dzisiaj moje wypracowania mają 2/3 błędy. I uwierzcie mi nie
wystarczy sama znajomość zasad gramatycznych].

Kolejną sprawą jest to, że nie przeczę odnośnie roli matematyki w życiu. Tak
naprawdę jednak ubolewam nad topornością programu do liceum na poziomie
podstawowym i małą ilością godzin. Panowie wypowiadacie się, a nie macie pojęcia
jak się obecnie matematyki uczy i przez to się ośmieszacie. W gimnazjum miałem
świetną matematyczkę, robiliśmy mnóstwo zadań i tak dalej. I dobrze, do tej pory
umiem wszystko z gimnazjum, natomiast w liceum (jestem w bardzo dobrym liceum)
mimo iż nasza profesorka chciałby z nami przećwiczyć wiele rzeczy dużo dłużej,
to musimy pędzić z materiałem. W rezultacie jak czegoś nie rozumiesz (masz
prawo, jesteś tylko człowiekiem) i nie ma kto Ci pomóc to zrozumieć (zdarzają
się rzeczy proste, jak i trudne) to robią się braki.

I na marginesie dodam tylko. Wybieram się na filologię, chce być tłumaczem, ale
jak czytam te wszystkie wasze wypociny, że polski niepotrzebny, a matematyka
potrzebna, to tylko mogę ubolewać nad poziomem polskiej "yntelygenci". Człowiek
inteligentny umie poradzić sobie z równaniem kwadratowym, wielomianem prostym,
funkcją sinusoidalną, polem trójkąta, korpuskularno-falową teorią światła,
dysocjacją jonową kwasów, zadaniami genetycznymi mendla, posługiwaniem się mapą,
czy... znajomością podstawowych 20 paru lektur na poziomie obecnego liceum
ogólnokształcącego!

Od Quo Vadis, przez Potop, Lalkę, Kordiana, Dziady, Ludzi Bezdomnych, Nad
Niemnem po... Zbrodnię i Karę, Makbeta czy Edypa.

pozdrawiam
uczeń profilu język angielski - geografia - wiedza o społeczeństwie



Temat: Kto się kogo boi?
zoro333 napisał:
> Słowo prezydenta:
„Ponieważ swego czasu, dzięki naszym, narodowym wadom, m.in.
kłótliwości, posługiwaniu się plotką i bezinteresowną zawiścią, „nie
dorośliśmy do Europy”, międzynarodowe towarzystwo postanowiło, iż
państwo polskie musi zniknąć z mapy”.
„Po 123 latach, także międzynarodowe towarzystwo postanowiło, iż
Polska powinna być– w imię dobrej współpracy w Europie– samodzielnym
państwem.”

> Dali nam wolność w imię „dobrej współpracy w Europie” hii, hii. Nie
> wiem czy pamięta pan, że w 1918 nikt nam wolności nie dał? Sami ją
> wywalczyliśmy. Nie wiem czy mówią panu cokolwiek takie słowa jak:
> Legiony Piłsudzkiego, Błękitna Armia Hallera, Bitwa pod
> Kostiuchnówką, Powstanie Wielkopolskie, trzy powstania Śląskie czy
> wreszcie wojna Polsko –Rosyjska. Może zapamięta pan a może trochę
> poczyta. Nie daj Boże aby pańskie interpretacje historii czytała
> młodzież.

Racja Zoro.

Czasami można się śmiać z tego SŁOWA i zajadów dostać, ale to jest
żenujące. Rozbiory wynikały z faktu, że "nie dorośliśmy do Europy"?
Toż to jakaś aberracja myślowa. A może ją przerośliśmy w tamtym
okresie?
A w temacie walki o niepodległość, co to za bleblanie o tym, że
jakieś towarzystwo postanowiło w imię dobrej współpracy. To brzmi
jak relacja ze spotkania tzw. "koalicji" rządzącej Rudą Śląską.
Gdzieś w knajpie, w imię dobrej współpracy, towarzystwo se wymyśliło
to i owo, w przerwie między kęsem placka kartoflanego a puszczeniem
bączka. Ludzie walczyli o niepodległość i oddawali życie, drogi
Panie. A Pan myśli, że jedyną formacją godną najwyższego
uhonorowania jest...Gwardia Ludowa (!!!).



Temat: Warmia katolicka
Zielona jest ta Warmia. Zalesiona, wzgórzysta, Spójrzmy na mapę historyczną.
Niemcy ze zgrozą powiadają, ze Warmia miała kształt siekiery, wiszącej nad
Prusami Wschodnimi. Ale przecież nie my to jej kształty nadaliśmy, tylko układ
Krzyżaków z własnym biskupem, któremu, zwyczajem średniowiecznym, oddano
trzecią część ziem do profitowania, wydzielonych w taką oto figurę.
A że biskupi nie bardzo chcieli za Krzyżaków się zastawiać, że na potrzebę
grunwaldzką cała Warmia wystawiła zaledwo 100 ludzi, ze od Grunwaldu aż po
rozbiory wypowiedziała się i trwała za Polską - więc została krajem katolickim.
Wszędzie tu Boże Męki nadają krajobrazowi ciepło.
Człowiek napatrzył się po Mazurach Denkmalów, bo zapomniczone są Prusy
Wschodnie w każdej najmniejszej wiosce, a to poległym w wojnie francusko-
pruskiej, a to poległym w wielkiej wojnie, a to ku upamiętnieniu plebiscytu.
Wszystkie te Denkmale zioną patriotycznymi frazesami. Warmia ma je także. Ale
tym milej na takiej ulicy Olsztynkowej w Olsztynie odczytujemy naps: "Od
powietrza, głodu, ognia i wody - wybaw nas Panie", albo w Gietkowie ten sam
napis, albo taka figurka, jak w Worytach, którą jadąc do Gietrzwaldu ,
sfotografowali.
Ta to katolicka Warmia, Warmia rozśpiewana u przydrożnych figur, rozmodlona w
nabożeństwach majowych, ściągnęła na siebie panasmetkową uwagę i kościół stał
sie obiektem germanizacji. Księża otrzymali polecenie kazać po niemiecku.
I właśnie w Gietrzwaldzie znalazł sie ksiądz Niemiec Weichsel najrdzenniejszy
sercu polskiej Warmii. I koło tego kapłana, choć Niemca, choć obojętnego naszym
narodowym sprawcom, ale rozumiejącego, ze do serc ludu trafić trzeba jego
jezykiem - skupiało sie coraz większe przywiązanie.

Tak teraz znajdziemy się w Gietrzwałdzie.



Temat: Ślązacy przed Trybunałem w Strasburgu
Gość portalu: kowalski napisał(a):

NATOMIAST
> NIEMICKIE NAZWY MIEJSCOWOSCI PRZYWODZA NA MYSL WYLACZNIE ZLE WSPOMNIENIA I
NIE
> ROZUMIEM CZEMU TO NAGLE MIALBY SIE ZNALEZC NA SLASKU

Hej Kowalski, pozdrowiynia ze Koenigshutte i Kattowitz:

republika.pl/erwin10/rajza2.html
Fajno zajtta, pra?

> JA NIE MAM DRUGIEGO PASZPORTU...!

Masz na mysli paszport niemiecki? To przysluguje obywatelom niemieckim, ktorzy
nieszczesliwym zbiegiem wydarzen znalezli sie pod polska administracja i ich
potomkom.
Wiec jakim prawem mialbys go miec? Natomiast prawdopodobnie mozesz sie ubiegac
o paszport ukrainski lub bialoruski.

> CO NIBY TY JESTS UOSOBIENIEM TOLERNACJII????????????????? PRZESTAN KOBIETO
> ZALOSNA JESTES!!! WLASNIE MI UDOWODNILAS ZE KOMPLETNIE WYBIORCZO TRAKTUJESZ
> SPRAWY ZWIAZANE ZE SLASKIEM! SOSNOWIEC JEST FE BO NIE NALEZAL PRZED II WOJNA
> SWIATOWA DO NIEMIEC??????????????? EH MIMO ZE TEN PODZIAL JEST I BYL SZTUCZNY
> TAKA WYZWOLONA MIESZKANKA SLASKA JAK TY NADAL GO TUTAJ WSICKASZ!!!!

Koles, ty chyba jestes z Sosnowca i nie znasz historii swojego miasta.
Sosnowiec rowniez przed I WS nie byl w Niemczech, przed powstaniem styczniowym,
przed rozbiorami i przed wojna trzydziestoletnia rowniez.

Oczywiscie nie mogl byc i nie jest na Slasku.

Jak to pieknie opisal Boleslaw Prus:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=6197409
Mapa dla niedouczonego Kowalskiego:

republika.pl/silesia1/oig.html



Temat: J. Urban proponuje podział albo rozbiór Polski
J. Urban proponuje podział albo rozbiór Polski
"Barwna mapa województw ogłoszona po wyborach prezydenckich ukazuje, że
Kaczyński wygrał na zwartym terytorium wschodnim i południowo-wschodnim, Tusk
zaś w województwach zachodnich i północnych. Południowy wschód głosuje też w
wyborach parlamentarnych na kaczystów, nacjonalistów, populistów. W sytuacji
gdy nie udał się popis rządzenia POPiS-u, a żadna partia nie otrzymuje w
całej Polsce większości głosów, dla Polski jako skłóconej rodziny właściwy
byłby rozwód. Podział na dwa państwa. Czechosłowacja kiedyś tak się
podzieliła i oba państwa są zadowolone.

Podział ów niemal ściśle przebiega wedle dawnych granic pomiędzy mocarstwami,
w czasach gdy państwa polskiego nie było. Na ziemiach dawniej niemieckich
wygrał Tusk, a rosyjskich i austriackich – Kaczyński. To nasuwa zaś także
inne rozwiązanie. Można polskie państwo skasować i odpowiednio poprzyłączać
jego ziemie. Trzeba by tylko przez Słowację poprowadzić
korytarz pomiędzy Galicją i Austrią. Rozbiór taki byłby bardzo korzystny dla
przyszłości zjednoczonej Europy, w której regiony nabiorą większego
znaczenia, a państwa narodowe mniejszego.

Przyłączenie do obwodu kaliningradzkiego Mazowsza, Łódzkiego, Podlasia,
Lubelskiego służyłoby zbliżeniu Unii Europejskiej z Rosją upokorzoną tym, że
w obecnej dobie przestała zyskiwać ziemie, tylko je traciła. Przesunięcie
Rosji ku zachodowi wzmocniłoby w niej okcydentalizm, czyli tendencje
prozachodnie.

Oczywiście powstaną wątpliwości, czy panowie Lech Kaczyński i Donald Tusk są
na tyle ważnymi osobami, żeby tylko z powodu regionalnych różnic w sympatiach
dla nich likwidować zaraz Polskę. Byłoby to wszakże zgodne z tradycjami
Europy, a też nie kłóciłoby się z interesami ludności. Tuskolandia zyskałaby
sprawną niemiecką administrację i obfite dotacje w euro. Kaczoland – dostęp
do paliw i surowców rosyjskich oraz szerokie rynki zbytu.

Za podziałem lub rozbiorem Polski przemawiają inne jeszcze względy ważniejsze
niż procenty głosów oddanych w różnych częściach kraju na kandydatów w II
turze wyborów. Ukazały się liczne analizy (także w „NIE”) dowodzące, że
ludność ziem protuskowych i prokaczyńskich ostro różnicuje mentalność,
postawa życiowa, zaradność, umiejętność organizowania życia zbiorowego itd.
Wschodnia Polska jest tradycjonalna, nacjonalistyczna, religijna,
konserwatywna, bierna, populistyczna i roszczeniowa. Zachodnio-północna część
zaludniona jest przez obywateli samozaradnych, progresywnych, lepiej
wykształconych i dynamicznych. Tendencją jest narastanie tego podziału.
Egzystencja tak różnych społeczności w jednym państwie stawać się będzie
coraz bardziej sztuczna i przymusowa. Po co się razem męczyć? Nawet
pojedynczym ludziom przyjemniej żyje się osobno."
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=6487&zaznacz=

Ja nie mam nic przeciwko takim koncepcjom Urbana, ale wg. mnie w przypadku
rozbioru Polski Podlasie powinno zostać przyłączone do Białorusi.



Temat: "Zręczność" Putina w rozgrywaniu karty niemieckiej
I jeszcze coś o wcześniejszych wydarzeniach
W obecności Schroedera kilka dni temu w Niemczech "Putin wskazał na XIX w. jako
przykład "ścisłej i płodnej" współpracy pomiędzy Niemcami i Rosją, kiedy oba
kraje były złączone sojuszem wojskowym. Dodał, że dotyczy to także czasów
Katarzyny Wielkiej. "Była jedną z najbardziej skutecznych i najsilniejszych
władczyń i władców Rosji" - ocenił prezydent Rosji"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2695016.html
Jak widać Putin wykorzystuje perfekcyjnie każdą okazję żeby nas zdenerwować. I
osiągnął to na czym mu zależało - stopień sympatii i, co ważniejsze, zaufania
do Rosjan w Polsce jest równy ZERO, a jeszcze kilka lat temu był spory i rósł.
Trzeba mieć wyjątkowy tupet, żeby o tej niemiecko-rosyjskiej ku**ie i bla**i,
która intrygowała, oszukiwała, przekupywała i groziła, żeby nas w końcu
rozebrać razem z Niemcami i Austriakami, mówić jako o wzorze władcy Rosji i
symbolu współpracy rosyjsko-niemieckiej. Przecież ona mniej więcej to
samo robiła pod rękę z sojusznikiem niemckim co potem Stalin i Hitler!

Ta wypowiedź powinna się także "spodobać" Francuzom; jak podaje Encyklopedia
PWN ulubienica Putina: "w latach 90. bezwzględnie prześladowała wolnomyślicieli
i aktywnie uczestniczyła w walce przeciwko rewolucyjnej Francji. "

Kwaśniewski bardzo inteligentnie nawiązał do tej wypowiedzi wczoraj we
Wrocławiu w swoich słowach o krzywdach doznanych przez Polskę ze strony tego
kto chce by go nazywać wyzwolicielem. Ale wyzwolicielem to Europa Zachodnia
nazywa USA. Europa Środkowa nie została wyzwolona. Nam Rosjanie wolności nie
przynieśli tylko nową niewolę i okupację, fakt że dla zdecydowanej większości
narodu lżejszą niż niemiecka, ale są setki tysięcy Polaków,którzy za okupacji
niemieckiej by przeżyli, a za sowieckiej zostali zamordowani. Na przykład
Niemcy by na pewno nie zamordowali oficerów - jeńców wojennych.

Oto ten fragment przemówienia Kwaśniewskiego we Wrocławiu:

"Koniec wojny nie oznaczał odzyskania pełnej wolności i suwerenności. Wiek
dwudziesty bowiem był wiekiem nie jednego, ale dwóch totalitaryzmów. A Polacy,
może najpełniej, doświadczyli okrucieństwa ich obu. Jak słusznie stwierdził
brytyjski historyk, autor wspaniałej książki o Wrocławiu Norman
Davies: "Miejsce między Hitlerem, a Stalinem było najbardziej niewygodnym
miejscem na kuli ziemskiej".
Przekonaliśmy się o tym we wrześniu 1939 roku, gdy wypełnieniem paktu
Ribbentrop-Mołotow okazał się czwarty rozbiór Polski, a potem także zniewolenie
państw bałtyckich. To są fakty, których nie sposób nie pamiętać. Tak jak nie
możemy zapomnieć fotografii, na których niemieccy i radzieccy żołnierze
wspólnie defilują, po zdławieniu polskiego oporu. Tak jak trudno wyrzucić z
pamięci nienawistne słowa wypowiedziane 2 listopada 1939 roku przez W.
Mołotowa, że oto zniknęła z mapy Polska - pokraczny twór Traktatu Wersalskiego.
Potrzeba wielkiej woli i siły państw, narodów i nas - zwyczajnych ludzi, aby te
wspomnienia pokonać, aby iść ku porozumieniu, ale prawda jest początkiem i
sensem tej drogi. "
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2695195.html
Kwaśniewski, traktując słusznie 17 września jako IV rozbiór Polski, postawił
więc znak równości między Katarzyną i Stalinem.
Mam nadzieję, że Niemcy usłyszeli to co powiedziane zostało we Wrocławiu, jak
my oceniamy tę "ścisłą i płodną" i nad wyraz "skuteczną" współpracę do której
ich chce namówić Putin. Naszym zdaniem jest to namawianie Niemców by
zachowywali się znowu jak Hitler!

Dedykuję te słowa naf-nafowi i innym Rosjanom z tego Forum. W swoich mediach
ich nie usłyszycie. Bez ich zrozumienia nigdy nie zrozumiecie dlaczego Polacy
Niemców zaczęli lubić, mimo wielu krzywd jakich doznali z ich strony, a Rosjan
nie lubią i to coraz bardziej.



Temat: Wybory na Ukrainie
blotniarka.stawowa napisała:

> jbb3 napisał:
>
> > Opozycja ukrainska w Kanadzie uwaza ze po wstapieniu Ukrainy w EU Polska
> zginie >z mapy w ciagu 50 -lat. Co Ty na to ? Cien Bandery i Jego
> nacjonalistycznego >podejscja do Polski jest ciagle aktualny.Jeszcze raz
> powtarzam ze zwiazek z >Ukraina i pomoc jej w stapieniu do Unii Europejskij
> jest
> zguba dla Polski.
>
> Witaj jbb3,
> 1. Jak sobie wyobrazasz "zginiecie z mapy"? Tzn. Ukraina umowi sie z
Niemcami
> i
> dokonaja kolejnego rozbioru Polski? I dlaczego niby wstapienie Ukrainy do EU
m
> a
> w tym pomoc? W Niemczech "Drang nach Osten" nikogo nie pociaga, jakas tam
> Erika, choc glosno o niej tutaj, jest postacia marginesowa w swoim kraju.
> Wyksztalconym, madrym Ukraincom duch Bandery rowniez nie przyswieca, bardziej
s
> a
> zainteresowani doprowadzeniem swojego kraju do przyzwoitego poziomu
> ekonomicznego, a na razie wiele potrzeba jeszcze do dogonienia w tej
dziedzinie
> chociazby Polski.
>
> 2. Piszesz: "Opozycja ukrainska w Kanadzie..." Jaka konkretnie "opozycje" czy
> organizacje masz na mysli? Wprawdzie najsilniejsze ukrainskie osrodki
> emigracyjne sa w prowincjach preriowych (glownie Saskatchewan i Manitoba),
wiec
> moge nie byc zorientowana co sie tam dzieje, ale i w moim nie tak znow wielkim
> miescie w Ontario sa 2 kluby ukrainskie. Ci z moich znajomych, ktorzy tam
> naleza, tak samo podsmiewaja sie z roznych nawiedzonych nacjonalistycznych, a
> glownie sekciarskich "emisariuszy", jacy docieraja do nich z Ukrainy, jak i
my,
> Polacy z naszych. Nie uwierzysz, ilu "opozycjonistow" przyjezdza tutaj z
Polsk
> i
> i jakiej klasy sa to osobnicy. :-))
> Pozdrawiam serdecznie,
> blotniarka
Szanowna Pani,
Tekst ktory wyslalem wczesniej nie jest moj ,jest to kopia z z Forum Swiat
autora Jaremma.
Odpowiadajac Pani:
Polska popelnila fatalny blad angazujac sie w wybory na Ukrainie.
Tylko dwa kraje byly zaangazowane: Polska i Rosja. Rosja broniac swoich
zywotnych interesow. Polska jak zwykle kontynuacja zachowan samobojczych.
Jak moja mama mowila "Gdzie konia kuja tam i zaba noge podstawia".
Sam fakt zaangazowania spowodowal ze obojetnie teraz kto wygra jest to
niepomyslne dla Polski.Juszczenko jest alternatywa nacjonalistow z Zachodniej
Ukrainy,rewanzu do Polski i odzyskania "Zakierzonskiego Kraju". Wczoraj mowilo
sie o Lemkach i Huculach. Dzisiaj dodaje sie Bojkow w zamysle "Zapadnich Kresow
Ukraini" a jutro ,jak mysle dolacza Batiukow.Tak na marginesie moja sp.matka
i jej rodzina byla Batiukami.Jesli Pani zada sobie trud i poczyta historie
Ukrainy z ich punktu widzenia to zobaczy Pani mapy(aktualne )z terenami
siegajacymi poludniowej Zamojszczyzny. To Ci Batiuki.
Ekonomicznie przystapienie Ukrainy do UE jest obecnie nie przyjecia z puntktu
widzenia Polski. Jeszcze raz powtarzam badzmy egoistami.Egoistyczna Francja ma
sie doskonale ekonomicznie i politycznie.
Politycznie po co nam konflikt z Rosja.W przeciwienstwie do Polski, Rosja nie
ma zachowan samobojczych. Nie wyobrazam sobie ze pozbedzie sie Krymu i wplywu
na caly basen Morza Carnego.Jesli Rosja zechce ukarac Polske zezwoli Zachodniej
Ukrainie wstapic do EU. Mrozi mnie na sama mysl o tym. Bedziemy mieli Balkany
i znowu wyjdziemy na narod glupkow z ktorym nie wiadomo co zrobic.
Bylem w szoku w 1998 roku we Lwowie widzac mlodziez zachecajaca przechodniow
do deptania trzech flag lezacych na ulicy: rosyjskiej. polskiej i rumunskiej.
Jak zapewniali organizatorzy :trzech agresorow. Generalnie w Polsce nie uzywa
sie slowa "hahol",na Zachodniej Ukrainie "Moskal" i "proklatij Lach" to
normalne,trzeba tylko byc swoim zeby to uslyszec.Zachodnia Ukraina zyje
rewanzem do Polski. Nawet Pan Michnik byl zbulwesowany widzac na Konferencji
krajow Europy Wschodniej na Ukrainie godla Przemysla i Chelma jako miast ziemi
ukrainskiej.Rosja nie jest zaiteresowana kontrola Polski. JEST ZAINTERESOWANA
KONTROLA EUROPY!!! Jest to kolosalna roznica nawet w przypadku ze Polska jest w
tej Europie.Konflikt krajow Baltyckich z Rosja o rosyjska mniejszosc narodowa
jest tylko rosyjskim narzedziem nacisku na Bruksele a nie na Baltow.
Moim zdaniem Ukraina calkowicie,politycznie i ekonomicznie,zalezna od Rosji a
przy tym formalnie wolna jest najlepsza sytuacja dla Polski.Myslmy o sobie.
Mam pytanie : czy wynalazcy hasla "Za Nasza i Wasza wolnosc" kiedykolwiek
rzeczywiscie walczyli o nas? Przeciez ten kurdupel z Francji idac na Rosje
realizowal swoje maniakalne panowanie nad Europa a nie oswobadzal Polske.
Obroncy narodu ukrainskiego na Forum GW pisza o krzywdach Rosji i ZSRR
wyrzadzonych Ukraincom a nie wspominaja Polakow. Zapomnielismy o tym?
Ukraincy z Zachodniej Ukrainy pamietaja i wcale im sie nie dziwie.
Pozdrowienia,JBB




Temat: germańskie mapy
mapy germańskiej "dobroci"
przeciw kłamstwom .....sorry tu też link "wyszedł"
cyt :
" prawa do Slaska <../ar/?O=316178&NZ=0> Henski 0 12-10-2003 00:30 CEST
NatterX napisał(a):
> Poczytalem sobie o bucie, rozbiorach, niemieckiej dominacji... Ale w
> tym wszystkim nie o to chodzi...

> Jesli myslicie, ze Niemcy
> chcieliby Slask (po za odosobnionymi wyjatkami) to grubo sie mylicie.
> Zachodnie Niemcy traktuja landy wschodnie jak dopust Bozy...

Zaliż to prawda ?
A to :

Niemiecka Polska
KOLONIA (komunikat własny) - ,,Ziomkostwo Prus Wschodnich" niemieckich
związków ,,przesiedleńców" organizuje 4 i 5 października w Kolonii kongres,
który ingeruje w suwerenne prawa Polski. ,,Przesiedleńcy" pozwalają sobie na
wybór własnego reprezentanta na terenie Niemiec, który to następnie ma zostać
przydzielony do polskich gmin. Przez takie działania sugeruje się podwójną,
opartą na prawie międzynarodowym odpowiedzialność za wewnętrzne sprawy Polski.
Mimo daleko sięgających skutków ponad 30 polskich samorządów terytorialnych,
prezydentów miast oraz burmistrzów ma zamiar wziąć udział w ,,Komunalno-
politycznym kongresie" niemieckich mieszkańców Prus Wschodnich.

Nowo wymyślone organy przedstawicielskie niemieckich mieszczan, które zostały
utworzone w Republice Niemieckiej (Heimatkreisgemeinschaften - związki osób
przesiedlonych według ich gmin pochodzenia), występują jako władza terenowa
podobnie jak w czasach nazistowskich (,,okręgi"). Władze te w momencie
niemieckiej kapitulacji (8 maja 1945 roku) straciły wszelakie prawne
kompetencje i zostały rozwiązane przez zwycięskie siły sojusznicze II Wojny
Światowej. Ewentualne tworzenie podobnie działających organizacji zostało
zabronione. Legalne władze w byłych Prusach Wschodnich utrzymywały jedynie
państwo polskie.

Fantastyczny
Fantastyczny twór Heimatkreisgemeinschaften niemieckich ,,przesiedleńców" może
jeszcze nie raz być uważany za pewien rodzaj plenum emigracyjnego (na
wygnaniu) byłych niemieckich mieszkańców Prus Wschodnich. Do tego jednak
musiałaby zostać powołana w prawowitych wyborach całość mieszkańców
wcześniejszych Prus Wschodnich. To się jednak jeszcze nigdy nie stało, a w
przyszłości nie zostanie przeforsowanie ani praktycznie ani politycznie. O
wiele częściej komunalni przedstawiciele Heimatkreisgemeinschaften postępują
według procedur wyborczych, które znaczącą zaprzeczają demokratycznym zasadom.
Mimo tego ,,przesiedleńcy" mówią o uzupełnianiu ,,nowymi" przedstawicielstwami
legalnych jednostek rządzących państwa polskiego. Zarówno przedstawicielstwa
jak i jednostki rządzące są ,,organizacjami terenowymi, które reprezentują
wcześniejszych i obecnych mieszkańców swojego okręgu".1)

,,Obszary Odra-Nysa"
Dalsze pretensje dotyczą tych polskich reprezentantów, którzy wspierają
roszczenia niemieckich ,,przesiedleńców", a którzy przyjeżdżają na kongres w
Kolonii. Zamiast określać ich jako polskich przedstawicieli, słyszy się
pomiędzy uczestnikami konferencji, że chodzi o członków ,,polskiej
administracji (!) w obszarach Odry-Nysy (!)". Żargon ten ma być aluzją co do
przeciwnych prawom międzynarodowym żądaniom wielu rządów federalnych, według
których zachodnie terytoria Polski w dalszym ciągu należałyby do Niemiec
(,,Obszary Odra-Nysa pod polskim zarządzaniem").

Pożądany i mile widziany
Mimo licznych zapowiedzi, które dotyczą spraw niemieckiej polityki
zagranicznej, i które mogłyby naruszyć pokojowe życie narodów, kongres ,,Prus
Wschodnich" jest w Kolonii pożądany i mile widziany. Jak donoszą organizatorzy
oczekiwani są na kongresie liczni przedstawiciele z Berlina. Spotkanie to
będzie już trzecim tego typu w ciągu trzech lat.

1) Kommunalpolitischer Brueckenschlag. Polnische und deutsche Politiker,
Repraesentanten der deutschen Volksgruppe und Vertriebenenvertreter wollen
ihre Zusammenarbeit konkretisieren; Das Ostpreussenblatt 04.11.2000

zobacz też wcześniejsze artykuły ,,Narody, które długi czas żyły ze sobą w
zgodzie", ,,Nowy regionalizm" w Polsce, Roszczenia przeciwko Polsce i
Niemiecka ojczyzna: Polska

Żródła:
Am 4. und 5. Oktober 2003 findet in Koeln der 3. Kommunalpolitische Kongress
der Landsmannschaft Ostpreussen in Verbindung mit dem Bund der Vertriebenen
statt; Presseerklaerung der Landsmannschaft Ostpreussen 17.09.2003 "




Temat: po studiach - za granice
> To znaczy ze jak padnie, to Ty pierwszy bedziesz jechac odbudowywac ojczysta
> ekonomie, czy zostawisz to dla rodziny ktora tam pozostala? Niech sie sami z

Czy bede jechal odbudowywac? Bardzo dobre pytanie. Poczatkowo zamierzalem
przyjechac do Anglii na pare lat - klasyka - by zarobic na doktorat w Stanach,
po 11/09 cele troche sie zmienily - zakup miekszania w Polsce, zdobycie
doswiadczenie etc. Teraz widze, ze Polska nie chce abym wrocil - najlepiej abym
pracowal w Anglii, ale placil podatki w Polsce. Tak sie nie stanie wiec
zdecydowalem, ze zostaje.

Pozostaje pytanie kto bedzie odbudowywal:
Moim skromnym zdaniem do odbudowy, jest potrzebne pieniadze i doswiadcznie,
ktore ja i tysiace Polakow nabylo za granicami. Od Anglikow mozemy sie naprawde
wiele nauczycy jezeli chodzi o sektor uslug, czy przedsiebiorczosc. Jezeli
uwazasz, ze sie myle mowiac, ze bedziemy potrzebni, OK, nie wroce.

Naszym WARUNKIEM powrotu to unormowanie sytuacji w kraju - nad tym musimy razem
pracowac, chocby glosujac w wyborach. Najwiekszym problem jaki widze to POLACY,
przyzwyczajeni do tego, ze "czy sie stoi, czy sie lezy...", walczacy o swoja
"prywate". Jest to bolesny proces, ale konieczny. Wspomniasz Anglie - przez dwa
lata mieszkalem w Hucknall, ktore bylo gorniczym miasteczkiem i wiesz co pani
Thatcher z nim zrobila. Obecnie nie ma po tym sladu i kazdy dalej zyje, tak wiec
mozna to zrobic, ale nie widze sily, ktora moglaby to zrobic w Polsce (chyba
demokracja sie nie bardzo u nas sprawdza, a moze to po prostu specyfika wyborow
proporcjonalnych). W Polsce uzala sie nad jednym czlowiekiem, a nie widzi sie
powolnie umierajacych milionow...

Jednym slowem musimy wspolpracowac. Nie koniecznie trzeba byc w Polsce aby
pomagac. Bedac tutaj nabywamy wiedze, ktora mozemy wykorzystac, ale jezeli pewne
rzeczy sie nie zmienia w Polsce, to niestety bedziemy pracowac na
angielski/irlandzki/amerykanski GDP.

> tym uporaja.......... Nie, zapomnialo mi sie - rodzine tez pewnie do Anglii
> sciagniesz, reszta nowych emigrantow tez tak zrobi- i w Polsce nikt nie
> zostanie oprocz emerytow. Nie potrzeba bedzie rozbiorow, Polska samoistnie
> zniknie z mapy Europy.

Oj nie rodzina jest i pewnie pozostanie w Polsce - no chyba, ze bedzie
tragicznie, ale znamy z historii instytucje paczek...

W XVIII wieku rozbiory byly ratyfikowane przez polski sejm, obecnie sytuacja
jest podobna - sami doprowadzamy do sytuacji, gdzie Polacy nie moga godnie zyc
we wlasnym kraju i w poszukiwaniu normalnosci emigruja. Populistyczna i
krotkowzroczna polityka rzadu (przyklady mamy codziennie) mysli bardziej o
"korycie" i kilku, dla ktorych jest cos wazniejszego ginie w tlumie. Kto jest
temu winny? My wszyscy, bo my wybralismy ten parlament. Choc widzac wybor jaki
dokonalismy to sie zastanawiam, czy naprawde jestesmy przygotowani na
demokracje. Nie wspominajac o wolnym rynku.

> nic nie chce przekazac jest to po prostu obserwacja stanu na dzien dzisiejszy
> (popatrz na posty w tym forum), ja sie zastanawiam jak to dalej bedzie,
> ciekawi mnie czy inni tez nad tym mysla.

Przepraszam. Jednym z argumentow, ktore wiele osob przywoluje przeciwko
wyksztalconym emigrantom, jest to, ze "za studia sie nie placi". Bylem pod
wrazeniem, ze jestes w tym gronie. Widze, ze sie mylilem.

> trudno sie dziwic ze sie od was ktos spodziewa jakiegos punktu widzenia jak wy
> sobie wyobrazacie Polske za powiedzmy 20 lat po tym masowym exodus.

Hmm. Przeraza mnie obecna sytuacja. Polska w tym momencie jest w sytuacji bez
wyjscia, musi sie cos stac, zeby ta sytuacje przelamac. Boje sie ze scenariusz
Argentyny jest bardziej prawdopodobny niz Irlandii...

> a drugi element do rozwazenia to: Byla podobna sytuacja w Anglii w latach
> siedemdziesiatych, nazwano to wtedy 'brain drain' kiedy kadra tzw 'reaserch&
> development' wyniosla sie z Anglii i do tej pory status quo sie nie odrodzilo.
> Z tym ze to bylo na o wiele mniejsza skale niz sie toteraz dzieje z Polakami -
> powod do zastanowienia chyba jest.

Musze powiedziec, ze nie bardzo pamietam lata 70-te, tak wiec nie moge
komentowac. Poki co Anglia sie rozwija i to raczej tutaj przyjezdzaja emigranci
zarobkowi w poszukiwaniu swojej szansy. Anglicy wyjezdzaja w poszukiwaniu
"better quality of life".

> Zycze szczesliwej emigracji.

Dziekuje bardzo, poki co, odpukac, idzie mi nie najgorzej.




Strona 2 z 4 • Zostało znalezionych 154 postów • 1, 2, 3, 4