Wyświetlono posty znalezione dla hasła: Rozkład busów Biała Lublin





Temat: co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach

Busy na trasie Lublin-Biała Podlaska pod lupą Inspekcji Transportu Drogowego

Inspektorzy pojawili się na przystanku odjazdowym w Lublinie. Uprzedzili kierowcę busa, że cały przebieg kursu będzie przez nich filmowany.

- Czas przejazdu, tak jak przypuszczaliśmy, został przekroczony - mówi inspektor Mariusz Szabała, naczelnik Wydziału Inspekcji Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Lublinie. - Zgodnie z rozkładem jazdy 124-kilometrowa trasę autobus miał przejechać w godzinę i 57 minut. Kierowca, jadąc zgodnie z przepisami, spóźnił się o 33 minuty. Jest to dowód, że także i na tej popularnej trasie rozkłady są "wyśrubowane”. A warto dodać, że pomiar odbywał się przy bardzo dobrych warunkach atmosferycznych i w godzinach mniejszego natężenia ruchu.

Inspektorzy w drodze powrotnej skontrolowali innego przewoźnika jadącego z Białej Podlaskiej przez Lublin do Świdnika. Ten również na przystanek docelowy dotarł z 30-minutowym opóźnieniem.

- Przy okazji tej kontroli inspektorzy stwierdzili m.in. brak zezwolenia na linię regularną oraz rażące naruszenia norm czasu pracy kierowcy. Wobec przewoźnika będzie wszczęte postępowanie administracyjne - zapowiada inspektor Szabała


A jak jest z rozkładem na trasie Kraśnik - Lublin? według rozkładu jazdy w jakim czasie kierowca busa musi pokonać ta trasę?





Temat: mniej do Wieliczki


----- Original Message -----

Mhm-nie wiem jakie jest pojecie czasu w Lublinie, ale czekanie 29
minut to dla mnie ostre przegiecie. Jesli cos jezdzi rzadziej niz co 7
minut, to chcialbym rozklad znac zanim dotre na przystanek.


Nie no chyba żartujesz. To jak jeździsz MPK to też szukasz rozkładu w necie?
BTW Pokaż mi trasę na PKP odległość 100 km gdzie masz częstotliwość
kursowania większą niż co godzinę. A busy na trasie Lublin - Biała Podl.
 120 km) jeżdżą co 0,5 h a w szczycie co 15 min.


I co, gdzie mam zadzwonic i zapytac sie o busa, co Zywca na Korbielow
leci? Pod 913?


W Lublinie kiedyś była zasada ( gdy busy jeździły rzadziej niż PKS i PKP -
oj jak dawno!) - jak nie wiesz o której jedzie bus to dzwonisz pod nr infy
PKP/PKS i o godzinie odjazdu autobusu PKS/pociągu PKP bus się znajdzie.
Obecnie nie ma to większego sensu bo i tak zawsze coś trafisz. A jak trzeba
czekać 20 min to można sobie pójść wychylić browar ( jest knajpa przy samym
"dworcu busowym") . Cena 0,5 l browaru = cena biletu PKS/PKP - cena biletu
busem

zdrówka
aol







Temat: Upada największy pracodawca w Łapach



| Na prawde tak wysoko oceniasz popyt na tej relacji? To mo=BFe taniej
| wyjdzie autobus co 3h ni=BF bus co 30minut?

Moze i taniej, ale niewygodnie dla pasazerow, bo czekanie 3 h jest
uciazliwe.

skoro z Lublina do Bialej mamy 50 polaczen dziennie to wydaje mi sie,
ze z Bialegostoku do Suwalk utrzymaloby sie ok. 20-30 polaczen
dziennie

Najlepiej byloby moim zrobic takt w szczycie co pol godziny a poza
szczytem co godzine np. odjazdy z Bialegostoku o 6.00 6.30 7.00 7.30
8.00 8.30 9.00 9.30 10.00 11.00 12.00 12.30 13.00 13.30 14.00 14.30
15.00 15.30 16.00 16.30 17.00 17.30 18.00 18.30 19.00 20.00 21.00 .
Podobnie na linii Bialystok - Lomza. Oczywiscie to czysta teoria, bo
Urzad Marszalkowski w zyciu nie wyda zezwolenia na rozklad z taktem.
Natomiast wydaje mi sie ze na linii Bialystok - Elk bylby mniejszy
popyt, tak na ok. 20 busow dziennie plus jeszcze moze kilka busow
jadacych docelowo do Grajewa czy Szczuczyna
No i oczywiscie musi byc super tabor - tylko nowe ew. max 2-3 latnie
Sprintery z klima, pasami, DVD i wszystkimi bajerami, bo PKS Suwalki
ma dobre autobusy.  Raczej nie ma co startowac ze starym Transitem czy
309D :-)
Ale PKS ten ma tez wysokie ceny i tu jest szansa.


Aron mam pomysł - masz już rozkład jazdy, wiesz jakimi Busami trzeba jeździć
- skocz no do UM i załóż linię, wszyscy będziemy wdzięczni... I zatrudnisz
tych ludzi którym grozi zwolnienie. Będzie i wilk cały i owca syta...





Temat: Jaja z pasażerów

Nikomu nie chce sie informowac pasazerow. Dyspozytorom, kierowcom, komukolwiek. Dlatego wlasnie, z owej niecheci powtarzania tego samego w kolko, powieszono tablice gdzie >stoi napisane< jaki bus odjezdza do jakiego kawalka Polski. Jak sie chce przeczytac, to sie glowy nie bedzie zawracac. Jak w szkole czytac nie nauczono, to trudno. Jak sie jest za cwanym, leniwym, to mozna wyladowac w zielonym autobusie lub na stanowiskku 12, tuz obok 11...

Po to drukuje sie rozklady jazdy, zeby je czytac.


Mentalność PKSowska w całej okazałości
Chodzi o to że czasami naprawdę jest trudno znaleźć połączenie. Na przykład żeby znaleźć połączenia PKS z Lublina do Parczewa trzeba wyszukać na rozkładzie 1. Białą Podl. 2. Międzyrzec 3. Włodawę 4. Terespol. To już nie jest takie proste, bo jak ktoś jest np. z drugiego końca Polski to może nie wiedzieć gdzie leży np. Terespol . Poza tym są ludzie starsi, którzy słabo widzą, a PKS często wiesza na dworcach rozkłady wydrukowane drobnym maczkiem na drukarce której kończy się tusz, tak jak to jest w PKS Lublin na przykład.



Temat: Upada największy pracodawca w Łapach


Na prawde tak wysoko oceniasz popyt na tej relacji? To może taniej
wyjdzie autobus co 3h niż bus co 30minut?


Moze i taniej, ale niewygodnie dla pasazerow, bo czekanie 3 h jest
uciazliwe.

skoro z Lublina do Bialej mamy 50 polaczen dziennie to wydaje mi sie,
ze z Bialegostoku do Suwalk utrzymaloby sie ok. 20-30 polaczen
dziennie

Najlepiej byloby moim zrobic takt w szczycie co pol godziny a poza
szczytem co godzine np. odjazdy z Bialegostoku o 6.00 6.30 7.00 7.30
8.00 8.30 9.00 9.30 10.00 11.00 12.00 12.30 13.00 13.30 14.00 14.30
15.00 15.30 16.00 16.30 17.00 17.30 18.00 18.30 19.00 20.00 21.00 .
Podobnie na linii Bialystok - Lomza. Oczywiscie to czysta teoria, bo
Urzad Marszalkowski w zyciu nie wyda zezwolenia na rozklad z taktem.
Natomiast wydaje mi sie ze na linii Bialystok - Elk bylby mniejszy
popyt, tak na ok. 20 busow dziennie plus jeszcze moze kilka busow
jadacych docelowo do Grajewa czy Szczuczyna
No i oczywiscie musi byc super tabor - tylko nowe ew. max 2-3 latnie
Sprintery z klima, pasami, DVD i wszystkimi bajerami, bo PKS Suwalki
ma dobre autobusy.  Raczej nie ma co startowac ze starym Transitem czy
309D :-)
Ale PKS ten ma tez wysokie ceny i tu jest szansa.

aron





Temat: Dworce PKS
W których miastach busiarze korzystają z Dworców PKS legalnie? (rozkład, opłaty itd.)

Lublin ( stanowiska 7 (razem z PKSami), 10 ( razem z PKSami) 11, 12,13,14,15 ( tylko busy), także stanowiska 20-23 ( tylko busy). Na dworcu Południowym w Lublinie se stanowiska 1 korzystają chyba tylko busy, kilka busów odjeżdża też z innych stanowisk.

W których miastach istnieją specjalne dworce dla busów - czyli nie plac, bajoro i słupek na parkinu w centrum przy bocznej ulicy, lecz miejsce strategicznie wyznaczone przez miasto?

W Lublinie miasto wyznaczyło busom przystanki na al. Unii Lubelskiej ( koncowy) oraz na ul. Ruskiej i Nadstawnej ( przelotowe). Nie ma tam wiaty ( w lecie funkcję jej pełną parasole w knajpie a w zimie pobliskie sklepy). Są też stanowiska busów przy dworcu PKP , ale te są ugadane z PKP chyba.
Jest też "prywatny dworzec autobusowy" przy ul. Dworcowej - wynajęty od prywatnej osoby. Podobnie jest np. w Łukowie czy Białej Podlaskiej.

Czy jest gdzieś dworzec, który nie znajduje się w gestii PKS lub przynajmniej nie w całości
AFAIK Transped w Lublinie ma własny dworzec

Też nie wiem czy własny, są to tereny pożydowskie, obecnie w trakcie odzyskiwania.



Temat: Kolej szykuje zamach na busy


wszystko zalezy od rozkladu


Jeżeli chodzi o rozkład to PKP od razu może się poddać, bo busy z Lublina do
MOtycza ( przynajmniej do jego dzielnicy przykolejowej) śmigają co 5 minut.


i ceny biletu


Tu też niekoniecznie. Jakiś czas temu był wspólny bilet PKP-MPK Lublin.
Wychodził nawet taniej niż codzienne jeżdżenie busem, a mimo to nie było
chętnych.


absurdem jest puszczanie w szczycie 4 busow jak moz pojechac jeden
autobus


No wiesz, rozumując w ten sposób to można dojść do wniosku, że zamiast busów
co 5 minut powinien jeździć kibel co godzinę albo przegubowiec co 30 min co
byłoby już absurdem totalnym.  W naszym regionie ludzie odzwyczaili się od
czekania i takt godzinny na większości linii doprowadziłby pasażerów do
białej gorączki.

pozdrawiam aron





Temat: co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach
PKS Kraśnik nie załapał się na fuzję
wg www.dziennikwschodni.pl


Wojewoda skleił autobusy
Siedem przedsiębiorstw PKS z całego regionu wejdzie w skład nowego PKS Lublin, który powstanie 1 stycznia. Tak zdecydował wojewoda.

Pierwotnie planował scalić w jedno przedsiębiorstwo wszystkie PKS działające na Lubelszczyźnie. Jednak załogi z Białej Podlaskiej, Międzyrzeca Podlaskiego, Radzynia Podlaskiego i Puław wolały działać na własny rachunek.
Poza burtą znalazły się też firmy z Kraśnika i Opola Lubelskiego. - Te przedsiębiorstwa są w upadłości - wyjaśnia Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody. Wcześniej urzędnicy twierdzili, że włączenie do silnej firmy może być dla bankrutów szansą na przetrwanie. Analizy wykazały co innego. - Te przedsiębiorstwa mają taki ogon długów, który pociągnąłby w dół nawet dużego przewoźnika - dodaje rzecznik.
Ostatecznie nową firmę utworzą przedsiębiorstwa z Lublina, Zamościa, Hrubieszowa, Tomaszowa Lubelskiego, Włodawy, Krasnegostawu i Biłgoraja. Nowy PPKS Lublin będzie zatrudniać ok. 1300 osób, a jego tabor to ponad 500 autobusów. Konsolidacja przedsiębiorstw już się zaczęła. W ciągu najbliższych tygodni powinien powstać wspólny rozkład jazdy, który ma wyeliminować wewnętrzną konkurencję. Połączenie firm ma ułatwić zakupy paliwa, taboru i części zamiennych po niższej cenie. - Chodzi też o wewnętrzną organizację. Pod tym względem w PKS panują lata siedemdziesiąte - mówi Kowalczyk.




Temat: 'F' nie pojadą ;(


Mało tego. Pociąg ok. 19:30 z Nysy do KK kursuje w nowym rozkładzie w (D),
więc w weekendy ostatni pociąg z Nysy do Kędzierzyna jest po 16 (nie licząc
sezonowego pośpiecha).


Jak nie ma tam busów to wam współczuję. W Turkmenistanie ostatnie busy w
weekendy z Lublina odjeżdżają o :

Biała Podl 19.55, Biłgoraj 20.50, Warszawa i Ryki 20.00, Chełm i Hrubieszów
21.15, Janów Lub. i Rzeszów 19.50, Krasnystaw 20.35, Kraśnik 22.15, Lubartów
22.25, Łęczna 22.20, Łuków 20.00, Michów 19.15, Nałęczów 19.00, Opole Lub.
20.55, Parczew 18.10, Poniatowa 22.15, Puławy 22.30, Tarkawica 21.10,
Tomaszów Lub. i Zamośc 23.15, Włodawa 19.00.

No ale wiadomo, że lepszy ostatni pociąg o 16.00 niż ostatni bus o 23.15. To
kwestia cywilizacji.

pozdrawiam aron





Temat: Woj. lubelskie i podlaskie
Rozkład jazdy busów

MIĘDZYRZEC PODLASKI ( ul. Radzyńska)

BIAŁA PODLASKA Rogoźnica 8.35 9.30S 9.35 11.35 12.35 13.35 13.40 16.15B 16.35 17.35 18.05 18.20 19.35 20.15 20.35 21.35 22.35 23.55
LUBLIN Radzyń, Kock 6.05 9.55 10.25S 14.35 15.15 17.30B 19.15
WARSZAWA 4.55 6.15 7.25 8.35 10.25 12.25 14.25 15.25 16.40 17.55 19.25

S - kursuje w dni nauki szkolnej
B - nie kursuje w soboty



Temat: skm-niezawodnosc-nawiazanie do busow


Ta, jeszcze powiedz że na linii Biała - Lublin też sie mieszczą.
2h temu poszedłem swoją lepszą połówke odprowadzić na busa
do Lublina. Stoimy, czekam, przyjechał Biała - Lublin, oprócz
nas było jeszcze 3-4 osoby. Pociągnąłem za drzwi i odskoczyłem
bo na mnie poleciało 2 ludzi ze środka. Ten bus nie był
przeładowany, on był zakonserwowany... Tam nie dało się
palca włożyć a co dopiero jechać. Swoją drogą ostatni kurs tego
dnia. No ale ktoś z pozostałych którzy z nami czekali
wykazał sie gestem i zaproponował, że zawiezie swoim
samochodem tylko zrzucimy się na benzyne.


Mowilem - napisz list do marszalka zeby wydal wiecej koncesji na trase
Lublin - Biala. To naprawde nie jest wina busiarzy ze jest za malo
kursow.


Czy według Ciebie napchanie ludzi do busa aż opona trze
o nadkole to jest 'wytrzymywanie' linii? W skmkach nawet
czegoś takiego nie widziałem.


Toz ci tlumacze ze to nie jest wina busiarza - po prostu marszalek
wojewodztwa nie pozwala na wiecej kursow.
Busiarz ma dodatkowe busy co z tego jak nie moze nimi jezdzic mimo ze
sa chetni.
A jakby busiarz zostawil ludzi na przystanku to zostanie obsmarowany w
gazetach ze zostawil ludzi na sniegu i mrozie.


Nie mam w bliższej/dalszej rodzinie kolejarza. Jedyna zniżka
jaką posiadam to szkolne 37%. I nie zmienia to faktu, że
wole pociągi.


No to jezeli wolisz pociagi to dlaczego do k... nedzy jezdzisz
busem???

< Transport samochodowy mógłby być tylko


w przypadku, gdybym sam miał samochód.


No i pewnie niedlugo bedziesz mial


Ta, trzymają. Widzę Panie Aron, że albo jesteś ściśle powiązany
z transportem samochodowym, albo masz strasznie zatwardziałe
przekonania.


Oczywiscie ze trzymaja. Jest co najmniej kilkanascie firm busowych w
woj. lubelskim, dla ktorych uruchomienie dodatkowych kursow w piatki i
niedziele nie byloby problemem. Niestety - marszalek odmowil wydania
koncesji, bo przeciez wie lepiej.


Rachunek ekonomiczny mógłby być dodatni,
gdyby nie beton tam na górze, ale im się nie chce. Lepiej
przecież rozkład dopasować kolejarzom, niż pasażerom.



busiarzom na wieksza ilosc kursow?

aron





Temat: Tabor na trasach dalekobieżnych


Tylko nie wiem czy zauważyłeś że PKS MA RELACJĘ L U B L I N - K U D O W A !!!!!!!!!! a nie Lublin - Puławy i nie nastawia się na podróżnych do Puław.


Nie wiem czy się nastawia czy nie. Nikt nie zabrania jeździć autobusem Lublin - Kudowa na odcinku Lublin - Puławy.



Miałem się nie wtrącać w dyskusję ale małe coś wtrące.
Jeżeli ktoś uważa że autobus co 40 min to za długo to ręce opadają.
Oczywiście najlepiej by było gdyby bus był na zawołanie, podjężdżał pod same drzwi i kierowca wnosił torbę i potem zanosił pasażera na plecach i jeszcze za niego płacił. A potem się dziwimy że społeczeństwo leniwe.


Ja uważam, że na trasach typu Lublin - Biała Podlaska, Lublin - Zamość, Lublin - Chełm czy Lublin - Warszawa częstotliwość co 40 minut to zdecydowanie za mało. Dobrze jest tak jak teraz. Nie słyszałem żeby jakiś pasażer się żalił że ma za dużo połączeń.
Aha - i widziałem na własne oczy jak szła kobieta do busa z 2 torbami, kierowca wyskoczył, wziął od niej bagaże, otworzył jej drzwi a sam zapakował torby do bagażnika. To był bus Lublin - Włodawa ale nie wiem jakiej firmy.



Ludzie busami nie jeżdżą dlatego że tak bardzo je kochają, że są takie wygodne( ) itp, tylko dlatego że są tanie, szybkie i są często ale zapewniam cię że gdyby z podobną częstotliwością i za podobną cenę i w zbliżonym czasie jeździły autobusy nikt by busami nie jeżdził. Przykład Linia Toruń - Bydgoszcz. Płacę każde pieniądze jak znajdziesz mi busa na tej lini. Cena biletu 5.20 za studencki, 50 minut jazdy i do tego wygodne DUŻE autobusy i rozsądny rozkład i dużo większe potoki podróżnych niż np.: z Chełma do Lublina.Pytam. Gdzie busy?


Może Kujawsko Pomorskie jest na innym etapie rozwoju. U nas też 10 lat temu nie było busów z Lublina do Chełma.
To nie wina busiarzy, że PKS nie potrafi zapewnić porządnej częstotliwości.


W większości znanych mi przypadków jest akurat odwrotnie. Ale akurat to, że busy wskakują na trasy PKS-ów to skutek tego, że to PKS był pierwszy a busy nastały długo, długo później. Nie to żebym nie lubił busów...ja po prostu zawsze będe wolał PKS.

A ileż to ty tych przypadków znasz.

Busy były długo wcześniej niż PKS i nawet PKP. U nas na Lubelszczyźnie pierwsze prywatne linie międzymiastowe powstały jeszcze za cara. PKS powstał zdaje się 75 lat temu.



Temat: skm-niezawodnosc-nawiazanie do busow


Skoro mieszcza sie jakos na linii Lublin - Zamosc to zmieszcza
sie tez na linii Lublin - Chelm. Poza tym zauwaz, ze wiele osob
jezdzacych pociagami to kolejarze i ich rodziny ktorzy straca
pretekst do podrozowania po likwidacji pociagow.


Ta, jeszcze powiedz że na linii Biała - Lublin też sie mieszczą.
2h temu poszedłem swoją lepszą połówke odprowadzić na busa
do Lublina. Stoimy, czekam, przyjechał Biała - Lublin, oprócz
nas było jeszcze 3-4 osoby. Pociągnąłem za drzwi i odskoczyłem
bo na mnie poleciało 2 ludzi ze środka. Ten bus nie był
przeładowany, on był zakonserwowany... Tam nie dało się
palca włożyć a co dopiero jechać. Swoją drogą ostatni kurs tego
dnia. No ale ktoś z pozostałych którzy z nami czekali
wykazał sie gestem i zaproponował, że zawiezie swoim
samochodem tylko zrzucimy się na benzyne.

Czy według Ciebie napchanie ludzi do busa aż opona trze
o nadkole to jest 'wytrzymywanie' linii? W skmkach nawet
czegoś takiego nie widziałem.

Nie mam w bliższej/dalszej rodzinie kolejarza. Jedyna zniżka
jaką posiadam to szkolne 37%. I nie zmienia to faktu, że
wole pociągi. Transport samochodowy mógłby być tylko
w przypadku, gdybym sam miał samochód.


Niektorzy busiarze trzymaja busy "na zapas" i w ich przypadku
nie bedzie problemem uruchomienie dodatkowych kursow ( o
ile oczywiscie urzednicy sie zgodza)


Ta, trzymają. Widzę Panie Aron, że albo jesteś ściśle powiązany
z transportem samochodowym, albo masz strasznie zatwardziałe
przekonania. Rachunek ekonomiczny mógłby być dodatni,
gdyby nie beton tam na górze, ale im się nie chce. Lepiej
przecież rozkład dopasować kolejarzom, niż pasażerom.

Pozdrawiam,
Sqeeb





Temat: Zabieramy pasażerów "tuż sprzed nosa"
Pytałem o to czy w przypadku, gdybyś Ty przyśpieszył o 5 minut i jechał przed innym przewoźnikiem, to on wtedy też starałby się przyśpieszyć, tak, żeby z kolei jechać znów przed Tobą. Odpowiedź, że mam zapytać urzędników nic nie daje, bo urzędnicy podejmują decyzje na wniosek przewoźników. Odkąd zajmuję się również komunikacją regularną, doswiadczyłem tego, że naczelną zasadą komunikacji masowej jest jej niezawodność, następnie stałość rozkładu jazdy. Pod kątem kursujących środków transportu ludzie układają sobie życiorysy. Tzn szukają pracy, szkoły itp. Moga pracować w godzinach takich jak mają zapewniony powrót do domów. Jeśli mi zdrzyłoby sie przyśpieszyć odjazd autobusu o 5 minut, spotkałbym sie z krytyka pasażerów i z odejściem niektórych do innych przewoźników. Zanim uruchomiłem komunikację dowiedziałem się o której godzinie ludzie zaczynają pracę i kończą ją, a nawet o której godzinie uczniowie kończą lekcje w szkołach na trasie którą obsługujemy.
Mogę podać konkretne przykłady, ale nie chcę zanudzać szczególikami.
Odnoszę wrażenie, że wina jest chyba władz samorządowych, które nie potrafią ustalić jakiejś jednoznacznej polityki komunikacyjnej w regionie, albo nie mają na to pieniędzy.
Faktycznie połączenie kolejowe Lublina z Białą Podlaską to jeden pociąg bezpośredni dziennie i to o takiej godzinie, że nie wiadomo pod kątem jakich pasażerów. Autobusów trochę jeździ, ale wydaje mi się, że to mało. Biała Podlaska to w.g. statystyk miasto 58 tysięczne i nie mozna komunikacji pasażerskiej ze stolicą regionu pozostawić jedynie do wykonywania busiarzom. Mimo wszytsko podstawą powinna być kolej obsługiwana przez modne ostatnio szynobusy, a mikrobusy uzupełnieniem tej komunikacji, a zwłaszcza dowożące pasażerów do stacji kolejowych z miejscowości oddalonych od szlaku kolejowego.
W woj. wielkopolskim w którym mieszkam właśnie taką politykę przyjęły władze samorządowe. Np w bieżącym roku rozpocznie się remont i modernizacja linii kolejowej z Wągrowca do Poznania, oraz przybędzie 8 szynobusów. Mimo wszystko kolej jest bardziej pewnym środkiem lokomocji (mgła, snieżyca, gololedź itp).
Straciłem wątek i resztęn apiszę później
POZDROWIENIA



Temat: [Sz] Uwielbiamy podróżować koleją


A jeśli masz do wyboru pociąg, który odjeżdża zaraz i busa, który
odjeżdża za godzinę? :P


No takich przypadkow raczej w zachodniopomorskim nie ma z tego co
wiem.


Czytając tego rodzaju posty (a zwłaszcza te, w których dziwisz się
czekającym na pociąg poznaniakom i na tej podstawie wysnuwasz wnioski o
innej mentalności mieszkańców Wielkopolski) nie mogę się oprzeć
wrażeniu, że w Twojej opinii ludzie w Lublinie mają niezwykle nieznaczną
wyobraźnię. Po to jest rozkład jazdy, żeby przyjść na dworzec trochę
przed odjazdem, a nie czekać godzinę.


No wlasnie u nas jest inaczej. Na wiekszosci tras ludzie w ogole nie
przejmuja sie rozkladem jazdy, tylko ida na dworzec i zawsze jakis bus
czeka. A jak pojedzie sprzed nosa to zaraz jest nastepny. Tak jest na
trasach z Lublina do Lubartowa, Bialej, Pulaw, Chelma, Krasnika,
Zamoscia, Bilgoraja, Warszawy itp. itd. Problemy sa tylko w piatki czy
przed wiekszymi swietami i wtedy pasazerowie zaczynaja czytac rozklad
jazdy busow i rezerwuja miejsca telefonicznie. Ale w dni powszednie od
poniedzialku do czwartku czy w krotkie weekendy to generalnie 90%
pasazerow nie zwraca w ogole uwagi na rozklad i nie zaprzata sobie nim
glowy, bo nie ma to sensu.


Z czystej ciekawości sprawdziłem
ilość połączeń busowych pomiędzy dwiema busowymi metropoliami Lublin i
Kraków - wyszło mi 5. Przeważnie co trzy godziny.


zle ci cos wyszlo, albo wziales pod uwage polaczenia tylko 1 firmy
( BP Tour).

Polaczen busowych z Lublina do Krakowa jest 12 dziennie ( takich co
kursuja codziennie) plus dodatkowe w weekendy, piatki, poniedzialki
itp. Razem daje to 17 polaczen w dni szczytu przewozowego .

< Nie chce mi się coś


wierzyć w lublinianina przychodzącego na Ruską, czekającego trzy godziny
i klnącego na czym świat stoi busiarza, który jakoś nie chce podjechać
za 5 minut :P


Na trasach wewnatrzwojewodzkich busy jezdza o wiele czesciej,
przynajmniej do miast powiatowych.


Nie każdy może też korzystać z uroków komunikacji busowej. Nie wszędzie
docierają Twoi ulubieńcy.


Oczywiscie, ze nie, bo czasami starosta czy marszalek sie postawi i
trzeba sie odwolywac do roznych urzedow.

pozdrawiam aron





Temat: co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach

nie czytalam wszystkich wypowiedzi bo duzo ich io mi sie nie chce wiec sorry jak sie powtarzam...dla mnie to troche dziwne ze w ogole w krasniku po miescie jezdza busy bo nie spotkalam sie z tym w zadnym innym miescie i kazdy sie tez dziwi ze tak jest(kazdy nie z krasnika...


Busy prywatne jeżdżą w Polsce po takich miastach jak :

Biała Podlaska, Lublin, Grudziądz, Gdańsk, większość na Górnym Śląsku ( Katowice, Bytom, Sosnowiec itp.), Kraków, Zakopane, Bydgoszcz. Tak że Kraśnik nie jest żadnym wyjątkiem.

W krajach tzw. "cywilizowanych" po miescie tez jeżdżą busy.

Np. w Belgii :

http://www.delijn.be

albo w Czechach
http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/autobusy. ... 4&nr=73506

Tak że nie jest to nic dziwnego. Po prostu w Polsce za komuny zniszczono komunikację prywatną, teraz ona się odrodziła to niektórzy są jeszcze zdziwieni, tak jak 15 lat temu ludzie się dziwili że są prywatne stacje radiowe.

.: aron o godzinie 20:44 dodał(a):

No to stań sobie na przystanku główniejszym tam gdzie jest rozkład i sprawdzaj. Jak bus jedzie niezgodnie z rozkładem - telefon do ITD.
Ale! Jeżeli MPK czy PKS odjedzie niezgodnie z rozkładem to też dzwoń do ITD.
A jaka konkurencja ci utrudnia życie? Przecież nikt ci nie każe jeździć busem - masz MPK i korzystaj z jego usług a na busy nie zwracaj uwagi.
Jeszcze nie widziałem żeby bus jechał 20 km/h. Czasami 40-50 tak ale widzę że niektórych to nie dogodzi. Raz się czepiają że bus jedzie za szybko a potem że za wolno. Jak wam się nie podoba, to jeździjcie sobie MPK, PKS i PKP.



Temat: Brytyjczycy przejmą PKS Gdynia
Jakie można było mieć doświadczenie w 1993 roku? TO były inne czasy.
Zmieniłoby potrzeby albo by nie zmieniło. Busiarze przecież muszą podpisywać weksle in blanco ( a np. lekarze czy hydraulicy nie). Czego ty jeszcze od nich chcesz.
Napisałeś że teraz w woj. lubelskim jest mniej połączeń niż przed epoką busów. Co jest bzdurą. Napisałeś też, że to wina busiarzy.

No można znaleźć pojedynczych przewoźników którzy jeżdżą częściej niż Gryf. Są to np. LKK i Łęcz-Trans.

No jak Gryf nie jedzie prostą drogą? To którędy jest najkrócej z Gdańska do Kartuz?

Jest ważne, ale nie znaczy że kogoś kto nie działa charytatywnie trzeba od razu niszczyć i nazywać złodziejem.

To żaden fakt medialny. Są dzieci które np. łamią sobie nogę na rowerze a potem muszą jeździć na jakieś kontrole czy rehabilitacje do szpitala. Poza tym kara 3000 zł to rzeczywistość. I nawet najlepszy prawnik nie zmieni tego co Sejm uchwalił, niestety.
Co ci przeszkadza rozdrobnienie busiarstwa? Może też przeszkadzają ci małe sklepy i chciałbyś żeby były tylko supermarkety?

Ty chyba śnisz.

Co nie przystaje? To przystaje firmie śmierdzący H9-21, stary Ikarus zardzewiały i prawie 30-letnia Setra a nie przystaje nowiutki Transit.
Dobrze że pasażerowie myślą inaczej niż ty.

No dobra - jeździj sobie Gryfem skoro taki wspaniały i ma bileterki. Ale nie wyzywaj busiarzy od złodziei tylko dlatego że nie mają bileterek i zamiast starymi Setrami jeżdżą nowymi Transitami. Bo zarówno brak bileterki jak i nowy Transit są dozwolone przez prawo.
Tobie się wydaje że jak ty nie lubisz transitów to że też wszyscy ludzie na tym świecie nie lubią transitów, a kochają stare Setry czy zardzewiałe Autosany. Tak na szczęście nie jest.

A jaka to różnica czy utworzony czy zaakceptowany? Jeżeli urzędnik zaakceptuje rozkład, to PONOSI ZA NIEGO ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

I to jest taka sama odpowiedzialność w przypadku rozkładu Gryfa, jak i lubelskich busiarzy.

A cóż to Sztum? 70 km od Gdańska? Toż to niedaleko. Czy to jakiś problem dojechać? Do Lublina jeżdżą ludzie do pracy z Zamościa, Chełma, Białej Podlaskiej że już nie wspomnę o Kraśniku, Puławach czy Parczewie.

Koncesja, koncesja... jw., rozdrobnienie busiarstwa - jw., średnio co dwa lata (parlamentarne i samorządowe) są wybory, są inne (legalne) środki nacisku. Tylko trzeba przestać bezmyślnie walić głową w mur, gdy obok stoi drabina z płatnym instruktorem. Ale po co, jeśli można jeździć bez "koncesji", bez licencji, bez prawa jazdy?



Temat: Nowy rozklad - Lublin
Wczoraj wieczorem udało mi się nabyć nową cegłę na dworcu w Lublinie :
Pierwsze wrażenia dotyczące Lublina i województwa :

Generalnie nie jest źle , aczkolwiek genialna jest tabela 557 na odc.
Zamość - Hrubieszów, ale mnie dziwi, że tam w ogóle coś jeździ. Rewelka, że
Zamość ma 2 połączenia z Wrockiem :-)
Ograniczenia na 553 Dęblin - Łuków ale to i tak mało poobcinali połączeń na
tej trasie.
Na 540 - generalnie chyba bez większych zmian, cieszy przedłużenie Podlasia
do Bielska-Białej. Część pociągów w (B) i (D) i (E) też IMHO prawidłowo, bo
w weekendy gdy czasami bywam w tamtych okolicach frekwencja w kiblach jest
minimalna.
604 Łuków - Pilawa - tutaj porażka - widać linia naprawdę do wycięcia bo
zlikwidowano bezpośrednie połączenia do Warszawy.
550 - wydaje mi się że jest mniej pośpiechów Lublin - Wawa niż było. Ciekawe
czy ktoś w PKP wie, że urzędnicy w Lublinie nie chcą zezwolić na dwukrotne
zwiększenie liczby połączeń busowych Lublin-Wawa motywując to dobrem PKP. A
PKP zmiejsza ilość pociągów :-)
nocny Szczecin zmarł śmiercią naturalną, za to jest dzienny i nocny do
Poznania przez Wawę - chyba lepiej, choć Radom ma na pewno na ten temat inne
zdanie.
Sztygar w końcu opóźniony na 5.40. Ciekawe czy busiarze podniosą protest bo
jest to 20 min przed odjazdem busa do Krakowa. Ale miło że można na ten
pociąg dojechać KM.
Bolko o 12.50. Nie za wcześnie? Jak już to puściłbym go o 12.30, żeby można
się było przesiąść w Radomiu na Kingę do Krakowa.
W końcu Solina do Przemyśla przez Lublin. Na pewno szybciej niż przez
Skarżysko.
Dużo pociągów w tabeli 555 w (G). Co ciekawe więcej w kierunku
Rozwadów-Lublin. To chyba straszak na samorząd? Już się 2 razy dali
zastraszyć i kupili szynobusy. Co do Stalówki to idzie w dobrym kierunku
choć nie do końca, tzn. wieczorny osobowy Lublin - Rozwadów o 20.00 w (F)
przedłużony do Stalowej Woli Południowej. Może w 2005 przedłużą do Niska,
tym bardziej że skomunikowania w Rozwadowie jak zwykle bez ekstazy.
Idzie ku dobremu jeżeli chodzi o lingwistyczne zdolności PT Redaktorów
cegły. Chodzi o stację Rawa Ruska. W poprzednim rozkładzie była Rava
Russkaja, obecnie skrócono nazwę do Rava Russka. Wprawdzie nadal nie wiem, w
jakim to jest języku ( po polsku jest Rawa Ruska, po ukraińsku Rava Ruśka)
ale na pewno krok w dobrą stronę. Jagodin został po rosyjsku ( po ukraińsku
jest Jahodyn), Hirov (Hyriv) , Lvov (Lviv) , Ternopol (Ternopil) , Winnica

ptaszkami nad c. Ale z radością odnotowujemy postęp.
W kierunku Chełma chyba generalnie bez większych zmian - ciekawostką są  3
pociągi bezpośrednie Dorohusk - Lublin. W odwrotną stronę nie ma żadnego
bezpośredniego. To jest chyba tak na zmianę - w latach parzystych są tam
bezpośrednie, w latach nieparzystych nie ma. O Regio-Plus do Chełma ani widu
ani słychu, choć IMHO by się przydały.

pozdrawiam aron





Temat: nowa konkurencja dla ZPR Lublin


| Pociągi osobowe zawieszono 3 kwietnia 2000, a busiarze jeżdzili ZTCP już
od co
| najmniej dwóch lat przed zamknięciem. Otóż wcześniej tym porannym
pociągiem
| który przyjeżdżał do Lublina koło 6:30 często nie było siedzących miejsc
(Bhp)
| a gdy wpuszczono busiarstwo frekwencja drastycznie spadła!

Sorry, ze sie wtracam - to ze spadla frekwencja
swiadczy o niedostosowaniu oferty PKP - nie te godziny,
nie ta predkosc, busiarze widoczniej lepiej dostosowali
sie do potrzeb klienta i wygrali.


Akurat godziny nie były złe bo był pociąg poranny z Lublina ok. 8.00 potem
15.30 i 19.30

A busy do Parczewa kursują ok. 6.00, 8.30 12.10 14.00 i 18.00 tak że raczej nie
kolidowały z godzinami odjazdów pociągów ( choć mi się wydaje nadal że zaczęły
jeździć dopiero po zawieszeniu przewozów kolejowych).
Dopiero parę miesięcy temu otworzono linię do Białej przez Parczew o 6.50 i
14.35
Również na linii Lublin - Łuków busy wskoczyły dopiero po zawieszeniu przewozów
kolejowych na 551. ZTCW to był jeden z argumentów za przyznaniem koncesji busom
czyli można powiedzieć że PKP zawieszając przewozy pasażerskie wspiera
busiarstwo!


U nas niestety kolej to tylko PKP, co jest wyrabistym
minusem


Zgadzam się w 100%.


Dlaczego PKP nie zmienilo godzin kursowania pociagow???
O predkosc nie pytam, to wymaga nakladow, ale godziny
Gdzies wyzej, albo nizej L. Jeschke, albo T. Domanski
pisza, ze u nich (na DB) zmiana rozkladu to 3 (slownie
trzy godziny), a u nas - ludzie nie jezdza to lepiej
zawiesic - i to mnie na PKP wk****a


Widzisz - na PKP każdy projekt zmiany rozkładu musi przebrnąć przez kilkanaście
biuerk urzędniczych i zanim wejdzie w życie ( zwykle po paru miesiącach) to
ludzkość przesiądzie się na busy. No i to oczywiście busiarze są winni że PKP
upada a oni zamiast żebrać o zasiłki i pić korbole pod sklepem chcą zarabiać na
swoje rodziny.


| Do
| ostatnich dni kursowania pociągów na stacjach pomiędzy Szczekarkowem i
Gródkiem
| gdzie nie ma busów wsiadało/wysiadało po kilka osób. Natomiast w
Parczewie i od
| Lubartowa w stronę Lublina osoba czekająca na pociąg była rzadkością. Tak
więc
| nie chrzań, że busiarze nie mieli wpływu na zamknięcie tej linii. Mieli i
to
| ogromny!


Pomiędzy Szczekarkowem i Gródkiem owszem nie ma busów ale są prywatne autosany
H9 zwane czasami z powodu pokrętności tras okrąglakami.


Staram sie byc MK, ale niestety - zawieszanie pociagow
to nie wina busiarzy, oni wypelniaja luke jaka tam
istnieje. Wina jest brak dotacji i samo PKP - kiepskie
godzny odjazdow, brak albo ujemne skomunikowania - kto
nie MK bedzie czekal godzine albo dluzej na pociag do
domu jesli bedzie mial co innego do wyboru


Zgadzam się w 100%

pozdrawiam serdecznie
aron





Temat: Zajezdni nr 7/2005 (10) mam juz w sprzedaży
[sprzedaż] Zajezdni nr 7/2005 (10) mam juz w sprzedaży

Mam już w sprzedaży najnowszy numer Świata Kolei nr 7/(10)2005 w cenie
9,90 zł.
A w numerze:
- Flesz z Kraju;
- ZKM Gdynia - pasja i dobre zarządzanie;
- Olsztyn pełen taktu;
- Szansa na sukces - wywiad z prezesem MPK Olsztyn;
- Nowości w lubelskiej trakcji;
- Pierwszy pociąg po remoncie warszawskiego metra;
- Nowe wyświetlacze w Opolu;
- Warszawa - Nowe Bemowo coraz bliżej;
- Słupsk - Drożej do Ustki;
- Szczecin - Warsztaty znowu żywe;
- Szczecin - Przebudowa ul. Krzywoustego;
- Opole - Zmiany, zmiany, zmiany...;
- Warszawa - metro dla uchodżców;
- Gorzów Wlkp. - U obsługi taniej;
- Kielce - Co z tramwajem?;
- Sczecin - Nowe propozycje barw zakładowych;
- Bydgoszcz - Długa bez torów;
- Piotraków Tryb. - Kolejne kasacjie autobusów;
- Kraków - Nowe małe jelcze w Krakowie;
- Trójmiasto - w stronę integracji komunikacji;
- Poznań - Wahadła Środka;
- Warszawa - Bezpieczniejsze Matro;
- Wrocław - Uaga Burza;
- Kórnik - Z kart historii kórnickiej komunikacji;
- Łódź - Pół wieku tramwajów na łódzkiej Retkini;
- Warszawa - Płoną autobusy;
- GOP - Ratujmy strae słupy;
- Warszawa - słup uratowany;
- Szczecin - Wjechał do stoczni;
- Katowice - Dzień otwarty zajezdni zawodzie;
- Poznań - Tatry w reklamach;
- Warszawa - Sufity do czyszczania;
- Czerwonak - Testowy w Transkomie;
- Lublin - Podróż sentymentalna;
- Bydgoscz - Remonty paraliżują misto;
- Poznań - Nowe tarcze nadjeżdżają;
- Wrocław - "Trabanty" w reklamach;
- Sczecin - Europejska zdobyta.

Osoby zainteresowane proszę o kontakt:
Maciej Szewczyk "WARS-ik", tel. 0-601-180-914
nr GG: 61361 dostępny 8.00--14.00 w dniach pon.--pt.,

UWAGA: Istnieje możliwość dostarczania gazety pod wskazany przez
zamawiającego adres w godzinach 18.00--20.00 na terenie Wrocławia

Ponadto w sprzedaży mam nr archiwalne:

- Zajezdnia nr 1/2004(1) w cemnie 14,90 zł;
- Zajezdnia nr 2/2004(2) w cemnie 14,90 zł;
- Zajezdnia nr 3/2004(3) w cemnie 14,90 zł;
- Zajezdnia nr 4/2004(4) w cemnie 14,90 zł;
- Zajezdnia nr 5/2004(5) w cemnie 14,90 zł;
- Zajezdnia nr 1/2005(6) w cemnie 9,90 zł;
- Zajezdnia nr 2/2005(7) w cemnie 9,90 zł;
- Zajezdnia nr 3/2005(8) w cemnie 9,90 zł;
- Zajezdnia nr 4-6/2005(9) w cemnie 24,90 zł;

- Świat Kolei nr 1/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 2/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 3/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 4/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 5/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 6/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 7/2005 w cemnie 23,50 zł;
- Świat Kolei nr 8/2005 w cemnie 23,50 zł;

- Koleie Małe i Duże nr 4/2002(12) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 5/2002(13) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 6/2002(14) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 1/2003(15) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 2-3/2003(16) w cemnie 29,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 1/2004(17) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 2-3/2004(18) w cemnie 29,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 1/2004(19) w cemnie 24,00 zł;
- Koleie Małe i Duże nr 1/2004(20) w cemnie 24,00 zł;

Jednocześnie w sprzedaży mam  również:
NOWOŚĆ
- książka Juliana Dąbrowskiego , Daniela Nalazka, Marcina Stiasnego
      " Warszawskie autobusy i trolejbusy w cenie 69 zł.(wysylka 73 pln);
- Książkę Grzegorza Dawczyka
      "Z dziejów Historii kolei żelaznych na ziemi żarskiej"
     w cenie 18 zł (wysyłka 24 zł);
- Książka "150 lat kolei w województwie Kujawsko-Pomorskim;

Ponadto:
- Sieciowy Rozkład Jazdy Kolei Wąskotorowych i Prywatnych na sezon 2005
w cenie 5 pln (wysyłka 7 pln);
- Plan Imprez Komunikacyjny na rozk 2005 w cenie 2 pln (wysylka 4 pln);
- Dodatek do służbowego rozkladu jazdy Kolei Dojazdowych (Mreckiej KD i
Warszawa Most - Karczew) z lat 1951-1952 w cenie 5 pln (wysyka 7 pln);
- Służbowy Rozkład jazdy Kwidzyńskiej KD ważny od 28.05.1978 r. w cenie
5 pln (wysyka 7 pln);
- Służbowy Rozkład jazdy Gdańskiej KD ważny od 31.05.1987 r. w cenie 10
pln (wysyka 12 pln);
- Służbowy Rozkład jazdy Ełckiej i Myszynieckiej KD ważny od 28.05.1972
r. w cenie 10 pln (wysyka 12 pln);
- Służbowy Rozkład jazdy Białej Podlaskiej KD ważny od 17.05.1962 r. w
cenie 10 pln (wysyka 12 pln);
- Z Biegiem Szyn

Pozdrawiam
WARS-ik
Stowarzyszenie Hobbystów Kolejowych.





Temat: Przyszłość PKSów - wróżenie z fusów...

Za Kurierem Lubelskim z 25.05.2006

WIADOMOŚCI: Jeden wielki wschodni pekaes

Kurier z 25.05.2006
WIADOMOŚCI: Jeden wielki wschodni pekaes

[Łączone PPKS] REGION

Rewolucja na lokalnym rynku przewozów. Wojewoda lubelski rozpoczął proces połączenia 13 PPKS w jedno przedsiębiorstwo. Przewozowy gigant powstanie 1 września tego roku. To pierwsza tego typu konsolidacja w Polsce.

Rzeczywiście, eksperymentujemy na żywym organizmie przyznał wczoraj Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody lubelskiego: Jednak, gdybyśmy się nie zdecydowali na natychmiastową operację, to stracilibyśmy szansę na uratowanie dogorywającego pacjenta.
Obecnie wojewoda lubelski jest organem założycielskim dla 13 państwowych przedsiębiorstw komunikacji samochodowej działających w naszym regionie. Z tego grona tylko jedno nie przynosi strat. Chodzi o PPKS w Białej Podlaskiej. Pozostałe przedsiębiorstwa zamknęły ubiegły rok stratą łącznie w wysokości blisko 7 mln zł. To nie koniec złych wiadomości. Straty rosną lawinowo. Za pierwsze trzy miesiące tego roku sięgają już 2,2 mln zł; podsumował Jacek Semczuk, pełnomocnik wojewody lubelskiego ds. połączenia lubelskich PPKS.
W najgorszej kondycji finansowej jest przedsiębiorstwo z Opola Lubelskiego. W tej firmie od trzech lat funkcjonuje zarząd komisaryczny.
Nie uzdrowiło to jednak finansów. Już w 2004 r. kapitał zakładowy był ujemny. W ubiegłym zaś roku działalność przedsiębiorstwa przyniosła ponadmilionową stratę. Obecnie opolski PPKS jest w stanie upadłości poinformował pełnomocnik Semczuk.
Zdaniem urzędników wojewody niepodjęcie działań restrukturyzacyjnych doprowadziłoby w najbliższej przyszłości do bankructwa zdecydowanej większości przewoźników.
Jedynym ratunkiem będzie połączenie wszystkich PPKS w jedną firmę wyjaśnił pełnomocnik Semczuk.
Głównym celem konsolidacji, do której dojdzie 1 września tego roku, jest obniżenie kosztów działalności. 30 procent wszystkich zakupów PPKS-ów stanowi paliwo. Tymczasem rozbieżności w cenach sięgają nawet 130 złotych na tonie. Po połączeniu na większość zakupów będą obowiązywać przetargi zapowiedział wczoraj Jacek Semczuk.
Konsolidacja ma również wyeliminować wewnętrzną konkurencję, a w konsekwencji doprowadzić do uregulowania rynku przewozów pasażerskich w naszym regionie. Dlatego wkrótce między miastami będzie obowiązywać jeden rozkład jazdy dla wszystkich PPKS.
Wreszcie celem połączenia jest ochrona dotychczasowych miejsc pracy. Obecnie we wszystkich lubelskich PPKS pracuje ok. 2600 osób. Nie można powiedzieć, że restrukturyzacja nie pociągnie za sobą zwolnień szczególnie w administracji, która generuje największe koszty. Nie będzie jednak żadnych gwałtownych cięć. Wojewodzie zależy na zachowaniu, o ile to możliwe, każdego miejsca pracy zapewnił rzecznik Kowalczyk.
Po połączeniu będzie działać centrala-zarząd nazwana na razie roboczo PPKS-Wschód (prawdopodobnie w Lublinie), 13 oddziałów regionalnych oraz cztery wyspecjalizowane serwisy.
Konsolidacja to dopiero początek zmian w lubelskich PPKS. Kolejnym krokiem będzie komercjalizacja. Liczymy, że dojdzie do tego najpóźniej w czerwcu przyszłego roku, zapowiedział Krzysztof Pawlos, p.o. dyrektora wydziału skarbu państwa i przekształceń własnościowych w LUW.

Katarzyna Lewandowska

STATYSTYKA

W ośmiu z 13 lubelskich PPKS obecnie działa zarząd komisaryczny. Są to: Lublin, Zamość, Krasnystaw, Radzyń Podlaski, Włodawa, Opole Lubelskie, Kraśnik i Tomaszów Lubelski.

http://kurier.lublin.pl/index.php?name= ... &sid=26246

Jako że pochadzę z Puław, uważam że siedziba nowego PKS-u, jeżeli sprawa dojdzie do skutku, powinna być w Puławach, mają najlepszy tabor na Lubelszczyźnie i najlepsze trasy. Tyle, że sprawa jest w toku i coś ma się wyjaśnić w przyszłym tygodniu- wczoraj rozmawiałem z kumplem, który pracuje w "Puławach". Pzdr

P.S. nie jestem busiarzem, ani pekaesiarzem, tylko miłośnikiem autobusów."



Temat: Linie autobusowe i trolejbusowe w dawnych czasach
odnosnie literowek to pozwole sobie na kilka wspomnien odnosnie ich, jakoze z kolega za gowniarza czesto spedzalismy czas na jezdzeniu autobusami na mozliwie wszystkich liniach, a polowania na literowki byly dla malych chlopakow niezla podnieta, bo mozna bylo sie przejechac daleko poza miasto. wspomnienia dotycza lat mniej wiecej 90-92.
z tego co pamietam to na wlasne oczy widzialem nastepujace literowki:

A - jezdzilo z dzisiejszego ronda hdk do plouszowic, pamietam jeszcze jak bylo jeszcze oznaczenie na starym blaszanym przystanku od strony naleczowa A-I - nie wiem co to oznaczalo, moze jakis kurs wariantowy?

B - petla weglin przy raszynskiej do zemborzyc wojciechowskich
C - najpierw jezdzilo w strone lubartowa, pozniej do radawca 2 razy dziennie obslugiwane niebieska m11
D - rondo hdk - sporniak przez uniszowice, obslugiwany pozniej przez l11, zawsze jak go widzialem przy naleczowskiej to byl zawsze zapakowany pasazerami, mial koncowy na skrzyzowaniu przed palikijami I, byl tam celany przystanek a wokol niego petelka. mial kursy wariantowe do skubichy. czesc trasy pokrywala sie z 85.
E - hempla -raclawickie - slawinkowska - smugi, jezdzil dosc czesto jak na linie podmiejska. petla w smugach znajdowala sie przy pierwszym przystanku w strone lublina od skrzyzowania z droga na jakubowice jadac od krasienina, byla to wysypana bialym zwirem petelka na ktorej ledwo co sie miescil autobus.
F - jezdzilo z zana zus - krasnicka - trojaczkowice - radawczyk szkola, mniej wiecej chyba w godzinach szczytu bo zawsze po poludniu mozna bylo ja bez problemu zlapac.
G - nawracalo na rondzie hdk i mialo postoj na przystanku przy zolnierskiej, nie wiem dokladie w ktorym miejscu jastkowa mialo koncowy, ale na pewno skrecalo od dk12/17 w jastkowie w prawo. jeszcze na poczatku lat 2000 na ceglanym przystanku w jastkowie stala dykta z podkladka na rozklad. pozniej zaczelo na tej trasie jezdzic prywatne 501, ktore zawracalo na obroncow pokoju w miejscu wejscia do plazy. bylo obslugiwane bialo czerwonym autosanem h9 z emblematem mzk pulawy. na tablicy bylo czerwona czcionka napisane 501 wygoda - jastkow ... lipowa, przy czym wygoda czasami byla zaslaniana gazeta. dzisiaj w sumie G przetrwalo w postaci prywaciarza, ktory odjezdza z ruskiej i ma nawet swoj rozklad na mpkowskim blankiecie na przystankach.
H - weglin-raszynska - radawiec lotnisko, pamietam ze w H po raz pierwszy zobaczylem, ze jest podwojna taryfa za przejazd, byla obslugiwana m11 ktora w srodkowych drzwiach miala po 2 porecze.
K - mickiewicza - zemborzyce podlesne - jezdzila chyba z 5 razy na dzien jak pamietam, pozniej zaczely na niej jezdzic czerwone merce, pozniej przez krotki czas byla obslugiwana prywatnym jasnoniebieskim ikarusem 260 z recznie wymalowana jakims mazakiem tabliczka z oznaczeniam K i rozpisem trasy. pozniej prywaciarza zastapil inny prywaciarz obslugujacy ta trase bialym busem (chyba jakims fiatem) z nawrotka na dworcowej w parku ludowym,a apozniej zolta renowka.
L - mickiewicza - kreznica jara - to byl dla nas kosmos, jezdzila tez 5 razy na dzien w szczycie i niegdy nie moglismy jej zlapac zeby sie przejechac, pozniej zlikwidowana, po jakims czasie do kreznicy skierowano 8.
M - mickiewicza - piotrowice; najczesciej uczeszczana przez nas linia jakoze zawsze na nia trafialismy i rznelismy glupa, ze mamy bilety ulgowe po 500 zl nieskasowane, ktore przy wejsciu do m11 trzeba bylo pokazac kierowcy. co to byla za linia - jechalo sie i jechalo. koncowy byl za szkola w piotrowicach.
T - najpierw T bylo obslugiwan przez jasnoniebieskiego jelcza pr 110 w wersji dwudrzwiowej o numerze chyba 900, mial zielona tablice na przedzie. pozniej na T zaczela jezdzic zwykla pr110 z czerwonym filmem. pozniej linie zlikwidowano i reaktywowano w polowie lat 90 obslugujac ja biala turystyczna pr110 delux. na tablicy i rozkladach bylo na gorze napisane "linia komercyjna", obowiazywala na nich inna taryfa i calkiem inne bilety tylko dla tej linii. najpierw trasa byla hdk-tomaszowice, pozniej pr delux zamieniono starym mercem z czerwona tablica z napisem "Tomaszowice", trasa biegla teraz z hempla do tomaszowic. linia jezdzila co godzine robiac jakies 11 kursow. pozniej wprowadzono kilka kursow w dni swiateczne, a nastepnie powrocono do poczatkowego na krasnickich hdk zostawiajac kilka wariantowek na hempla. linia znikla chyba okolo 97-98. moja znajoma mowila, ze wykonczyly ja busy, ktore byly tansze.
W - krasnicka/sikorskiego (postoj na zaczynanej ul sikorskiego w strone krasnika) - palikije - wojciechow. pelen wypas najdluzsza linia prawie 30 kilosow, widzialem ja jak byla obslugiwana czerwona pr110m gdzies kolo 90-91. moj dobry kolega jedzil nia bardzo czesto do babci za wojciechowem, miala koncowy na skrzyzowaniu za kuznia (jest tam taka mala petelka z rondem), pozniej literacje W przejela linia prywatna obslugiwana a'la pksowskim autosanem przez firme motyl o ile sie nie myle. miala trase pl. wolnosci - swidnik, pozniej trasa zostala zmieniona ale nie pamietam na jaka.

wot i wsio moi sobieisiedniki:)



Temat: Nowe połączenia przewoźników prywatnych

Punktem odniesienia jest taryfa PKS.
Dlaczego właśnie PKS i którego PKSu? Bo jest taryfa PKS Nowy Sącz i PKS Suwałki która różni się ZASADNICZO Poza tym są też PKSy prywatne ( Sanok. Gryfice) i czy ich taryfa też jest punktem odniesienia?

Busiarz jeździ taniej od PKS (zresztą nie zawsze, bo są PKS-y, które obniżyły ceny pod wpływem busów), ale w zamian oferuje gorszą jakość usług.

No właśnie. Są przypadki że bus jest droższy od PKSu. I co wtedy?

Wybacz, ale jeśli PKS ma rozkład jazdy na każdym przystanku, a busiarz nie wywiesza go nigdzie, a przystanków nie uznaje, to jest dla mnie gorsza jakość.

Ale Ty jesteś specjalistą i świadomym pasażerem. A dla pasażera nieświadomego , np. takiego co jeździ tylko na trasie Lublin - Zamość i po drodze nie wysiada to to czy wiszą tabliczki w Chomęciskach czy Wólce Orłowskiej nie ma ŻADNEGO znaczenia. Dla 90% pasażerów liczy się przede wszystkim cena i czas przejazdu, no może jeszcze w lecie klima. Poza tym dla mieszkańców Chomęcisk rozkład też nie ma żadnego znaczenia bo jak chcesz jechać do Lublina/Zamościa to wystarczy wyjść na szosę i machnąć ręką, a na pewno coś się zatrzyma. To nie tak jak np. w Wielkopolsce gdzie między Poznaniem i Kaliszem jeździ 10 autobusów dziennie. Między Lublinem i Zamościem jeździ ok. 50 busów i PKSów dziennie. Na trasie np. Lublin - Lubartów jest ok. 100 połączeń dziennie. Po co komu w takim przypadku rozkład?

A coś takiego, jak jest w Zakopanem, że w ogóle rozkładów nie ma, tylko bus odjeżdża, gdy uzbiera się odpowiednia ilość pasażerów, to jest moim zdaniem skandal. Tak może wyglądać komunikacja w Azji czy Afryce, ale nie w kraju wchodzącym do Unii Europejskiej.

A moim zdaniem jest to zdrowa sytuacja. chcesz jeździć zgodnie z rozkładem - idziesz na PKS, nie chcesz - idziesz na busa. To tak jak Pepsi i Coca Cola. Nie lubisz Pepsi - kupujesz Coca Colę.

Wygląda na to jednak, że pod tym względem woj. lubelskie jest wyjątkiem w skali kraju. Zobacz zresztą na tym forum, w dziale "Rozkłady jazdy" > "Busy", ile jest rozkładów z woj. lubelskiego, a ile z wszystkich pozostałych.

No zgadza się ale tylko Lubelskie ma swojego Arona

A fakty są takie, że jak pasażer wychodzi na przystanek, to interesuje go, czy rozkład będzie wisiał na przystanku.

Myślę że niekoniecznie. Wielu pasażerów na najbardziej uczęszczanych trasach w Lubelskim ( np. Lublin-Zamość, Lublin - Chełm, Lublin - Biała Podl., Lublin - Puławy, Lublin - Warszawa) w ogóle nie wczytuje się w rozkłady a po prostu idzie na dworzec/przystanek i zawsze coś się trafi ( no może poza godzinami 21-5)

Wybacz, ale w PKP czy PKS takie zjawiska, chociaż oczywiście istnieją, to są tępione poprzez rozmaite kontrole itp.

Na głównych trasach owszem kontrole się zdarzają, ale na bocznych to już często wolna amerykanka. Ja kiedyś jechałem PKSem w okolicach Łukowa 15 km a bilet dostałem na 5 km ( zapłaciłem oczywiście za 15). Zorientowałem się dopiero w domu tak że 10 km jechałem na gapę . W PKSie jest ryzyko że kierowca wyda Ci zły bilet i wpadniesz a w busie nie ma na szczęście takiego ryzyka

Większość busiarzy w okolicach Krakowa używa Mercedesów takiej wielkości, jak na tym zdjęciu:
http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/duze/01/25881.jpg
Mają one 20 miejsc siedzących (łącznie z kierowcą!) i oficjalnie nie mają stojących. Tymczasem przewożą często nawet 2 razy więcej. Moim zdaniem to jest chore.

Zgadza się, ale trzeba sprawdzić czy mają homologację na miejsca stojące. Jak mają to nic nam do tego.

Takie pojazdy nie powinny być używane do regularnej komunikacji.

Powinny, tyle że nie powinny mieć miejsc stojących. Choć z drugiej strony jeżeli ktoś chce jechać na stojąco to czemu mu tego zabraniać? Jego sprawa. W tramwajach większość ludzi jeździ na stojąco i jakoś żyją.

Przeznaczone są zupełnie do czego innego (do przewozów zamkniętych, np. turystycznych) i w takim charakterze wykorzystywane są w krajach zachodnioeuropejskich, skąd zresztą w większości były kupione.

Ale jeżeli firma produkująca taki samochód nie napisała, że nie jest on przeznaczony do komunikacji regularnej to nie widzę powodu żeby wynosić 15-letniego Autosana H9 czy Zemuna nad Mercedesa. Fakty są takie, że firmy z Unii E. tłuką niezłą kasę na polskich busiarzach i w życiu nie zrezygnują ze sprzedawania im swoich produktów. Kto wie, czy za busiarstwem nie stoi lobbing dealerów światowych korporacji samochodowych?

Przewoźnik powinien jeździć taborem takim, aby mieć pewną rezerwę w przypadku gdyby frekwencja była wyższa od przeciętnej na danej trasie. Taki tabor, jakiego używają busiarze, takich szans nie daje.

Ale po co rezerwa jak zaraz będzie następny bus? No może nie zaraz, ale za 15-30 minut. Nie zmieściłeś się do jednego busa to zaraz podjedzie następny. Lubelszczyzna to nie Wielkopolska gdzie jest 10 połączeń Poznania z Kaliszem dziennie

Reasumując: nie jestem przeciwnikiem prywatnych przewoźników. Jestem jak najbardziej za konkurencją w komunikacji, która przyczynia się do obniżenia cen. Tylko że przewoźnicy powinni spełniać pewne minimalne normy jakości, jak np. zatrzymywanie się tylko na przystankach,

I tu się nie zgadzam bo np. jeździłem komunikacją miejską w Wenecji w UE i autobusy zatrzymywały się poza centrum i Mestre "na dzwonek" poza przystankami.

wywieszanie rozkładów jazdy na każdym przystanku, wydawanie biletów itp. Przewoźnicy, którzy spełniają te normy, jak najbardziej mogą i powinni ze sobą konkurować, z korzyścią dla pasażerów.

Heh, rozkłady jazdy wywieszone na przystanku są czasem niszczone. Kazdy może powiedzieć, że rozkład był, tylko żulernia je zrywa.

Ale nie może być tak, że jeden ma to wszystko, a drugi jeździ taniej, bo oszczędza na przystankach, rozkładach, biletach itp.

A PKS oszczędza na komórkach. U nas w większości busów można zarezerwować sobie bilet przez telefon lub sms a spróbuj to zrobić w PKSie. Poza tym 90% gmin i tak umarza PKSom opłaty za korzystanie z przystanków itp.



Temat: Lowcz - Lodz reaktywacja


Dobra, może teraz coś do Ciebie dojdzie - samorządy są odpowiedzialne za
zapewnie komunikacji mieszkańcom danego województwa. Zapewniają poprzez
PKSy  i kolej.


Nie muszą.
Na linii Lublin - Milejów nie jeździ żaden PKS, tylko busy. Skoro na tej
linii nie musi być ani PKP, ani PKS tylko są busy to znaczy że na innych też
nie musi być ani PKP ani PKSu.
Samorząd wcale nie ma ustawowego obowiązku dopłacania do PKP czy PKS. Równie
dobrze może wydać koncesje busom i nie dopłacać im ani złotówki ( za
wyjątkiem ulg ustawowych, które też proponuję zlikwidować).


Czemu nie zapewniają tego busy? Ano dlatego, jak już wcześniej
pisałem - wolna amerykanka. Nie chciałbym wyjść z domu i czekać na
przystanku na busa, który raczej nie przyjedzie bo:
- czeka aż zbierze się komplet pasażerów
- pojedzie inna trasą (szybszą powiedzmy), bo i tak jest pełny i nikogo
więcej nie weźmie
- nie jedzie wg rozkładu tylko czeka, aby odjechać 3 minuty przez planowym
kursem PKSu/pociągu aby podebrać ludzi.


Tak oczywiście. A PKP to jeździ co do minuty. I nie podbiera pasazerów busom.
Wytłumacz mi więc, dlaczego pociągi z Lublina do BIałej Podlaskiej odjeżdża
o 17.40, 5 minut przed busem. CZy to nie jest podbieranie?

Jeżeli chcesz mieć luksus jeżdżenia pociągiem ( który wg Ciebie jest
superpunktualny ale jakbyś powiedział to większości pasażerów to by Cię
śmiechem zabili) to sobie za to zapłać.
Czyli : niech PKP podwyższy ceny biletów i niech nie bierze żadnej dotacji.
Jeżeli ktoś chce jechać superwygodnym i punktualnym pociągiem np. z Lublina
do Chełma to niech sobie zapłaci 20 zł za bilet. Jeżeli nie - niech jedzie
busem za 10 zł.


Gdyby PKP było prywatne (bez udziału państwa), to ja bym się nie zdziwił,
że
pociąg odjeżdża sobie wtedy, kiedy zbierze się komplet/jaki procent
pasażerów.


Są różne rodzaje busów. Jedne odjeżdżają "aż się zbierze komplet", inne
odjeżdżają rozkładowo. Jedne i drugie są legalne, można sobie wybrać
przewoźnika.


A czemu tak nie jest? Bo PKP i PKS mają zapewnić tą podstawą
rolę!


OK, więc niech pasażerowie PKP i PKS sami sobie za to zapłacą. Niech PKP
podwyższy ceny i zrezygnuje z dotacji. Wtedy jeżeli dla kogoś takie ważne
jest to ze pociąg jeździ zgodnie z rozkładem ( he he) to niech sobie płaci 2
razy więcej niż za busa.


Uwierz mi (chociaż może będziesz w to wątpił co teraz napiszę), ale ja  
bym był za busami, pod warunkiem, że nie było jakiś żuli, którzy drą ryją
i  chcą Cię na chama wciągnąć do busa


Kto cię na chama chce wciągnąć do busa? Za włosy cię złapał i ciągnął?


oraz to, że rozkład istnieje tylko na  papierze w urzędzie.


Podejrzewam, że większości pasażerów to nie przeszkadza.


A tak, co mi zostaję? Jazda pociągiem, bo wiem, że jest rozkład i starają
się jego trzymać (zdarzają się przypadki losowe i jakieś tam opóźnienia).


Tyle że te przypadki zdarzają się bardzo często.

<A


bus co mi zapewni? NIC!


No jak to co? Busy zapewniają tanie bilety, częste połączenia, szybkie
połączenia, nieplastikowe siedzenia, rezerwację telefoniczną miejsca czyli
to czego PKP nie umie zapewnić od lat.


I tu leży sedno sprawy. Zacznijcie być uczciwi.


Niech PKP zacznie być uczciwe. Proponuję przestać psuć szynobusy, przestać
domagać się dotacji, spłacić długi. To na początek.


Wiem, nie da się, bo wiekszość by nie przetrwała.


Przetrwałaby spokojnie gdyby nie durne przepisy.


Co do tego kursu o 3:20 -czemu nie pójdziesz do urzędu i nie zaczniesz
na  nich bluzgać, tylko żalisz się na grupie że PKP jest złe, które jest
tylko  wykonawcą?


PKP jest wykonawcą? Ciekawe.
U nas jest właśnie taka chora sytuacja, że samorząd płaci, ale to PKP ustala
rozkład. To niemożliwe żeby marszałek wpadł na pomysł pociągu o takiej
godzinie, to musieli zrobić kolejarze.


Czemu piszesz że pociąg jechał 120 zamiast 60? Bo gazeta


A poczytaj sobie : http://www.trawniki.hg.pl/traw/zarzspr.html


Jakbym miał wierzyć gazetom mieszkałby na ulicy Traugutta (a
nie Thugutta) oraz to, że dojadę do domu autobusem 58 zamiast 68. Czemu
piszesz, że wszystkie pociągi są puste i opóźnione? Bo byłes na dworcu o 4
rano i widziałeś pociąg, który jechał jako podsył (planowy) aby zabrać
kilkasdziesiąt osób w drugą stronę.


A ty czemu piszesz że wszystkie busy są złe? Bo widziałeś jednego naganiacza
co krzyczał NOWOGAAAARD?


Zacznij w końcu racjonalnie myśleć, a
nie uogólniać sytuacji, które są tylko niewielkim procentem w stosunku do
całości.


To ty zacznij racjonalnie myśleć. Jak zobaczysz jednego busiarza który się
opóźnił to uważasz że wszystkie busy są złe. A jak zobaczysz 10 opóźnionych
pociągów, to przyjmujesz to za dowód na to że pociągi się nie spóźniają.


PS. A tak zapytam. Powiedzmy, że urząd zlecił Twojej firmie przewóz osób
jako ten podstawowy środek transportu w danym regionie - a co za tym idzie
dotuje Twoje przewozy. I powiedział, że masz jechać o 3:20 do Rzeczycy.
Pojedziesz?


Oczywiśćie ze nie. Powiedziałbym  marszałkowi, że takie połączenie jest bez
sensu a jak będzie się nadal upierał to pójdę do prokuratora że marszałek
działa na szkodę budżetu województwa.

pozdrawiam aron





Temat: Dworzec PKP Zamość - Zawada


Uwaga skup się, bo będzie liczenie. Tam potrzeba dwóch par, czyli 4 pociągów na dobę - piszę najprościej jak się da żebyś pojął. Jedna do/z .dziennego połączenia z Wrockiem i dziennych połączeń na północ. A druga do/z nocnego połączenia z Wrocławia.


A nie prosciej pojechac busem z Hrubieszowa do Lublina i tam wsiasc w
pociag do Wroclawia czy gdzies na polnoc?
Po co jechac przez Zamosc?

 Jak się do tego doliczy "zdawkę" co drugi dzień i nieregularne


wahadła, to wyjdzie mniej więcej 4,5 pary na dobę, czyli 5 pociągów.


I znow blokowanie ul.Partyzantow w Zamosciu


Czytaj ze zrozumieniem do cholery, a potem odpisuj. Póki były dobre połączenia z
 Małopolską i Śląskami, to PKSom Hrubieszów i Zamość ledwie opłacało się
utrzymywać pojedyncze kursy od święta na tych trasach, bo wszyscy woleli jeździć pociągiem.


Co ty mi tu bredzisz o jakichs zamierzchlych czasach. Kiedys to i z
Lublina do Parczewa ludzie jezdzili pociagiem.


Znikomy procent decydował się na PKS i to były najczęściej rodziny
pracowników, które i tak jechały za darmo, albo ludzie którzy akurat musieli
skorzystać z PKSu bo akurat coś im wypadło. Dopiero jak rozwalono połączenie
kolejowe z Hrubieszowa, to całe miasto i okolice zostało skazane na PKS i nagle namnożyło się tych kursów dwa razy więcej, a i to ledwie wystarcza.


Co ty czlowieku bredzisz. Idz sie uspokoj. Hrubieszow wcale nie musi
miec bezposredniego polaczenia kolejowego z polowa Polski. To nei jest
pepek swiata.


Zresztą, nie
masz pojęcia jak zmniejszył się ruch między wschdnią Zamojszczyzną a Śląskami i
Małopolską po tym jak rozwalili połączenie kolejowe. Wiele ludzi po prostu
zrezygnowano z odwiedzin, powrotów do domów i przede wszystkim ze studiowania w
Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Gliwicach, czy Opolu.


Dlaczego marszalek wojewodztwa lubelskiego ma zachecac kogos do
studiowania we Wroclawiu zamiast w Lublinie?
Niech sie o to martwi marszalek dolnoslaski zeby przyciagnac do siebie
studentow.

 Za to studiują teraz w


Lublinie, Rzeszowie albo Białej Podlaskiej na gorszych uczelniach na które nie
chcieli iść, ale które wybrali, bo nie ma dobrego dojazdu do Krakowa czy
Wrocławia.


To znaczy ze ci ludzie sa psychiczni, bo moga dojechac busem do
Lublina i stad pociagiem do Wroclawia, Opola, Gliwic czy gdzie tam
wola.

< I gdzie tu jest wyrównywanie szans i znoszenie podziału na Polskę A
i


B się pytam?


Wyrownywanie szans jest takie, ze maja byc budowane drogi ekspresowe.
Gdyby pociagi dawaly bogactwo, to Deblin bylby najbogatszym miastem w
woj. lubelskim


Hetman ostatni rok jeździ przez Mielec więc będzie prawie godzinę krócej.


Ktoredy bedzie godzine krocej?

<Poza


tym co mnie obchodzą jakieś mgliste plany które i tak sie nie sprawdzą pewnie.


co sie nie sprawdzi?Jezeli rzad Tuska nie wycial tych ekspresowek to
znaczy ze powstana. Ostatnia bariera padla.


Tu i teraz brakuje konkretnych pociągów i to jest ból. Zresztą poczekajmy aż
powstaną te ekspresówki, a w międzyczasie niech jeżdżą pociągi i to z rozkładem
dla pasażerów, a nie kolejarzy.


A po co pociagi do Hrubieszowa skoro sa busy.
Rece opadaja.
Rownie sensowne byloby gdybym ja domagal sie przedluzenia pociagow
Wroclaw - Lublin do Parczewa, to taka sama metropolia jak Hrubieszow.


Jak po wybudowaniu ekspresówek nawet w tych
dobrych pociągach zrobi się pusto, to ok. znaczy że są niepotrzebne.


Bo w tych pociagach generalnie jest pusto, np. w Hetmanie  oczywiscie
poza niektorymi weekendami.


Póki co są
potrzebne a ich niema!


Nie sa potrzebne! Hrubieszow to nie pepek swiata!




A ja poprosze z Parczewa do Wroclawia? A moze jeszcze z Dorohuska do
Wroclawia? A moze z Hajnowki do Wroclawia? A co z Lupkowem?
Idz sie leczyc. Hrubieszow to nie pepek swiata zeby musial miec
polaczenia bezposrednie.


Nie wiesz to nie pieprz głupot. Ja wiem, że nie byli to kolejarze ani ich
rodziny, bo tymi pociągami się w przeciwieństwie do ciebie najeździłem i miałem
okazję się dowiedzieć na jakich biletach jeżdżą. Były zresztą po 2000 roku
kilkakrotnie liczenia pasażerów więc jak LZPR się zgodzi udostępnić ci ich
wyniki to sie przekonasz na własne oczy, że mam rację.


Juz mnie kiedys przekonywales ze szynobusy do Krasnika pekaja w
szwach, tak ze wyluzuj


Tory pod Dębicą tu nie mają nic do rzeczy bo nocny jeździł przez Rzeszów i Bełżec.


czyli bylo jeszcze dluzej


A ja słyszałem, że 4 metrowego suma z Bugu wyłowili. Tak to sobie możesz pisać
cokolwiek.


Nie cokolwiek tylko wyraznie byla mowa o likwidacji Werbkowic. Zreszta
za pare lat i krasnystaw zlikwiduja.


To sobie sam wymyśliłeś.


nie ja tylko hrabia

<Niema z tego co wiem, żadnych profesjonalnych ekspertyz


które by to potwierdziły.


Juz hrabia wie wiecej o tych kamienicach niz ty


Posiedź w Zamościu trochę i zobacz jak jest naprawdę, bo pieprzysz głupoty.


Zrobcie sobie w Hrubieszowie przejazd ze szlabanami w centrum ha ha ha
cwaniacy jestescie w Hrubieszowie bo tory macie poza centrum


Konserwator sobie może twierdzić co mu się podoba. Póki tego nie poprze jakimiś wiarygodnymi badaniami, mam prawo twierdzić, że wpływ kolei na starzenie się murów miejskich (nie kamienic zapamiętaj), jest znikomy.


JEzeli twierdzisz, ze konserwator klamie, to podaj go do sadu o
znieslawienie PKP

pozdrawiam aron





Temat: Dworzec PKP Zamość - Zawada


| Twój mózg albo cokolwiek masz w zamian się przegrzewa już chyba. Przecież


pisałem ci już tyle razy, że 90% pasażerów przesiadało się na/z nocnego z


| Wrocławia. A frekwencja była dobra póki nie spieprzono rozkładu  w 2004
tak, że nikomu niepasował.

Ktos tu pisal, ze powinno byc 5 pociagow dziennie z Zamoscia do
Hrubieszowa. W Wielkopolsce pewnie bylby to full wypas na niektorych
liniach, u nas taka oferta PKP powoduje jedynie pusty smiech.


Uwaga skup się, bo będzie liczenie. Tam potrzeba dwóch par, czyli 4 pociągów na
dobę - piszę najprościej jak się da żebyś pojął. Jedna do/z dziennego połączenia
z Wrockiem i dziennych połączeń na północ. A druga do/z nocnego połączenia z
Wrocławia. Jak się do tego doliczy "zdawkę" co drugi dzień i nieregularne
wahadła, to wyjdzie mniej więcej 4,5 pary na dobę, czyli 5 pociągów.


| No i już widać, że nie masz pojęcia o tym co się działo bo jechałeś do
| Hrubieszowa pociągiem raz w życiu i to pewnie jeszcze nie tym łącznikowym, o
| którym mówię. Poza tym co mi cały czas pieprzysz o jeżdżeniu na Lublin i Wawe,
| akurat z tymi kierunkami pociągi nie miały nic wspólnego. Połowa regionu
| jeździła i jeździ na Kraków i Górny oraz Dolny Śląsk i dla nich pociąg był
| najlepszą komunikacją.

Jaka polowa regionu? 99% mieszkancow Zamoscia i okolic w ogole nie
korzysta z PKP.


Czytaj ze zrozumieniem do cholery, a potem odpisuj. Póki były dobre połączenia z
 Małopolską i Śląskami, to PKSom Hrubieszów i Zamość ledwie opłacało się
utrzymywać pojedyncze kursy od święta na tych trasach, bo wszyscy woleli jeździć
pociągiem. Znikomy procent decydował się na PKS i to były najczęściej rodziny
pracowników, które i tak jechały za darmo, albo ludzie którzy akurat musieli
skorzystać z PKSu bo akurat coś im wypadło. Dopiero jak rozwalono połączenie
kolejowe z Hrubieszowa, to całe miasto i okolice zostało skazane na PKS i nagle
namnożyło się tych kursów dwa razy więcej, a i to ledwie wystarcza. Zresztą, nie
masz pojęcia jak zmniejszył się ruch między wschdnią Zamojszczyzną a Śląskami i
Małopolską po tym jak rozwalili połączenie kolejowe. Wiele ludzi po prostu
zrezygnowano z odwiedzin, powrotów do domów i przede wszystkim ze studiowania w
Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Gliwicach, czy Opolu. Za to studiują teraz w
Lublinie, Rzeszowie albo Białej Podlaskiej na gorszych uczelniach na które nie
chcieli iść, ale które wybrali, bo nie ma dobrego dojazdu do Krakowa czy
Wrocławia. I gdzie tu jest wyrównywanie szans i znoszenie podziału na Polskę A i
B się pytam?


Poza tym za pare lat jak zbuduja ekspresowke z Krakowa do Rzeszowa to
bus z Zamoscia do Krakowa dojedzie w 4 godziny a do Katowic w 5. I
komu wtedy bedzie potrzebny do szczescia pociag, ktory wlecze sie 20
km/h miedzy Debica a Mielcem.


Hetman ostatni rok jeździ przez Mielec więc będzie prawie godzinę krócej. Poza
tym co mnie obchodzą jakieś mgliste plany które i tak sie nie sprawdzą pewnie.
Tu i teraz brakuje konkretnych pociągów i to jest ból. Zresztą poczekajmy aż
powstaną te ekspresówki, a w międzyczasie niech jeżdżą pociągi i to z rozkładem
dla pasażerów, a nie kolejarzy. Jak po wybudowaniu ekspresówek nawet w tych
dobrych pociągach zrobi się pusto, to ok. znaczy że są niepotrzebne. Póki co są
potrzebne a ich niema!


| Bezpośrednie z Hrubieszowa do Wrocławia, Krakowa, Gliwic, Katowic? Co ty
nie powiesz.

Z Zamoscia sa bezposrednie do Krakowa.




| jak na polskie warunki. Koło 70% miejsc w "bonanzie" zawsze było zajętych

pewnie przez kolejarzy i ich rodziny glownie


Nie wiesz to nie pieprz głupot. Ja wiem, że nie byli to kolejarze ani ich
rodziny, bo tymi pociągami się w przeciwieństwie do ciebie najeździłem i miałem
okazję się dowiedzieć na jakich biletach jeżdżą. Były zresztą po 2000 roku
kilkakrotnie liczenia pasażerów więc jak LZPR się zgodzi udostępnić ci ich
wyniki to sie przekonasz na własne oczy, że mam rację.


Dopiero jak uwalono rozkład w 2004 roku tak, że nikomu
| on nie pasował to w pociągu jeździło po kilka osób, bo ludzie defakto zostali
| zmuszeni do skorzystania z PKSu.

a moze wtedy wlasnie zaczely sie sypac tory pod Debica?


Tory pod Dębicą tu nie mają nic do rzeczy bo nocny jeździł przez Rzeszów i Bełżec.


| Akurat się mylisz. Jeżeli cokolwiek należące do KSC w lubelskim zostanie to
| właśnie Werbkowice i Krasnystaw. Prędzej cała KSC padnie, a na to raczej
nie pozwoli sobie skarb państwa.

A ja slyszalem ze Werbkowice maja byc likwidowane, a zostac ma tylko
Krasnystaw wlasnie.


A ja słyszałem, że 4 metrowego suma z Bugu wyłowili. Tak to sobie możesz pisać
cokolwiek.


| I znowu pieprzysz od rzeczy. Czy ja tu gdzieś wspominałem o starówce? Co to


ma do rzeczy w ogóle?


No ze pociagi powoduja drgania ktore niszcza kamienice na starowce


To sobie sam wymyśliłeś. Niema z tego co wiem, żadnych profesjonalnych ekspertyz
które by to potwierdziły.


| Akurat w Zamościu kolej życia nikomu nie utrudnia no chyba poza tobą i
Zamoyskim.

I tym setkom osob ktore czekaja na przejezdzie na Partyzantow nie
wiadomo po co.


Posiedź w Zamościu trochę i zobacz jak jest naprawdę, bo pieprzysz głupoty.


| A w Zamościu powodują? Bo z tego co wiem to nie.

No przeciez konserwator twierdzil ze powoduja


Konserwator sobie może twierdzić co mu się podoba. Póki tego nie poprze jakimiś
wiarygodnymi badaniami, mam prawo twierdzić, że wpływ kolei na starzenie się
murów miejskich (nie kamienic zapamiętaj), jest znikomy.
Pozdrawiam, BS