Wyświetlono posty znalezione dla hasła: Rozkład autobusów Warszawa Kozienice





Temat: Nowe połączenia autobusowe Zwoleń Warszawa; Warszawa-Zwoleń
Połączenie Zwoleń Warszawa rusza od 7 marca.
Rozkład jazdy został umieszczony na następujących przystakach: Zwoleń ul. Moniuszki, Policzna, Garbatka, Kozienice (tylko ul. Warszawska), Ryczywół, Magnuszew, Mniszew, Góra Kalwaria, Piaseczno,Warszawa zachodnia na stanowisku odjazdu nr 7.

Ostatni autobus (w piatek, niedziele i poniedziałek) z Warszawy do Zwolenia odchodzi o godzinie 19:15.

Cena biletu Zwoleń -Warszwa 15 zł. Sprzedaż biletów odbywa się u kierowcy i w kasie na Dworcu w Zwoleniu. Pewna nowością jest to, że blety mozna zamawiać w kasie dwarca z 14 dniowym wyprzedzeniem. Bilety mozna zakupić u kierowcy przed odjazdem.

Olka





Temat: Tabor na trasach dalekobieżnych
Wczoraj wieczorem z Warszawy w Polskę wyjechały :
PKS Lipno PT Rypin - Ikarus 256 ( Warszawa - Rypin )
PKS Kołobrzeg - H10.10 ( Warszawa - Kołobrzeg )
PKS Gryfice - H10.10 ( Warszawa - Gryfice )
PKS Connex Sanok H10.10 ( Warszawa - Sanok )
PKS Krosno - Jelcz PR 110 D ( Warszawa - Krosno )

Poza wymienionymi autobusami, między godziną 21.30 a 22.00 odjechały w odstepie 10 minut 3 autobusy z PKS Ostrowiec Świętokrzyski. Dwa z nich pojechały kursem pośpiesznym do domu, a trzeci ( najprawdopodobniej ) zwykłym kursem odjechał do Kozienic. Niby nic nadzwyczajnego, ale żaden z wymienionych nie figuruje w rozkładzie jazdy. Czyżby ponad planowy powrót ostrowieckich "bisów" ?





Temat: "Busiarze" - co o nich sądzisz?
Kol. avemarian ma bardzo dużo racji ja osobiście znam przewoźników prywatnych wykonujących komunikację busami którzy zachowują się zgodnie z zasadmi obowiązującymi wszystkich. Sam osobiście pisałem zagody na korzystanie z dworców i uzgodnianie rozkałdów, mało tego ostatnio pomagałem w układaniu rozkładu busiarzowi, tylko poważnemu, których jest coraz więcej. Natomiast zapraszam na D.A. warszawa zachodnia na parking i prosze zobaczyć busy które niby cakiem niewinnie sobie parkują bo to w końcu parking tylko tak całkiem przypadkiem a moze ktoś im umyślnie dokleił Express Kozienice czy mrągowo czasami ktoś im dokleja Rzeszów albo Starchowice i patrz przy busach przy których zawsze ktoś sie kręci, jak przyjedzie ITS wyszstkich wymywa. A ITS przyjedzie popatrzy busy stoją jak stały kierowców nie, ma zatrzymią dwa autobusy pks przyjeźdżające z trasy i pojadą. Busy są w porządku to wybór pasażera czy jedzie autobusem czy busem natomiast problem jest kiedy busiarze chcą być lepsi od reszty. Zasady obejmują wszystkich jak godzina jest zajęta to jest zajęta i reszte PKS-ów też to obowiązuje i nikt im zgody na tą godzinę nie da. Musisz wymyśleć se inna albo inny przystanek i z tym sie na codzień PKS-y spotykają. Tylko ze są kolesie co zamiast tworzyć włąsne połaczenia to upodobali sobie innych goodziny. W lubelskiem to może faktycznie proporcja jest jak twierdzi avemarian natomiast w innych województwach to nie bardzo, a potwierdzeniem tego jest fakt ze jak narazie z busiarzy którzy zwrócili sie o legalne uzgodnienie rozkłądu w PKS Warszawa byli tylko przewoźnicy z lubelskiego.



Temat: bus do rzeszowa



Nieprawda - widziałem i na dworcu i w rozkładzie jazdy. Na
pewno było tak, jak piszę powyżej.

Mogło się natomiast zdarzyć, że sprzedano tyle biletów, że
oprócz zwykłego autobusu podstawiony był drugi, tzw. bisowy.
W takiej sytuacji jest również możliwe, że ten dodatkowy
jechał tylko fragment trasy, np. tylko Warszawa - Sanok.


Jedne był. A ja w takim razie jechałem widmem.


Albo odwrotnie - kierowca jechał 'na wyrost'.


Nie wyglądał na takiego co pędzi. Wyjazd do Kozienic zajął mu jakieś 2
godziny. Raczej nie popędzał.


Tym bardziej wskazuje to na taką sytuację, jak opisałem
powyżej - na bisowanie kursu.


Jeszcze raz: nei było żadnego bisowania. Był to dodatkowy kurs letni
od 1.07 do 31.08 2005. O promocyjnej cenie 50 zotych.

 O którym dowiedziałem się zresztą ze stony internetowej Connexu.
Szukałem szybkiego dojazdu do Wetliny. Mimo żółwiego tempa i tak było
to rozwiązanie najszybsze. No może szybszy byłby expres do Krakowa,
potem pociąg do Sanoka i busem dalej ale cenowo wyszło to 3 razy
drożej.





Temat: kiepskie połączenie komunikacyjne Kozienice-Lublin-Kozienice
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Oczywiste jest, że jeśli do Lublina jest tak samo daleko jak do Warszawy, to autobus spali tyle samo paliwa. Chodzi mi o to, że jeśli wtedy w autobusie do Lublina jest 10 osób, a do Warszawy 60 to kurs do Lublina przyniesie tylko i wyłącznie straty, a do Warszawy zysk. PKS nie jest organizacją charytatywną.

Jeśli tak jak mówisz, może ludzi też zabierać po drodze, bo to nie ekspres, to jak długo ta podróż musiałaby trwać, jeśli co chwila by się zatrzymywał i ludzie ustawialiby się w kolejkach po bilet do kierowcy. Dziękuję za taki komfort -

Sam nie wiem, czy taki kurs by sie opłacił, szczerze mówiąc nie musiałem nigdy tego odcinka pokonywać tym środkiem transportu.

No widzisz nie jeździłeś nigdy tą trasą a podejmujesz się oceny sytuacji. Ja jeździłem wielokrotnie i wiem jak to wygląda. Wprawdzie nie zdarzyło mi się ani razu jechać pustym autobusem, ale to jeszcze o niczym nie świadczy. Zdarzyło mi się też jechać mocno przepełnionym autobusem i to już świadczyć może o tym, że przydały by się jakieś dodatkowe kursy. Jedno mogę powiedzieć na pewno - żeby linia Kozienice - Lublin się opłacała należy pozmieniać rozkład jazdy. W ten sposób kursy będą o bardziej ludzkich porach, a przy założeniu dodania choć jednej linii (oczywiście też w sensownej porze) ryzyko nieopłacalności byłoby mniejsze.
A co do tego zatrzymywania się na przystankach po drodze. Chyba nie bardzo wiesz co to znaczy PKS... Zapewniam cię, ze zdarzyło mi się nie raz dojechać szybciej autobusem z Kozienic do Lublina niż do Warszawy, a przypominam, że to niemal taki sam dystans. Po drugie coś za coś - wole jechać 20 min dłużej, ale o normalnej porze, niż krócej ale np. o 13 w niedziele...
Generalnie rzecz biorąc kierunek Lublin jest traktowany bardzo po macoszemu, a jest to kierunek na którym można zarobić. Wiem coś na ten temat, bo w sumie sporą gotówką zasiliłem konto PKS podróżując tą linią



Temat: Zniżki
Chciałem zakończyć tę dyskusję moim zdaniem bez przedmiotową gdyż każdy ma swoje racje i każdy będzie bronił swego, możemy argumenty wymieniać jeszcze długo i nie dojdziemy do porozumienia, mamy bardzo negatywne doświadczenia z busami chociażby to że przychodza kierowcy do kas i na stanowiska nagabuja pasażerów że unich taniej że szybciej a busy parkują na parkingachj przed dwoercami i odjeżdżają w godzinach moich kursów albo jeżdżą jak chca z Kozienic mam trakiego niby podjeżdża mi kuts z Tarnobrzegu ale jeżeli nie ma pełnego wozu to pasażerów do mnie wsadza a moi kierowcy idą w zaparte nie chcą od niego odbierać pasażerow ścigają się znim ja im się nie dziwie że są sfrustrowani bo mają prowizję od biletów a on chamsko im ją odbiera, ponadto niedawno wpuszczony na stadion został przewoźnik prywatny jeźdżący busami i były problemy bo w niego w wozie była inna cena biletu jak w kasach pasażerowie mieli słuszność że się awanturowali, ale pretensje były do obsługi dworca a nie do niego, ponadto nie odjeżdżał o czasie inni przewoźnicy protestowałi i też mieli rację. Chodzi mi o to że BUSIARZE nie są profesjonalistami jeżeli jst rozkład uzgodniony i cennik się podaje to się go trzymam a nie jak mi się podoba ponadto jeżeli ktoś sobie trase wyrabia sam i coś nowego proponuje (znalazł dziurę w godzinach odjazdow jeźsdzi do nowych miejscowości w których połaczenia były słabe lub brak) to my mu problemów nie robim wręcz przeciwnie jeżel;i ostatni był pzrweoźnik ktory chciał z Lublin jeździć w nocy przez Warszawę dalej do Poznania i Gdańska to rozkład dostał o od ręki z moim błogosławieństwem, jak prywatna firma z chciała otworzyć całkowicie nowe połączenie z Nysy i wykonywać autobusami też dostali zgode jeszce im pomagałem przesunąć się żeby szybciej uzgodnili. Ale jeżeli ktoś chce NASTE połązcenie z Warszawy do Lublina alebo to Puław to mówimy dość, jeżeli ktoś chce NASTE połączenie z Warszawy do Ostrowca Św. też nie wyrażamy zgody gdyż potrzeby na tych kierunkach są zabezpieczone całkowicie.
Na koniec dodam że NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK TERAN DZIAŁANIA PKS-U dawno temu coś takiego funkcjonowało a teraz juz nie formalnie nie. Ponadto kursy mszą koordynować WSZYSCY nawet komunikacja miejsca nawet jeżeli jest organizowana przez miasto jak w Warszawie. ponadto przyczyna słabych wyników PKS-ów często tkwi w tym że wykonuja one nierentowne połączenia a nie mogą za bardzo ich skasaować bo często są jedynym połazceniem ze światem tych miejscowości co w sttucie tych przedsiębiorstw też jest wpiane że spełniają funkcje służby publicznej.



Temat: Koszt linii autobusu szynowego


| najkrótszy kurs PPKS Warszawa to chyba Płock (119 km), z całą
| pewnością firma ta nie obsługuje żadnej trasy podmiejskiej
| i nie ma żadnego podmiejskiego autobusu.

Skoro tak - to skad w ogole pomysl by PPKS W-wa wlaczyc do wspolnego biletu
skroro nie zajmuje sie on komunikacja lokalna ?


Osobiście podejrzewam, że ktoś proponujący koncepcję wspólnego biletu
(nie chodzi mi o Michała Kowalskiego, tylko o kogoś z władz, kto to
wymyślił) po prostu o tym nie wie.


Czy moglbys Tadku (jako posiadacz rozkladu PKS) wyjasnic jescze jedno - jak
sie one zatrzymuja w Warszawie i okolicach (startuja z Dw. Zachodniego i co
dalej...).
Bo nie sadze by autobusy Warszawa - Zakopane czy Warszawa - Krynica Morska
stawaly w Raszynie czy Lomiankach, tak samo jak pociagi pospieszne i Ex/IC
nie staja w Pruszkowie czy Legionowie.



z pamięci. Zakładam, że chodzi o miejscowości na terenie ex
województwa warszawskiego; nie uwzględniam przystanków dla
wysiadających obowiązujących tylko w kierunku do W-wy:

Kierunek Kozienice (Tarnobrzeg, Ożarów) - chyba Al. Lotników #
Puławska, na pewno Piaseczno-Lamina;

Kierunek Radom (Zakopane, Szczawnica, Krynica, Rzeszów, Ustrzyki
Dolne, Busko Zdrój, Mielec) i Rawa Mazowiecka (Kudowa Zdrój, Szklarska
Poręba) - Okęcie;

Kierunek Płock (Płock, Inowrocław) - Hala Marymoncka, Zakroczym,
Goławin, Chociszewo, Czerwińsk, Wyszogród (nie pamiętam, gdzie była
granica województw);

Kierunek Płońsk (Krynica Morska, Olsztyn, Grudziądz, Łeba) - Hala
Marymoncka;

Kierunek Pułtusk (Olsztyn, Ostrołęka, Kętrzyn, Mrągowo, Mikołajki,
Rozogi) - Dw. Gdański, Rondo Starzyńskiego, Tarchomin, chyba Żerań; na
pewno kursy do Ostrołęki (być może także Rozogi) Legionowo, nie
pamiętam jak z Zegrzem;

Kierunek Wyszków (Gołdap, Olecko, Suwałki) - Stadion, Zacisze;

Kierunek Garwolin (Kock, Lubartów) - chyba: Rondo Wiatraczna, Anin i
Kołbiel;

Kierunek Mińsk Maz. (Włodawa) - Rondo Wiatraczna, Anin.

Nie wiem, czy czegoś nie pominąłem.


I analogicznie - bilet nie powinien
obejmowac tych dalekobieznych polaczen tak samo jak nie bedzie raczej wazny
na poc. pospieszne i kwalifikowane (przeciez "aglomeracyjne" bilety na SKM w
przeciwienswie do zwyklych miesiecznych w pospiesznych nie obowiazuja,


Osobiście jestem zdecydowanym zwolennikiem rozdzielenia ruchu
podmiejskiego od dalekobieżnego.


nie sadze by bilet siegal np. Zyrardowa czy Tluszcza, gdzie sie
pospiechy "dopiero" zatrzymuja)


Oj - z Żyrardowa sporo osób do pracy w Warszawie dojeżdża (znam także
ludzi, którzy dojeżdżają z Sochaczewa czy Mszczonowa) - jak już
pisałem, jest to skutek tego, że w Warszawie ceny wynajmu mieszkań są
bardzo wysokie.


Pozdrawiam,


Również pozdrawiam
Tadeusz

o---------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zieliński                                  |
| tadeusz.zielinski[małpka]iname.com                            |
o---------------------------------------------------------------o
| Kobieta, która przestaje być dzieckiem, przestaje być kobietą |
o---------------------------------------------------------------o





Temat: Zniżki
> mamy bardzo negatywne doświadczenia z busami chociażby to że przychodza kierowcy do kas i na stanowiska nagabuja pasażerów

Nie jest to zakazane prawnie. Kierowca z PKS też może nagabywać pasażerów oczekujących na busa.

> że unich taniej że szybciej a busy parkują na parkingachj przed dwoercami

Jeżeli zapłacili za parking to o co chodzi?

>i odjeżdżają w godzinach moich kursów albo jeżdżą jak chca z Kozienic mam trakiego niby podjeżdża mi kuts z Tarnobrzegu ale jeżeli nie ma pełnego wozu to pasażerów do mnie wsadza a moi kierowcy idą w zaparte nie chcą od niego odbierać pasażerow

Nie rozumiem. PKS nie chce żeby potencjalni klienci busa jechali PKSem?

> niedawno wpuszczony na stadion został przewoźnik prywatny jeźdżący busami i były problemy bo w niego w wozie była inna cena biletu jak w kasach

No i co z tego?

>pasażerowie mieli słuszność że się awanturowali

Nie mieli. Czasy kiedy na bilet była jedna cena minęły z upadkiem komuny.

> Chodzi mi o to że BUSIARZE nie są profesjonalistami jeżeli jst rozkład uzgodniony i cennik się podaje to się go trzymam a nie jak mi się podoba

A dlaczego bus ma się trzymać cennika? Bez sensu. Era stałych cen minęła. Za chleb w każdym sklepie płacę inną cenę. Ceny mogą się zmieniać każdego dnia jak np. ceny benzyny.

>robim wręcz przeciwnie jeżel;i ostatni był pzrweoźnik ktory chciał z Lublin jeździć w nocy przez Warszawę dalej do Poznania i Gdańska to rozkład dostał o od ręki z moim błogosławieństwem, jak prywatna firma z chciała otworzyć całkowicie nowe połączenie z Nysy i wykonywać autobusami też dostali zgode jeszce im pomagałem przesunąć się żeby szybciej uzgodnili. Ale jeżeli ktoś chce NASTE połązcenie z Warszawy do Lublina alebo to Puław to mówimy dość

Dlaczego??? Dlaczego Lublin nie może mieć 50 albo 100 połączeń dziennie z Warszawą??? Dlaczego nam tego chcesz zabronić??? W imię czego???

> jeżeli ktoś chce NASTE połączenie z Warszawy do Ostrowca Św. też nie wyrażamy zgody gdyż potrzeby na tych kierunkach są zabezpieczone całkowicie.

Co to znaczy całkowicie? Na trasie Lublin - Lubartów połączenia są co 5 min i moim zdaniem jeszcze można wcisnąć więcej. Czy jesteś na 100% pewny że są to połączenia zabezpieczone całkowicie i na czym tą pewność opierasz?

> Ponadto kursy mszą koordynować WSZYSCY nawet komunikacja miejsca nawet jeżeli jest organizowana przez miasto jak w Warszawie. ponadto przyczyna słabych wyników PKS-ów często tkwi w tym że wykonuja one nierentowne połączenia a nie mogą za bardzo ich skasaować bo często są jedynym połazceniem ze światem tych miejscowości co w sttucie tych przedsiębiorstw też jest wpiane że spełniają funkcje służby publicznej.

Nie zgadzam się. Nie ma np. połączeń : Łęczna - Krasnystaw, Bełżyce - Bychawa, Warszawa - Ostrów Lub., Łuków - Łosice i wielu, wielu innych...

pozdrawiam



Temat: Likwidacja Radom-Dęblin...


We wczorajszym lokalnym dzienniku radomskim "Dami" padła informacja w stylu,
że taki-to-a-taki VIP stwierdził, że po likwidacji przewozów na
Radom-Tomaszów i po ewentualnej takowej na Radom-Dęblin, tenże Radom stanie
się jedynie przystankiem na trasie Warszawa-Kielce i że coś z tym trzeba
zrobić.


Może Pan "taki-to-a-taki VIP" coś by zrobił w sprawie zakupu choćby jednego
tramwaju szynowego, a nie tylko stwierdzał fakty oczywiste...


Nawet wziąwszy solidną poprawkę na to, że tego typu info pada z ust
dziennikarza oraz na to, że ów dziennikarz z lekka się zagalopował
(prawdopodobnie chodziło mu o likwidację przewozów pasażerskich i to tylko
osobowych) to jednak skoro o takich sprawach mówią lokalne media to coś musi
być na rzeczy. Czyli najprawdopodobniej rzeczywiście szykują się kolejne
cięcia na południowym Mazowszu


Zauważam tutaj pewną analogię do województwa świętokrzyskiego - Syndrom nowego
podziału administracyjnego kraju. Tak sie jakoś dziwnie dzieje, że na ziemiach
przejętych przez te dwa województwa źle się w przewozach regionalnych dzieje.
W świętokrzyskim zapomnieli o Sandomierz, Staszowie i Połańcu, tak w
mazowieckim o Przysuchej i Pionkach, że o innych miejscowościach, gdzie w
przyszłości można reaktywować ruch pasażerski nie wspomnę.


(przypomnijmy, że z początkiem marca poleciały przewozy KKA na Radom-
Drzewica, szkoda tylko, że nikt nieprzyjrzał się KOSMICZNYM GODZINOM
odjazdów autobusów z Drzewicy do Radomia).


Kosmiczne odjazdy KKA prawdopodobnie były stworzone celowo dla wygaszenia
popytu. Chcecie połączeń kolejowych OK. Tak zrobimy, żeby były nierentowne,
autobusy woziły powietrze, bo nie interesuje nas ta relacja... Żenada, na
głupotę lekarstwa brak, poza tym za taki rozkład ktoś powinien "polecieć"...


No i powstaje pytanie czy to rzeczywiste plany czy tylko kolejny szantaż o
pieniądze na UM. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby chodziło o to drugie.


Jasne, że to drugie... W tej sytuacji właściwie nie wiadomo o co chodzi, a jak
nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o KASĘ... Tylko nie zapominajmy że UM ma
siedzibę w Warszawie. ;-)


Niezależnie od wszystkiego kolejny raz potwierdza się to, że kiedy patrzy
się na działania PKP to po prostu wszystko opada do samej ziemi.


No bez przesady wszystko poza jednym organem. ;-) Przynajmniej mi. ;-)


Dlaczego odnoszę wrażenie, że gdyby do Radomia zawitali Czesi to zapewne
pociągiem dałoby się dojechać nawet do Kozienic i to nie tylko z Radomia,
ale pewnie nawet z Warszawy (przez Dęblin, bo to tylko trochę naokoło;
zresztą do Vejprty też nie prowadzi prosta droga)?


Niestety póki co PeKaP nadal "wiodący" na rynku - monopilista, choć słabnący.
Dlatego też <NIEDASIZMwiecznie żywy.

Pozdrawiam.

Forest





Temat: Likwidacja Radom-Dęblin...
Na szczescie to falszywy alarm. Cale to zamieszanie (kilka artykulow i audycji,

artykul oparty na raporcie CZT sprzed prawie roku.

Oto nasze demneti http://www.fz.eco.pl/czt/czt.php?linkId=3

Sprostowanie do artykulu Naszego Dziennika o linii Radom - Deblin

W nawiązaniu do artykułu jaki ukazał się w Naszym Dzienniku z dnia 12-13 marca
b.r. pragnę wyjaśnić, że autor artykułu posłużył się raportem CZT z kwietnia
ubiegłego roku pt. "Regionalne linie kolejowe w województwie mazowieckim
zagrożone zawieszeniem". Od czasu przygotowania tego raportu wiele się zmieniło
i obecnie nie są nam znane jakiekolwiek konkretne plany zawieszenia ruchu na
którejkolwiek z linii kolejowych Mazowsza.
Wprost przeciwnie ostatnio coraz częściej mówi się o przywracaniu ruchu na
liniach wcześniej zamkniętych. Tak na przykład w artykule w Gazecie Stołecznej
z zeszłego tygodnia o przemalowaniu pierwszego składu w barwy Kolei
Mazowieckich, mówi się o planach zakupu taboru - 10 nowych składów
elektrycznych, 50 kolejnych składów elektrycznych z pożyczki EBOiRu, kilkunastu
używanych szynobusów. W artyule wymieniono, że dzięki używanym szynobusom
możliwe byłoby wznowienie ruchu na trasie Nasielsk - Sierpc, czy Legionowo -
Zegrze. Także na konferencji z okazji zmian w rozkładzie od 7 lutego marszałek
Kowalski poinformował o lepszych niż planowano wynikach spółki Koleje
Mazowieckie po pierwszym miesiącu jej funkcjonowania.
Za nieporozumienie bardzo przepraszm czytelników i zarząd spółki Koleje
Mazoweickie
Krzysztof Rytel
dyrektor CZT

Nasz Dziennik, 12-13 marca 2005:
Według ekspertów z Centrum Zrównoważonego Transportu w Warszawie, linia
kolejowa Radom - Dęblin może być zlikwidowana. Takiemu scenariuszowi chcą
przeciwstawić się władze Radomia.

Dęblinem ma być stopniowo ograniczany, a potem całkowicie zlikwidowany. Zdaniem
ekspertów, władzom wojewódzkim i kolei zależy na rozwijaniu połączeń do
Warszawy i z niej, a linie peryferyjne mają być zamykane. O tym, że taka
możliwość jest brana pod uwagę, świadczy przykład linii kolejowych Radom -
Tomaszów Mazowiecki i Sierpc - Nasielsk, które zamknięto dla ruchu
pasażerskiego. Na nic zdały się protesty samorządów gmin, przez które przebiega
trasa do Tomaszowa i które chciały utrzymania połączeń. Ich mieszkańcy utracili
bowiem możliwość w miarę szybkiego dojazdu do Radomia lub Łodzi. PKP uruchomiły
co prawda w zastępstwie komunikację autobusową między Radomiem a Drzewicą, ale
ją szybko zlikwidowano, bo autobus jechał znacznie dłużej na tej trasie niż
pociąg, więc nie było też chętnych na korzystanie z tego środka lokomocji.
Gminy, które leżą na trasie Radom - Dęblin, są gotowe podjąć protesty.
Pociągiem łatwo jest dojechać do Pionek czy popularnej miejscowości
wypoczynkowej Garbatka-Letnisko. Ta druga zresztą nie ma tak naprawdę innego
szybkiego połączenia z Radomiem jak pociąg. Trasę Radom - Dęblin skład osobowy
pokonuje w niecałą godzinę, zatrzymując się na kilkunastu stacjach. Autobusem
przez Kozienice trzeba by jechać nawet 2,5 godziny.
Również Rada Miejska w Radomiu zobowiązała prezydenta miasta, by zajął się
problemem linii kolejowej do Dęblina. Prezydent ma wystąpić do marszałka
Mazowsza o wyjaśnienie, jakie plany ma wobec tego odcinka torów mazowiecka
spółka przewozowa. Jeśli marszałek potwierdzi wersję z raportu Centrum, Radom
na pewno będzie przeciwko temu protestował.
Dla miasta linia dęblińska ma nie tylko ogromne znaczenie gospodarcze, ale i
symboliczne. Pozwala ludziom z małych miejscowości na szybki dojazd do Radomia,
Dęblina i dalej do Lublina. Decyduje też o tym, że miasto jest sporym węzłem
komunikacyjnym. Każde ograniczenie ruchu na tej trasie zmniejsza znaczenie
Radomia na mapie kolejowej kraju.
Marek Kalita, Radom